Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eurotrip 2024. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eurotrip 2024. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 maja 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 21 - 11.08.2024

 Przyjemnie ciepła była ta ostatnia noc. Wstaję tuż po wschodzie słońca. Mając świadomość, że do domu już nie tak daleko nie muszę się aż tak bardzo śpieszyć. Dziś przyjdzie mi przemierzać znane bardzo dobrze tereny, którymi często jeżdżę. Nic mnie nie powinno już zaskoczyć 😉

Po kilku kilometrach jestem w miejscowości Dubňany. Tutaj wskakuję na ścieżkę rowerową "Mutěnka" łączącą Mutěnice z miastem Kyjov. Jest to genialne rozwiązanie ponieważ zaadoptowano do tego celu nieistniejącą linię kolejową. Może się to wydawać co najmniej dziwne bo w Czechach znajduje się chyba najgęstsza sieć kolejowa w całej Europie. Jednak kilka takich zlikwidowanych linii kolejowych u naszych południowych sąsiadów się znajdzie. 

Fajnie jest rozwinięta infrastruktura rowerowa. Oprócz przystanków z wiatami gdzie można sobie odpocząć znajdziemy też np. stanowiska do naładowania telefonu. Przyznam szczerze, że mi już powoli zaczyna brakować tej energii 😋



środa, 14 maja 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 20 - 10.08.2024

 No i powoli kończy się tegoroczna wyprawa rowerowa. Pozostało zaledwie dwa dni jazdy, a potem powrót do szarej codzienności 😉

Staram się wcześnie wyruszyć w trasę tak by dzisiaj możliwie jak najwięcej kilometrów pokonać. Nie chciałbym aby na ostatni dzień pozostało mi najwięcej kilometrów. Zresztą niemal zawsze tak wychodzi 😋  Jednocześnie nie chcę jechać główną drogą i oczywiście wypadałoby zobaczyć coś nowego. Dlatego odbijam na Baden. Poranek jest dość rześki. Na niebie trochę chmur, ale ma  to być całkiem przyjemny dzień.

Gdzieś tam w oddali, skryty w chmurach jest Schneeberg.


poniedziałek, 5 maja 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 19 - 09.08.2024

Nie jestem za bardzo rozeznany co do terenów, które przyjdzie mi dziś przemierzać. Jeszcze w tych okolicach nie byłem. Ruszam w trasę jeszcze przed wschodem słońca. Trzeba mieć jakiś zapas czasu. Chciałbym jeszcze dziś wyjechać z Alp. Mam ostatnie trzy dni wolnego, więc trzeba coraz bardziej kalkulować z dystansem i trasą 😉

Jest lekka mgła i dość chłodno. Pokonuję kilka ostatnich kilometrów po ścieżce rowerowej i muszę zaliczyć niewielki podjazd aczkolwiek dość wymagający. Docieram do miasteczka Pöls. Skończyły mi się już wszystkie zapasy i wypadałoby zrobić zakupy. Po pewnym czasie uznałem, że podjazd na tą nie wysoką przełęcz był bezsensowny. Lepiej było kierować się na Judenburg bo i tak potem zjechałem ponownie nad rzekę Mur....



W miasteczku szukam sklepu. Na wylocie trafiam na market Billa. Jakież było moje zdziwienie gdy wchodząc do środka okazało się, że połowa półek jest zupełnie pusta ! Czegoś takiego to się nie spodziewałem.... Nawet pieczywa było bardzo skąpo 😕 Kupuję najbardziej potrzebne produkty i ruszam w dalszą drogę. Teraz zanosi się na dość długi i szybki odcinek.

czwartek, 24 kwietnia 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 18 - 08.08.2024

 Do końca wyprawy pozostało już tylko cztery dni. Z tego przez najbliższe trzy będę przemierzać Austrię. Natomiast dziś i jutro to zupełnie nowe dla mnie tereny. Tutaj mnie jeszcze nie widzieli 😉

Tak jak pisałem w poprzedniej relacji centrum burzy przeszło dalej w kierunku wyższych gór. Szybko też się skończyła i noc była całkiem spokojna. Wstaję naprawdę wypoczęty i pełen wigoru. Po tym jak udało mi się zwlec z hamaka mina mi zrzedła bo okazało się, że jest gęsta mgła. Postanawiam zobaczyć co jest wyżej. Być może rozgrzana ziemia paruje po opadach... I w rzeczy samej ! Tam wyżej jest piękna słoneczna pogoda, a ponad mgłą wystają majestatyczne Alpy Julijskie 😍




piątek, 11 kwietnia 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 17 - 07.08.2024

 Kolejna przyjemnie ciepła noc za mną. Przed północą to nawet się błyskało nad nieodległymi Alpami. Ale burze nie miały opuścić gór, więc nie było obaw i nie musiałem rozwieszać płachty biwakowej nad hamakiem 😉 W nocy obok mnie przejeżdża jakiś pickup. Na pewno mnie widział kierowca bo zmienił światła na krótkie i znacznie zwolnił przejeżdżając obok. Wstaję dziś odrobinę później.

