Już dość sporo czasu minęło od ostatniej relacji na blogu z jakiegokolwiek wypadu rowerowego. Oczywiście takowe wycieczki były i to w dość dużej liczbie. Jednak nie wszystkie doczekają się zrelacjonowania na blogu bo i czasu coraz mniej i chęci niestety również :/
Coś jednak czasami będzie trzeba naskrobać ;)
W drugi weekend maja odbyło się VIII Spotkanie Sudeckie w Górach Opawskich. Skoro baza wypadowa znajdowała się w schronisku na stokach Biskupiej Kopy to wypadało mi się tam zjawić choć w jeden dzień ;) Za to na niedzielę miałem zaplanowany dłuższy wypad rowerowy. Nic konkretnego nie miałem sprecyzowanego. Zresztą obudziłem się dość późno, a jeszcze później się zrobilo zanim wyruszyłem w kierunku zachodnim. Widząc jednak, że tam się chmurzy zawracam i jadę jednak na wschód :D
- strona główna
- wycieczki rowerowe ▼
- wycieczki piesze ▼
- Dalekie Obserwacje ▼
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cz>250. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cz>250. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 czerwca 2017
środa, 10 sierpnia 2016
Rowerowy Eurotrip 2016 - Dzień 1 - Kierunek południe ! - 23.07.2016
No i w końcu przyszła pora na kolejny dłuższy wypad rowerowy. W porównaniu do wcześniejszych tak długich wypadów nastąpiło kilka zmian. Ta najbardziej istotna to taka iż po raz pierwszy na 2 tygodniowy wypad jadę w towarzystwie.
Cel ? Hmmmmm...., cel był zupełnie inny w pierwotnych planach. Jednak to co miało miejsce ostatnio w Turcji wpłynęło na zmianę planowanej trasy. Innym zamierzeniem było wyśrubowanie osobistych osiągnięć podczas jednego wyjazdu tj. najdłuższy pokonany dystans czy chociażby najwyższa osiągnięta wysokość na rowerze. Niestety tego nie udało mi się zrealizować choć bardzo niewiele zabrakło :)
Przygotowań do wyjazdu jakiś specjalnych nie było bo o tym że mam wolne na 100 % dowiaduję się dopiero w środę ;). Przegląd roweru, wymiana tylnego koła na bardziej wytrzymałe no i zrezygnowałem tym razem z plecaka. W jego miejsce znalazła się za to po raz pierwszy torba na sprzęt foto na kierownicę. Niestety to jakieś najtańsze badziewie i kompletnie nie zdało to egzaminu. Będę musiał pomyśleć o jakiejś lepszej, markowej...
Cel ? Hmmmmm...., cel był zupełnie inny w pierwotnych planach. Jednak to co miało miejsce ostatnio w Turcji wpłynęło na zmianę planowanej trasy. Innym zamierzeniem było wyśrubowanie osobistych osiągnięć podczas jednego wyjazdu tj. najdłuższy pokonany dystans czy chociażby najwyższa osiągnięta wysokość na rowerze. Niestety tego nie udało mi się zrealizować choć bardzo niewiele zabrakło :)
Przygotowań do wyjazdu jakiś specjalnych nie było bo o tym że mam wolne na 100 % dowiaduję się dopiero w środę ;). Przegląd roweru, wymiana tylnego koła na bardziej wytrzymałe no i zrezygnowałem tym razem z plecaka. W jego miejsce znalazła się za to po raz pierwszy torba na sprzęt foto na kierownicę. Niestety to jakieś najtańsze badziewie i kompletnie nie zdało to egzaminu. Będę musiał pomyśleć o jakiejś lepszej, markowej...
środa, 15 czerwca 2016
Na szosie po Płaskowyżu Głubczyckim - 05.06.2016
Dziś postanawiam pokręcić odrobinę bardziej lajtowo, tzn. bardziej po płaskim i na cienkim kole ;) Wybieram się na Płaskowyż Głubczycki by trochę porozciągać mięśnie po radzie pieszym "Jesenicka 60". Oczywiście zabieram ze sobą aparat, ale wyciągam go dopiero na pierwszej przerwie po pokonaniu cypla osoblazkiego tuż za Pomorzowiczkami.
sobota, 1 sierpnia 2015
Rowerowy Eurotrip 2015 - Dzień 1/13 - 11.07.2015 - Przez Czechy na południowy zachód...
No i przyszła pora na kolejną dłuższą wyprawę rowerową. W tym roku plany miałem bardzo ambitne, a co z tego wyszło będzie w dalszych częściach...
