Strony

niedziela, 1 stycznia 2017

Schneeberg widziany z Pradziada

Już od wielu lat próbowałem uchwycić ten alpejski szczyt z Pradziada. Zawsze jednak widoczność w tamtym kierunku była najgorsza. Na pewno zadania nie ułatwia znajdujące się na linii obserwacji Brno. Co prawda już w 2013 roku udało mi się dokonać tej obserwacji jednak pech wówczas chciał, że umarła migawka w moim D90. Ja nie jestem zabobonny, ale to było w piątek 13-go....

Tym razem nie był to wypad Daleko Obserwacyjny. W Planach było spędzenie nocy sylwestrowej na Pradziadzie(zresztą jest to już tradycją). Warunki naprawdę dopisały. Tatry były widoczne z drobnymi szczegółami, ale jest to bardzo powszechny widok ze szczytu. Mnie interesował przede wszystkim kierunek południowy. Początkowo było małe rozczarowanie warunkami na południu. Widoczna warstwa inwersyjna była zdecydowanie za wysoko. W każdym innym kierunku powietrze było czyste niemal do gruntu. Pozostawała nadzieja na pomoc ze strony zachodzącego słońca. O tej porze roku mamy najkrótsze dni i słońce zachodzi za horyzontem możliwie najbliżej kierunku obserwacji, znacznie bliżej niż podczas wschodu....

Powoli jednak traciłem nadzieję. Na szczęście aparat potrafi zarejestrować znacznie więcej aniżeli widzi ludzkie oko :)

Oczywiście trzeba było dokonać mocnej obróbki zdjęć by lepiej było widać. Zdjęcia wykonane są z poziomu gruntu.







I w końcu jest !



Kolejne trzy kadry to są wycinki z dwóch powyższych.





Ale i o świcie następnego dnia coś było widać. Niestety jedyne zdjęcie, na którym cokolwiek się załapało wyszło nieostre. Bardzo mocno wiało...

 
Zdjęcie poglądowe. To tak by każdy wiedział gdzie kierować swój wzrok :)

Zdjęcie przedstawia: Schneeberg(Klosterwappen) 2079 m n.p.m., Alpy Styryjsko-Dolnoaustriackie na wschodnim krańcu austriackich Północnych Alp Wapiennych.
Zdjęcie wykonano z: Pradziad 1491 m n.p.m.
Odległość: Schneeberg(Klosterwappen) - 277,8 km
Zdjęcia wykonano dnia: 2016.12.31/2017.01.01
Autor: Robert J
Sprzęt: Nikon D610 + nikorr 24-120mm/sigma 120-400 mm

70 komentarzy:

  1. Gratulacje! Jeśli z gruntu, to innymi słowy Schneeberg powędrował w górę i to dość mocno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie trochę podniosło szczyt. Ale pewnie nie tak wiele jak mówi symulacja bo ta potrafi naprawdę bardzo oszukiwać. Dzięki :)

      Usuń
    2. Jeszcze pytanie techniczne: podobno niedługo będzie publikacja na DO? Jeśli tak, to czy sami pobrali powyższe zdjęcia czy im gdzieś wysyłałeś? Bo jak ja próbuję wysłać, to ich mail zwraca.

      Usuń
    3. Sam wysłałem. Ja jednak nie wysyłam na teamowy mail tylko bezpośrednio do np. Mateusza.

      mateusz.dlutko(małpa)gmail.com

      Usuń
    4. Aby zobaczyć ten szczyt potrzeba być ok. 150 m wyżej wg udeuschle. Czy to prawda że tyle trzeba się "podnieść" czy mniej niż symulacja? PS Czy nie jestem "męczący" pytaniami :) ?

      Usuń
    5. PS Proszę o szybką odpowiedź bo może się to przydać do innych obserwacji :)

      Usuń
  2. Pozostaje mi tylko pogratulować!, przez Ciebie coraz mniej celów do ustrzelenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)

      Powiem, że i tak trzeba ponowić tą obserwację przy bardziej sprzyjających warunkach w tamtym kierunku. Tam ma być widoczny jeszcze jeden, bardziej odległy szczyt ;)

      Usuń
    2. A ja nic tam nie widzę mimo najszczerszych chęci :(

      Usuń
    3. Przecież wyraźnie widoczny jest zarys i nawet zaznaczyłem na jednym z ostatnich zdjęć, w którym jest miejscu. Wystarczy kliknąć w zdjęcie by je powiększyć.

