Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskidy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskidy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 września 2025

Ondřejník i okolice - 03.11.2024

 Trzeci dzień przedłużonego weekendu listopadowego to powrót ładnej pogody. Niestety wiąże się to z tym, że temperatura mocno spada. Pisałem w poprzedniej relacji, że wieczorem gdy się wypogodziło osiada szadź. To powiem Wam, że o poranku gdy się obudziłem to jest już w cholerę zimno ! Termometr w samochodzie pokazuje -7 stopni ! No, ale w końcu😆 jestem u wylotu Doliny Zimnika ! Miałem naprawdę problem by się wygrzebać ze śpiwora tak było przeraźliwie zimno. Musiałem odpalić samochód by ogrzać trochę wnętrze. . Szyby mi zaparowały, a para ta później po prostu zamarzła od środka ....

Dziś postanawiam powrócić na ten sam parking pod kompleksem skoczni narciarskich we Frenštát pod Radhoštěm. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że nie ma już prawie wolnych miejsc. Właśnie trwają jakieś zawody biegowe... Jakoś mnie wcisnęli gdzieś w kąt. Pewnie co niektórzy byli zdziwieni, że impreza biegowa, a tu jakiś gościu wyciąga rower z samochodu 😜

Dziś na początek postanawiam podjechać na rynek we Frenštát pod Radhoštěm. Już tyle razy byłem tu przejazdem, ale jakoś sobie nie przypominam bym się na dłużej zatrzymał na głównym placu w mieście.


piątek, 22 sierpnia 2025

Beskid Śląski - 02.11.2024

 Na sobotę przemieszczam się w sąsiednie pasmo górskie - Beskid Śląski. Te górki są dla mnie mało znane. Szczególnie ten najwyższy grzbiet od Baraniej Góry po Skrzyczne. Jako, że pogoda ma być mało sprzyjająca na rower to ten dzień postanowiłem poświęcić na pieszą wędrówkę. 

Za miejsce startu wybieram miejscowość Ostre, a konkretnie darmowy parking u wlotu do doliny Zimnika. Nieprzypadkowo. Tutaj chcę spędzić następną noc bo wydaje mi się to dobrym miejscem. 

Startuję... Mam dość ambitny plan ponieważ chcę przejść całą grań, a to będzie sporo kilometrów. Wybieram szlak koloru zielonego. Tak jak pisałem pogoda mało ciekawa. Czasami popaduje niewielki deszcz. Najwyższe szczyty skryte są w chmurach. Może być kiepsko z widokami dzisiaj....

Początek to asfaltem pod górę przez miejscowość. Po pokonaniu około dwóch kilometrów opuszczam Ostre i rozpoczynam strome podejście przez las.





niedziela, 17 sierpnia 2025

Frenštát pod Radhoštěm, Velký Javorník, Rožnov pod Radhoštěm - 01.11.2024

 Ta wycieczka chodziła mi po głowie już od jakiegoś czasu. W zasadzie to nie ta, którą właśnie miałem dzisiaj zrobić, ale po prostu pokręcić się konkretnie w tych okolicach na rowerze. Do tej pory te tereny odwiedzałem docierając tu rowerem z domu i w zasadzie miałem tylko jedynie wjechać na Radhost lub ewentualnie na Lysą Horę. Czasami przyjechać samochodem i poszwędać się pieszo po okolicznych górkach.

Teraz mając do dyspozycji dłuższy weekend świąteczny zdecydowałem się "zabazować" w okolicy i w miarę możliwości pośmigać po okolicy penetrując ją. Za swoją bazę wypadową obieram Frenštát pod Radhoštěm, a konkretnie to spory parking pod skocznią narciarską. Jest to kompleks czterech skoczni narciarskich im. Jiřího Rašky.