Ten dzień będzie ostatnim na ziemi włoskiej. Jutro mam zamiar jechać już przez Austrię lub Słowenię. W zależności od mojego "widzimisię". No i oczywiście od prognoz pogody na kolejne dni.

Teraz o dobrą pogodę nie muszę się martwić. W każdym bądź razie do wieczora.... bo właśnie wtedy nad górami mają się tworzyć komórki burzowe. 

Dość szybko poranne rześkie powietrze jest wypierane przez te coraz bardziej gorące. Podążam w kierunku Udine. Jeszcze przez kilkadziesiąt kilometrów mam łatwą trasę.


piątek, 4 kwietnia 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 16 - 06.08.2024

 To była wyjątkowo ciepła noc. Nie wyspałem się..... Ciągle się budziłem. Natomiast o świcie zrobiło się przyjemnie rześko. Szybciutko ogarniam biwak i zbieram się do drogi. To będzie kolejny "płaski" dzień 😉 Początek dzisiejszej trasy to kontynuacja po ścieżce rowerowej. Trochę wije się ona wśród okolicznych sadów owocowych i biegnie wzdłuż kanałów, dzięki którym doprowadzana jest woda do tychże sadów. Ścieżka się jednak dość szybko kończy. W sumie to musze z niej zjechać bo mój kierunek jest odrobinę inny.

Tak docieram do Zevio. Jeszcze za wcześnie by znaleźć jakiś czynny sklep. Zakupy muszą poczekać na późniejszą godzinę.


 

czwartek, 13 marca 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 14 - 04.08.2024

 Od rana panuje ukrop. Ciężki to będzie dzień mimo iż tereny, które będę przemierzać są płaskie. Szybciutko ruszam dzisiaj w drogę. W nieodległym Fossano jestem jeszcze przed wschodem słońca.

Fossano fajne miasteczko, a o tak wczesnej porze jest tu bardzo spokojnie i przez to klimatycznie. Włosi życie towarzyskie rozpoczynają późnym popołudniem i kończą późno w nocy. Teraz na ulicach miasta spotykam jedynie kilka osób, które wyprowadziły swoich pupili na poranny spacer. Przez kilkanaście minut kręcę się po wąskich uliczkach. 

Swoje zwiedzanie miasta rozpoczynam pod zamkiem książąt Achai. Jego budowa została ukończona w roku 1332. Postawiono go w centrum starożytnej osady i od tamtej pory jest nieodłączną częścią panoramy Fossano.


sobota, 15 lutego 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 11 - 01.08.2024

 Tak jak przypuszczałem noc jest cieplutka. Nawet nie zakładałem podpinki pod hamak. Wcześnie się dzisiaj zbieram do drogi. Pobudkę zrobił mi kolejny przepływający prom w górę biegu rzeki. Patrząc na mapę zanosi się na naprawdę płaski i w związku z tym bardzo szybki etap 😀



środa, 12 lutego 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 10 - 31.07.2024

 To była przyjemnie ciepła noc. Powiedziałbym, że nawet za bardzo. O świcie termometr pokazuje 24 stopnie na plusie... Chcę więcej takich ! 

Dzisiaj czekają mnie odwiedziny dużego miasta jakim jest Lyon. Ale za nim tam dotrę to przede mną kilkadziesiąt kilometrów drogi. Dość łatwej.

Zdając sobie sprawę, że mogę stracić więcej czasu niż zakładam na zwiedzanie miasta staram się już od rana ograniczać postoje tak by nie tracić zbyt dużo czasu. Zatrzymuję się dopiero w mieście Bourg-en-Bresse.



wtorek, 4 lutego 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 9 - 30.07.2024

 I nastał już kolejny dzień tej wyprawy. Wyprawy zupełnie innej od wcześniejszych bo do tej pory nie zapuszczałem się tak daleko na zachód.

Miniona noc była już całkiem komfortowa jeżeli chodzi o temperaturę. Szczególnie nad ranem gdy z reguły robi się najzimniej. Tym razem było przyjemnie cieplutko.

Początek był ciężki bo trzeba było rozkręcić mięśnie na ciągłych podjazdach. Może i nie jakieś trudne i ciężkie, ale bardzo upierdliwe są takie podjazdy. Szczególnie ten pierwszy z miejscowości Rougemont dał popalić nogom. Sama miejscowość całkiem przyjemna z kilkoma ciekawymi obiektami. 




poniedziałek, 20 stycznia 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 8 - 29.07.2024

 Kolejny dzień i kolejny chodny poranek. Jednak tym razem jest to spowodowane bliskością kanału. Bardzo szybko robi się ciepło. Choć na początku musiałem ubrać długie gacie bo ciągnęło chłodem po łydkach 😉

Przyjmowałem, że z racji iż mam niemal płasko to dość szybko wpadnie mi dzisiaj dużo kilometrów do południa. Prawda okazała się inna. Jakoś tyłek dzisiaj nie chce współpracować i robię trochę za częste postoje 😋

