No i niestety koniec sprzyjającej pogody. Całą noc pada. Pada również o poranku. Nie chce mi się wychodzić ze śpiwora w taką pogodę, więc się trochę ociągam z wyruszeniem w trasę oczekując aż odrobinę ustaną opady. Na szczęście prognozy mówią, że z biegiem czasu będzie tylko lepiej. Ja jednak ruszam jeszcze w padającym deszczu bo już i tak mam małą obsuwę czasową....
Całkowicie odpada mi spora część bagażnika. Muszę pokombinować by zamocować na nowo sakwy...
 |
| Na następną wyprawę trzeba pomyśleć o nowym bagażniku, podobnie jak o tylnym kole.... |