środa, 16 lipca 2025

Babia Góra - na zachód słońca - 21.12.2024

 Tak jak już gdzieś ostatnio pisałem z względu na specyfikę pracy nie mam za wiele możliwości wyskoczyć na jakiś wschód słońca zimą w góry. Nawet w weekend. Za to na zachód słońca jest już znacznie łatwiej 😉

Śledzę prognozy pogody i ostatecznie decyduję się by wyskoczyć po roku czasu ponownie na Babią Górę. Ostatnio robię tak, że jeżeli mam na to czas to staram się robić szlaki po których jeszcze nie chodziłem. Ewentualnie idę w przeciwnym kierunku niż wcześniej. No i podstawa to wędrówka w formie pętli. Nie liczy się oczywiście wypad strickte foto gdzie ważne jest by dobrać możliwie najkrótszą trasę dotarcia oraz powrót z sesji 😉

Postawiłem na szlak od słowackiej strony ze Slanej Vody. Pod tamtejszym schroniskiem melduję się po dziewiątej rano. O tej godzinie liczyłem jeszcze na jakieś wolne miejsce parkingowe. I to się udało. W sumie stały tam dopiero dwa samochody, więc miejsca było naprawdę dużo.

czwartek, 29 sierpnia 2024

Przez Rysiankę na Pilsko - 10.01.2024

Dziś mam dla Was relację z jednej z pierwszych tegorocznych wycieczek. Pieszej wycieczki oczywiście..... Okres zimowy to przede wszystkim wypady w polskie góry i szwendanie się pieszo w poszukiwaniu zimowych krajobrazów. Tym razem zdecydowałem się na Pilsko w Beskidzie Żywieckim. Do tej pory byłem na szczycie tylko dwa razy i trzeba by tą statystykę poprawić 😉 Postanowiłem, że tym razem się tam wybiorę kosztem Babiej Góry, która jest przeze mnie bardzo już zdeptana 😉
Plan na wycieczkę był taki by maksymalnie wykorzystać dzień na wędrówkę i w tym czasie zaliczyć wschód słońca i zachód. Zima aktualnie jest słaba na nizinach, ale w górach powinno być lepiej. Wyruszam około 22giej z domu i melduję się nad ranem w Sopotni Wielkiej. Możliwie najdalej gdzie można podjechać samochodem. Jest tam parking gdzie można spokojnie pozostawić samochód.

Moim pierwszym celem jest wejście na Rysiankę gdzie chcę zaliczyć wschód słońca. W sumie mam niedaleko bo niespełna 5 kilometrów po szlaku koloru niebieskiego. Tu w dolinie jest dość mroźono. I nawet drzewa są ładnie oszronione. Sytuacja się zmienia niestety z nabieraniem wysokości. Widać działanie inwersji temperatury. Im wyżej tym cieplej i na drzewach nie ma już śniegu. Kiepska będzie sceneria u góry....

O właściwej porze docieram do góry i faktycznie na drzewach niemal zero śniegu. Tylko sporadycznie od północnej strony coś się ostało.... Mimo to długa sesja foto o świcie i tuż po wschodzie słońca. Latam też trochę dronem....




piątek, 24 lutego 2023

Mogielica, Beskid Wyspowy - 06.09.2022

 W ramach drugiej części zeszłorocznego urlopu, który obowiązkowo spędzamy w Szczawnicy udało się odbyć dwie wycieczki rowerowe po okolicy. To całkiem sporo jak na tylko tygodniowy pobyt na granicy Beskidu Sądeckiego i Pienin 😉

Powoli acz sukcesywnie realizuje swoje pomysły na zwiedzanie tamtejszej okolicy na rowerze. Tym razem wymyśliłem sobie zdobycie najwyższego szczytu Beskidu Wyspowego czyli Mogielicy. To oczywiście główny mój cel, ale całość postarałem się połączyć w jakąś sensowną pętelkę 😉 

Na początek dzisiejszej wycieczki wybieram Tymbark. Parkuję przy cmentarzu i szybko zbieram się do drogi.

wtorek, 4 października 2022

Radhošť - zachód słońca - 19.02.2022

 Radhošť to szczyt, który zdobyłem najwięcej razy w Beskidzie Morawsko-Śląskim. Na szczyt prowadzi kilka szlaków pieszych. Jak również dość łatwo wjechać tam rowerem od przełęczy Pustevny. Po raz pierwszy byłem tam kilkanaście lat temu. Wówczas jeszcze nie przypuszczałem, że będę tam wracał częściej. Zmieniło się to po tym jak na poważniej zainteresowałem się Dalekimi Obserwacjami. Niestety z racji odległości z dostaniem się tam dla mnie przy odpowiednich warunkach graniczyło z cudem. Mogłem tylko w weekendy.....

Raz nawet udało mi się uwiecznić alpejski Schneeberg, ale nie dość, że bardzo słabym sprzętem to jeszcze przy marnych warunkach i dodatkowo materiał zmasakrowany został w programie do obróbki zdjęć celem wyciągnięcia czegokolwiek 😉 

Teraz chciałem tak naprawdę pochodzić po innym paśmie górskim aniżeli Sudety. Problem polegał na tym, że prognozy nie były zbyt optymistyczne do Dalekich Obserwacji dlatego na wyjazd zdecydowałem się dość późno.