Dzisiaj też wypada zrobić pierwsze zakupy we Francji. Zastanawiałem się jak będzie z cenami ? Okazało się, że jest znacznie drożej jak u nas czy w innych krajach gdzie do tej pory byłem. I to w zasadzie wszystko jest droższe. Co prawda raczej nie zbankrutuję robiąc we Francji zakupy, ale będę musiał trochę bardziej kalkulować będąc w sklepie 😉





środa, 8 stycznia 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 6 - 27.07.2024

 Nocleg w tej wiacie był dobrym posunięciem. Pół nocy pada deszcz. Najgorsze jednak było to iż opady przeciągnęły się na tyle, że byłem zmuszony ruszyć w trasę w tym deszczu..... Do tego zrobiło się mgliście. Na szczęście jest cieplutko. Na tyle, że po przejechaniu kilku kilometrów rozbieram się z przeciwdeszczowej kurtki bo się cały spociłem. Na pewno tym razem dobrze zaplanowałem trasę. W każdym bądź razie jej początkowy przebieg 😉




wtorek, 31 grudnia 2024

Rowerowy Eurotrip - Dzień 5 - 26.07.2024

 O ile wczoraj było masakrycznie zimno o poranku to dziś sytuacja zmieniła się całkowicie. Po szóstej rano jest kilkanaście stopni na plusie. Człowiek zupełnie inaczej reaguje gdy nie trzęsie się cały z zimna 😉

Po śniadanku ruszam w drogę. Pogoda taka nijaka. Niestety prognozy są nieubłagalne i mówią o opadach deszczu i to dość obfitych momentami. Wszystko w zależności gdzie się będę znajdować w danym momencie. Poranek jeszcze spokojny. Ruszam w drogę z pełnym żołądkiem. Podążam po ścieżkach i trasach rowerowych. 




wtorek, 17 grudnia 2024

Rowerowy Eurotrip - Dzień 4 - 25.07.2024

 Ależ to była chłodna noc ! Normalnie nie chciało mi się kompletnie wychodzić z ciepłego śpiwora. A jak już mi się to udało to nie było wyjścia. Musiałem szybko zwinąć obóz 😉

Muszę przyznać, że miejscówka ta okazała się genialna na noc. Nawet mimo tego, że w środku właśnie prowadzony jest mały remont.


piątek, 6 grudnia 2024

Rowerowy Eurotrip - Dzień 3 - 24.07.2024

 Noc o dziwo spokojna. Niby miało padać, ale jakoś wszystko przechodzi bokiem. Tylko się błyska i czasami dotrze do moich uszu cichy pomruk odległej burzy. Dopiero z samego rana gdy miałem się zacząć zbierać do drogi nadchodzi jakaś chmura, z której pada dość obficie. Na szczęście jak to w przypadku burzy..... szybko przychodzi i równie szybko odchodzi. W oczekiwaniu na koniec opadów jem na spokojnie śniadanie. Później zwijam biwak i ruszam w dalszą trasę. Okazało się, że kilkaset metrów dalej przy tej samej ścieżce biwakuje rowerowa rodzinka. Jednak w przeciwieństwie do mnie oni nocowali w namiocie 😉



piątek, 29 listopada 2024

Rowerowy Eurotrip - Dzień 2 - 23.07.2024

 Po spokojnej nocy pora ruszyć w dalszą drogę. Oczywiście miałem problem by zebrać się z samego rana. Innymi słowy trochę się ociągałem 😉. Jednak dzięki temu lenistwu przed startem robię śniadanko 😀 

Dziś zanosi się na dość łatwą trasę. W każdym bądź razie tak wychodziło z tego co widziałem na mapie..... 

Trasa łatwa bo w sumie lekko w dół wzdłuż rzeki Cidlina. Pierwsza miejscowość którą odwiedzam to Žiželice. Niestety jeszcze za wcześnie na zakupu bo sklep czynny od siódmej do której brakuje niemal pół godziny 😛 Na szczęście jeszcze jakieś zapasy mam 😉




piątek, 22 listopada 2024

Rowerowy Eurotrip - Dzień 1 - 22.07.2024

 No i pora na rozpoczęcie relacji z tegorocznego wypadu urlopowego. A miałem zamiar tym razem objechać dookoła Alpy. Niewiedziałem tylko w jakiej odległości będę jechać od tego pasma górskiego. Wszystko zależne było od kondycji oraz pogody..... 😉

Jeżeli chodzi o przygotowania do wyprawy to tym razem było trochę inaczej. Serwis roweru zdobiłem dużo, dużo wcześniej. Z nowinki to w tym roku postanowiłem odciążyć trochę tył z bagaży i dokonałem zakupu niewielkich sakw na przedni widelec. Niezbyt wiele się do nich mieści, ale udało się tam upchać cały sprzęt biwakowy oprócz płachty biwakowej bo ta no niestety, ale zajmuje dość sporo miejsca.

Oczywiście jak to zawsze bywa ponownie zabrałem więcej bagażu aniżeli chciałem, ale ja tak już mam. Rower z ekwipunkiem + plecak ze sprzętem foto to waga 44 kilogramy..... nieźle 😅

Na tegoroczny wypad mam do dyspozycji 21 dni. Startuję inaczej bo w poniedziałek 😉