      Usuń
    4. No właśnie klikam i powiększam i zarówno w zaznaczonej ramce jak i przy strzałce oznaczającej szczyt nie jestem w stanie nic zobaczyć. Widzę tylko niską mgła, która tylko sprawia, że szczyt musiałby się podnieść jeszcze chyba z 200m wyżej. Nie odbieraj tego jako atak, tylko serio nie wiem gdzie to jest widoczne. Nie tylko nie widzę góry, ale zarysu też nie.

      Usuń
    5. U mnie na monitorze jest wyraźnie widoczny. To zdjęcie z "ramką" jest tylko jako poglądowe bez zoomu tak by uświadomić ludzi gdzie kierowali swój wzrok gdy odwiedzą szczyt ;)

      Usuń
    6. Hmm teraz rzeczywiście na przedostatnim coś widzę... nie wiem czemu wcześniej przeoczyłem to zdjęcie. Co prawda tylko na tym, ale zawsze :-) Musiało go naprawdę mocno pociągnąć do góry, skoro jest widoczny z samego Pradziada. Wielka szkoda, że nie odwiedziłeś wieży, bo mógłbyś utrwalić niesamowity widok :)

      Usuń
  3. Fantastyczne zdjęcia! Fantastyczny blog :) Dzięki że tak szybko się pojawił ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero wstęp. Więcej będzie za jakiś czas ;)

      Dzięki Aga :)

      Usuń
  4. No to uczciłeś koniec roku :) Choć ja się zastanawiam jak ktoś może coś widzieć w takim horyzoncie bez obróbki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie noce zerwane, ale warto było dla takich warunków. Obróbka była wymagana i to dość intensywna by lepiej ukazać szczyt. Na oryginalnych zdjęciach też widać. Inna sprawa, że ja już kiedyś widziałem ten szczyt w znacznie lepszych warunkach i dobrze wiedziałem gdzie go szukać na horyzoncie ;)

      Usuń
  5. Szukałem czegoś na Dalekich obserwacjach. Myśle sobie "kurcze rok temu ustrzelona Vladeasa z Tarnicy, niedawno na DO Klak i Strazov ze Śnieżnika" ide dalej i oczom nie wierzę ! W końcu Schneeberg i to teoretycznie z trudniejszej miejscówki w porównaniu do Śnieznika. GRATULUJE ROBERT !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kilkadziesiąt wypadów dalekoobserwacyjnych przez ostatnie 8 lat w końcu udało się zarejestrować Schneeberga. Co do "trudności" miejscówki to ja jednak jestem trochę odmiennego zdania. Pradziad jest zdecydowanie bardziej dostępnym szczytem i można sobie wyczekiwać odpowiedniego momentu w ciepełku co w przypadku Śnieżnika jest nieosiągalne. Dla mnie symulacje są tylko rzeczą poglądową. Już dawno przestałem wierzyć w to co symulują programy. Ten szczyt alpejski jest tak samo dostępny z Pradziada jak ze Śnieżnika. Trzeba tylko trafić na odpowiednie warunki. Najlepiej jeżeli będzie wiać ciepły południowy wiatr zwany u nas fenem(wiatr alpejski), który przewieje zanieczyszczenia z horyzontu. Kierunek obserwacji jest niestety na linii dużej aglomeracji jaką jest Brno i w tamtym kierunku zawsze jest najgorsza widoczność

      Dzięki :)

      Usuń
    2. A w jakich porach roku wieje ten fen?

      Usuń
    3. Wtedy można byłoby wiedzieć kiedy są dobre warunki do obserwacji Alp z Pradziada lub Śnieżnika.

      Usuń
    4. W okresie późna jesień oraz zima. Jednak gdyby to było takie łatwe do prognozowania to nie miałbym kilkudziesięciu nieudanych prób. Po prostu trzeba się znaleźć na miejscu w odpowiednim czasie, ale kiedy ten odpowiedni czas nastąpi to raczej nikt nie wie ;)

      Usuń
    5. No tak :) Przydałaby się kamerka całodobowa w stronę Schneeberga to wtedy byłoby wiadomo kiedy widać Alpy :)

      Usuń
  6. hm.. czyli jednak nie warto na 100 % ufać programowi dobrze wiedzieć na przyszłość. Dodając Brno to wręcz zadanie z gwiazdką. Coż Robert, "Śnieżnik Alpejski" jest Twój dosłownie - z Karpat strikte z Radhosta już ustrzeliłeś, teraz Sudety. Vladeasa z Tarnicy zrobiona przez Radka, wcześniej Pietrosul na przedsmaczek od bodajże Artura Wysockiego... chyba powoli zmierzamy do finiszu czyli do Vladeasy/ Gór Gutai z Tatr ale tu już abstrakcja trafić na dobre warunki i być na którymś z "profesorów" tatrzańskich jak mniemam Krywań, Kończysta, Sławkowski, Łomnica, Gerlach. No chyba że jest coś jeszcze to zamieniam się w słuch :) Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufać do końca raczej nie, ale takie programy są bardzo dobrymi narzędziami poglądowymi i warto z nich korzystać :)