I na przełęcz Pustevny docieram już popołudniu. Na płatnym parkingu pozostało już tylko dwa wolne miejsca, a sam parking jest dość obszerny przecież. Koszt pozostawienia samochodu za dzień to 200 koron i płaci się w automacie. Niestety automat jet uszkodzony i płatność tylko gotówką ! Nie ma możliwości płacenia kartą 😕 Na szczęście 200 koron w banknocie znajduję w portfelu, więc jestem spokojny 😋

niedziela, 21 sierpnia 2022

Pilsko, zachód słońca - 12.02.2022

 Też tak macie, że gdy trafia się dzień wolny to pogoda nie chce z Wami współpracować ? Bo mi całkiem często to się zdarza 😉 Przychodzi weekend gdy mogę wyskoczyć w góry na wschód słońca, a tu przysłowiowy "klops".... Prognozy są takie, że wszystkiego się odechciewa. Na szczęście tym razem spaprana miała być tylko pierwsza część dnia tam wysoko w górach i popołudniu ma się już wypogodzić.

Na Pilsku nie byłem już kilka ładnych lat, więc już od jakiegoś czasu zdobycie tego szczytu chodziło mi po głowie. Osobiście preferuję zdecydowanie wschody słońca bo później jest jeszcze sporo czasu na jakiś spacer po szlakach. No ale cóż poradzić.... Podobnie było całkiem niedawno na Babiej Górze 😋Więc i tym razem muszę się zadowolić zachodem słońca.....

Gdy docieram na parking w Korbielowie są już wczesne godziny popołudniowe. Szybkie przygotowanie do drogi i ruszam szlakiem zielonym pod górę.


wtorek, 7 czerwca 2022

Babia Góra na zachód słońca ! - 15.01.2022

 To już chyba tradycja....

Przynajmniej raz w roku muszę wspiąć się na Babią Górę 😉 Zdecydowanie najwięcej razy na szczycie byłem w okresie zimowym, choć i latem mi się zdarzało tam bywać. Tym razem ma to być konkretny wypad foto. O ile celowałem zawsze na wschód słońca to tym razem wypadło na zachód słońca. Powód jest prozaiczny.... Po prostu pogoda. Według prognoz jedynie znośne warunki mają być właśnie popołudniu i wczesną nocą. Połowa miesiąca to również okolice pełni księżyca co ma dla mnie niebagatelne znaczenie przy nocnej fotografii 😃

Niewiele brakowało, a bym na zachód słońca nie zdążył. W sumie to nie zdążyłem obejrzeć zachodu słońca ze szczytu, ale tu też było świadome działanie.

Opcja zdobycia szczytu tym razem jest opcją najłatwiejszą czyli start z Krowiarek 😁

 

piątek, 14 stycznia 2022

Koziarz rowerowo..... - 10.09.2021

 To taka trochę nieplanowana wycieczka, która wzięła się z niczego tak naprawdę. Podczas drugiej części urlopu, który spędziliśmy już tradycyjnie w Szczawnicy trzykrotnie udało się wyskoczyć na rower. Ta, o której tutaj napiszę była drugą zaraz po wycieczce na Lubań-Turbacz. I tak jak napisałem było to zupełnie nieplanowane, a mając trochę czasu do dyspozycji wymyśliłem sobie coś na szybko.... No dobra gdzieś tam wśród moich pomysłów na rower był wyjazd na ten szczyt ale nie miało to nastąpić jeszcze teraz 😉 

Ruszam dopiero popołudniu. I tak na dobrą sprawę dysponuję niespełna pięcioma godzinami bo na wieczór mamy zaplanowaną inną wycieczkę 😉 

Przejeżdżam przez Szczawnicę i odbijam na Sewerynówkę. Jadę wzdłuż Sopotnickiego Potoku. Zaraz po przekroczeniu granicy Popradzkiego Parku Krajobrazowego zatrzymuję się nad wodospadem Zaskalnik. Można do niego dojść od góry, ale lepiej zobaczyć go od dołu przechodząc przez kładkę dla pieszych poniżej wodospadu.



czwartek, 15 lipca 2021

Weekend 08-09.05.2021 Czyli trochę opolskiego, trochę śląskiego.