Jak to u mnie bywa nie przygotowuję się jakoś szczególnie do wyjazdu. Ot wyznaczam tylko punkt docelowy i ewentualnie kilka pośrednich, które mam zamiar odwiedzić. To którędy dotrę do celu ma dla mnie już mniejsze znaczenie ;)
Mam tylko trzy zasady: jak najwięcej, jak najszybciej, jak najtaniej. Można jeszcze do tego dołożyć to iż zawsze wyruszam rowerem z domu i rowerem wracam ;)
Tym razem postanawiam sporo zejść z wagi bagaży już na samym starcie. Mieszczę się w 100 kg (rower + bagaże + rowerzysta). Jest to całkiem dobry wynik zakładając, że poprzednim razem było 15 kilogramów więcej ;)
Jako, że zawsze ruszam rowerem z domu to tak wychodzi iż często pierwszego dnia pokonuję trasy, które już wcześniej przemierzałem. Nie mam już za bardzo pomysłów na coś nowego. Być może następnym razem skorzystam ze środków komunikacji publicznej by przeskoczyć ten etap wyprawy ;)
Pierwszego dnia chciałem dojechać jak najdalej w głąb Czech. Planowałem wyruszyć o godz. 00:00 lecz ze względu na wiele spraw, które musiałem załatwić przesuwam wyjazd na 03:00. Koniec, końców wstaję dopiero o piątej strasznie zmarnowany. Dzień wcześniej musiało mnie gdzieś przewiać. Jestem strasznie zakatarzony i boli mnie gardło. Czuję duże osłabienie organizmu :( W trasę wyruszam przed szóstą rano. Dzień zapowiada się bardzo upalny. Na początek trasa klasyczna czyli Głuchołazy --> Jesenik --> Branna. W Brannej robię pierwszą przerwę na śniadanie. Mam już za sobą ten najtrudniejszy odcinek podjazdu na przełęcz w Ramzovej.
wtorek, 28 lipca 2015
04.07.2015 - Góry Orlickie - Suchy vrch
Tym razem postanowiłem wybrać się w Góry Orlickie, a konkretnie na Suchy vrch. Nie byłem tam odkąd postawili nowe schronisko, a właściwie hotel ;)
Trasa standardowa, czyli przez Jesenik do Brannej. W Brannej właśnie obchodzona jest 690-ta rocznica powstania budowli doskonałego browaru Kolstejn. W centrum rozstawione jest pełno straganów. Można nabyć przy takiej okazji regionalne produkty, których próżno szukać w sklepach.
Zaopatruję się w dwie butelki piwa z małego rodzinnego browaru w Loucnej nad Desną. Standardowo kilka zdjęć i mknę w dalszą drogę.
Trasa standardowa, czyli przez Jesenik do Brannej. W Brannej właśnie obchodzona jest 690-ta rocznica powstania budowli doskonałego browaru Kolstejn. W centrum rozstawione jest pełno straganów. Można nabyć przy takiej okazji regionalne produkty, których próżno szukać w sklepach.
Zaopatruję się w dwie butelki piwa z małego rodzinnego browaru w Loucnej nad Desną. Standardowo kilka zdjęć i mknę w dalszą drogę.
niedziela, 22 marca 2015
Bruntálsko - w krainie wygasłych wulkanów 08.03.2015
Tym razem zapraszam na odrobinę dłuższą przejażdżkę. Pogoda rewelacyjna dlatego też postanawiam wybrać się w Niski Jesionik. Ostatnim razem odwiedziłem te tereny w grudniu zeszłego roku, ale pogoda była wówczas nieszczególna i nie udało mi się odwiedzić wszystkich zaplanowanych miejsc.
Coby nie tracić czasu ruszam bardzo wcześnie. Przemierzam Góry Opawskie i wschodnią część Wysokiego Jesionika. Przerwy ograniczam do minimum, ot zatrzymam się by wykonać jakieś zdjęcie.
Coby nie tracić czasu ruszam bardzo wcześnie. Przemierzam Góry Opawskie i wschodnią część Wysokiego Jesionika. Przerwy ograniczam do minimum, ot zatrzymam się by wykonać jakieś zdjęcie.
![]() |
| Widok na Masyw Orlika |
Etykiety:
Bruntál,
cz>250,
Czechy,
Karlovice,
Niski Jesionik,
Razovské tufity,
Slezská Harta,
Sudety,
Sudety Wschodnie,
Uhlířský vrch,
Venušina sopka,
wulkany,
wycieczki rowerowe
czwartek, 13 listopada 2014
Hanušovická vrchovina, Wysoki Jesionik 19.07.2014
Tym razem relacja z odrobinę dłuższej wycieczki
rowerowej. Cel to pokonać 200 km w ciągu jednego dnia, a kierunek wycieczki już
miał mniejsze znaczenie. Start około 10tej w kierunku Jesenika. Mimo wczesnej
pory, temperatura już bardzo wysoka. Czułem, iż bez dużej ilości płynów tego
dnia się nie obejdzie. Pierwszą pauzę podczas wycieczki robię sobie w
miejscowości Lipová-lázně. Spaceruję chwilę po nieczynnym sanatorium
specjalizującym się w przeszłości w leczeniu chorób skóry. Ośrodek został
założony w XIX wieku przez Johanna Schrotha.Niestety
to uzdrowisko nie wytrzymało bardzo dużej konkurencji sanatorium Priessnitza w
Jeseniku.
![]() |
| Jesenik |
Etykiety:
Branna,
Brníčko Jesenik,
cz>250,
Hanušovická vrchovina,
Jesioniki,
Sudety,
Sudety Wschodnie,
Šumperk,
wycieczki rowerowe,
Wysoki Jesionik
Subskrybuj:
Posty (Atom)




