Po kilku latach przerwy postanowiłem odwiedzić to niesamowite miejsce na mapie Wysokiego Jesionika. Oczywiście czasami bywam tutaj na pieszych wędrówkach, ale rowerem już dawno tego nie uczyniłem. A tak po prawdzie początkowo myślałem by pojechać pierwotnie na sąsiedniego Pradziada bo trasa w 2/3 ta sama i jest znacznie łatwiejsza oraz jakby nie patrzeć krótsza.
Oczywiście rowerem jadę bezpośrednio z domu jak za dawnych dobrych lat 😉
Udaje się dość wcześnie wyjechać. Pogoda dziś świetna i taka ma być przez cały dzień. Nie za gorąco. Wręcz idealnie do jazdy rowerem. Jadę przez Jarnołtówek i Zlate Hory na Rejviz.