Maj to czas gdy kwitnie rzepak. Niestety w tym roku wegetacja później ruszyła i wszystko opóźnione co najmniej o dwa tygodnie. I dopiero drugiego weekendu majowego coś tam zaczyna się żółcić. Tym razem postanawiam pokręcić trochę na południu województwa opolskiego i odrobinę zahaczyć o śląskie. 

W drogę ruszam około ósmej. Pogoda ładna choć o poranku dość chłodno. Tak jak pisałem na początku rzepak zaczyna dopiero kwitnąć, a powinien był już ostatniego tygodnia kwietnia....

 


wtorek, 29 września 2020

Babia Góra, Lietava z CZNWGSN - 28.02--1.03.2020

Tym razem wracam pamięcią do przełomu lutego i marca tego roku. Wówczas to przyszła pora na tradycyjny wypad w okolice Babiej Góry 😉

Po raz kolejny naszą bazą był domek w Zawoi-Czatoży. Mowa tu o klimatycznym miejscu jakim jest E-Lufka.

Po przyjeździe i rozpakowaniu się zamawiamy tradycyjnie saunę. I tak bardzo dużo spędzamy tam czasu biegając pomiędzy sauną, a lodowatym strumieniem. 

Ja jednak mam w planach tradycyjnie przywitać kolejny dzień na szczycie Babiej Góry. Sęk w tym, że tym razem zapowiadają kiepską pogodę, a właściwie to bardzo silny wiatr w partiach szczytowych. Mnie to nie zraża. najwyżej jeżeli warunki będą zbyt trudne to się wycofam.

I tak około trzeciej w nocy zbieram się na szczyt. Trochę do przejścia drogi mam. Idę najpierw szlakiem niebieskim by następnie zamienić znaki na te koloru zielonego. One to doprowadzają mnie do schroniska Markowe Szczawiny. 

Obok śpiącego schroniska ubieram raczki i staram się przyśpieszyć kroku. Zaczyna świtać.....


piątek, 4 października 2019

Dalekie Obserwacje ze szczytu Břidličná Hora - Wysoki Jesionik


Widok na Tatry

Břidličná Hora(1358 m) to szczyt leżący w Sudetach Wschodnich w masywie Pradziada, a konkretnie w jego południowej części. Jest jednym z wyższych szczytów pasma Wysokiego Jesionika ponieważ zajmuje 11 pozycję tej listy. Břidličná hora jest górą o odkrytym wierzchołku, porośnięta trawą wysokogórską, jałowcem oraz skarłowaciałymi świerkami. Napotkać tu można liczne  gołoborza oraz gruz skalny. Poniżej szczytu, po zachodniej stronie zlokalizowane są niewielkie występy skalne. Z racji iż wierzchołek znajduje się powyżej granicy lasu góra ta jest wybitnym punktem widokowym z którego rozpościerają się rozległe, a przede wszystkim dalekie panoramy.

wtorek, 3 września 2019

Radhošť - 25.05.2019

Dni mamy już na tyle długie, że aby zrobić jakąś dłuższą wycieczkę rowerową nie trzeba wstawać skoro świt... wystarczy zebrać się do drogi przed szóstą co wydaje mi się być odpowiednią porą. Na dzień dzisiejszy nie mam jak zwykle pomysłu. Jedyne co chciałem to pokonać ponad 300 km. Dopiero przejeżdżając przez Opawę zdecydowałem, że uderzę w Beskid Śląsko-Morawski. Na rowerze nie było mnie tam już kilka ładnych lat 😉

Trasę do Opawy pokonuję tak często, że w relacji po prostu pominę tym razem ten odcinek 😉 Z Opawy jadę drogą nr 464 w kierunku miasta Bilovec.



czwartek, 24 stycznia 2019

Beskidy, Mała Fatra oraz Tatry widziane ze szczytu Malý děd(1368 m)

Ostatnio niezbyt często mam okazję dokonać jakiejś dalekiej obserwacji. Przede wszystkim wpływ na to mają dość rzadko występujące sprzyjające ku takim obserwacjom warunki. Oczywiście dla mnie liczą się tylko warunki jakie występują w weekend, to co się dzieje w tygodniu mogę sobie co najwyżej pooglądać na kamerkach online ;)

19.01.2019 Wybrałem się na wschód słońca w Masyw Pradziada. Celem nie były same w sobie dalekie obserwacje, a nocne focenie(o tym będzie kiedy indziej wpis ;)) Wcale też nie spodziewałem się jakiś super wybitnych warunków. Te jednak dopisały. Wiadomo nie od dziś, że przy nawet dość słabych warunkach przejrzystości powietrza Tatry zimową porą z Sudetów Wschodnich powinny być widoczne ponieważ o tej porze roku słońce wschodzi właśnie w okolicach tatrzańskich szczytów, a to jest bardzo pożądany czynnik w dalekich obserwacjach.

I tak właśnie o świcie moim oczom ukazały się góry na wschodnim horyzoncie......

wtorek, 16 października 2018

IV Zlot GBG - Beskid Mały - 08-09.09.2018

W naszym przypadku Zlot rozpoczął się w sobotę bardzo wcześnie rano. Spowodowane było to tym iż na miejsce tj. na Potrójną w Beskidzie Małym mamy najdalej ze wszystkich osób. Nie bez znaczenia jest również rzecz, że zdani jesteśmy na komunikację publiczną. Akurat tak się składa, że mamy bezpośredni autobus, którym możemy dotrzeć na miejsce i wybrać jedną z opcji wyruszenia na szlak czyli Bielsko Biała, Kęty lub Andrychów. Z tego ostatniego miasta już kiedyś startowałem, więc na starcie ono odpada. Decydujemy się wyruszyć na szlak z BB.


środa, 7 marca 2018

Babia Góra po raz enty..., bonusowo Budatin - 17-18.02.2018

Mamy już luty, więc najwyższa pora by tradycji stało się za dość i trzeba by się wybrać na "Królową Beskidów"- Babią Górę. Wypad zaplanowany był ponoć z wyprzedzeniem, ale ja akurat o tym wyjeździe dowiedziałem się dwa dni przed ;)
Poprzednim razem mieliśmy bardzo fajną miejscówkę w Zawoi-Czatoży. Tym razem niestety była ona już zajęta, a szkoda bo saunę tam mają rewelacyjną ! Na szczęście w szeregach CZNWGSN mamy niezawodnego Marka, który i tym razem wynalazł nam nową miejscówkę i jak się później okazało była równie świetna jak poprzednia ;)


środa, 29 marca 2017

Babiogórski wypadzik plus słowacki bonus... - 11-12.03.2017

Mamy już wiosnę, a ja mam zaległe jeszcze zimowe relacje.... No więc kiedy to ostatnio byłem na Babiej Górze ? Jakoś miesiąc wcześniej nieprawdaż ? ;)
A skoro jest miesiąc później to trafiamy na kolejną pełnię księżyca. Bardzo się ucieszyłem na wieść, że wcześniej planowany wyjazd jednak się odbędzie i nie ważne, że nastąpiła zmiana pasma górskiego, w które się wybieramy. Z doświadczenia wiem, że właśnie podczas pełni trafia się najładniejszą pogodę. Jednak tym razem miało być zupełnie inaczej....

czwartek, 9 marca 2017

LII Zjazd Klubu Góry-Szlaki w Beskidzie Śląsko-Morawskim - 24-26.02.2017

Klub Góry-Szlaki organizuje cztery razy do roku Zjazdy Klubowe. Od 2012 roku staram się uczestniczyć co najmniej w jednym do roku. Tegoroczny zimowy wypadł u naszych południowych sąsiadów w Beskidzie Śląsko-Morawskim. Główny cel to oczywiście najwyższy szczyt tego pasma czyli Lysa Hora. Jeszcze nigdy tam nie byłem zimą, a plany takie miałem chyba od dwóch lat. Jakże byłem rad gdy okazało się iż pierwszy tegoroczny Zjazd odbędzie się właśnie w tym paśmie górskim !


piątek, 17 lutego 2017

Babiogórski świtak - 11.02.2017

Tym razem wypad planowany niemal z miesięcznym wyprzedzeniem. Gdzie tym razem wyskoczymy uzależnione było od pogody. Im bliżej terminu tym coraz bardziej pewni byliśmy, że pojedziemy w Beskidy. Spowodowane to było bardzo złymi prognozami pogody w Sudetach. Plan był taki by pofocić nocą przy pełni księżyca, a do tego wymagana jest dobra pogoda, lepsza aniżeli poprzednim razem podczas wspólnego wypadu ze Skadi na Śnieżnik ;)