      No i jest jeszcze Paweł ze swoim Bubinem, który ostatnio złapał z Wielkiego Szyszaka ;)

      Ja mam niestety zbyt daleko w Tatry. W innym wypadku pewnie coś ciekawego z Tatr byśmy już mieli ;) I zapewne środowisko D.O. jeszcze nie raz zaskoczy jakąś ciekawą obserwacją :)

      Usuń
    2. aa o Bubinie nie słyszalem, masz link?

      Usuń
    3. Boubin to zupełnie świeża sprawa

      http://astropolis.pl/topic/28577-sudety/?p=659478

      Usuń
    4. Dzięki :)

      Usuń
  7. Super ! Gratuluję dojrzenia i warunków do takiej obserwacji :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Przyznam, że teraz po ochłonięciu jestem trochę rozczarowany efektami. Tam na południe zawsze jest najgorzej z warunkami. Obserwacja do powtórzenia. Tym bardziej, że w 2013 roku Schneeberg był bardzo dobrze widoczny, a ja nie miałem aparatu :(

      Usuń
  8. Zaorane - to chyba odpowiednie określenie na tą obserwacje. Kolejny raz się dowiodło, że światło gnie się jeszcze bardziej niż przypuszczałem. Teraz będę czekał cierpliwie na fotkę ze zwieńczeniem Raxa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz..., z wykształcenia jestem technik-rolnik, więc to określenie jest bardzo na miejscu ;P

      Będę się starać powtórzyć tą obserwację w lepszych warunkach. Rax powinien być osiągalny z poziomu gruntu...

      Usuń
  9. gratulacje Robercie, dla mnie jesteś królem polowania(jak zwykle)Jacek

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, cudne zdjęcia i ciesze się, ze Ci sie udało je zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Robert i wszystko jasne :)
    A z tymi programami - cóż ja bym im jednak w miarę ufał, ale w przyszłości postaram się zrobić symulacje jeszcze dokładniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, ja napisałem iż nie do końca im ufać, ale warto z nich korzystać bo to fajne programy tylko nie do końca dokładne. Ja dla obiektów oddalonych o przeszło 200 km zawsze robię symulację dodając wysokość 300 metrów.

      Usuń
  12. A czy jest możliwość zobaczenia Sudetów z Alp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro widać Schneeberga z Pradziada i teoretycznie ze Śnieżnika Kłodzkiego to znaczy, że i w przeciwnym kierunku też widać :)

      Usuń
    2. Dzięki :-) A tak przy okazji o ile może maksymalnie podnieść się szczyt?O 300 czy więcej metrów?

      Usuń
    3. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wszystko zależy od warunków. Miałem przypadek, że pewien szczyt podniósł się o 350 metrów względem tego co pokazywała symulacja. Chociaż przyznam szczerze iż ja tak do końca nie ufam tym symulacjom. Dla mnie są one tylko czymś poglądowym :)

      Usuń
    4. A można się dowiedzieć co to był za szczyt?

      Usuń
    5. Dzięki

      Usuń
    6. PS A z jakiego szczytu został zaobserwowane to podniesienie? Jestem ciekawy dalekimi obserwacjami i mam nadzieję że nie przeszkadzam pytaniami :)

      Usuń
    7. Z Pradziada. Ze szczytu widziałem Tatry już kilkadziesiąt razy, a jednak Jagnięcy Szczyt pokazał mi się tylko dwa razy. Według symulacji nie widać go, pokazuje się dopiero po podniesieniu szczytu Pradziada o 300 metrów. Dodatkowo należy pamiętać, że szczyty beskidzkie zza których się wyłania są zalesione, a to jest dodatkowe 20-30 metrów. Zapewne można by się pokusić o wyszukanie innych szczytów które zostały "wyciągnięte" przez inwersję, ale Jagnięcy jest najlepszym przykładem.

      Usuń
  13. A czy na przedostatnim zdjęciu Schneeberg był bardzo widoczny tak samo jak w 2013 roku czy były wtedy lepsze warunki?

    OdpowiedzUsuń
  14. W grudniu 2013 roku był znacznie lepiej widoczny bez zniekształceń spowodowanych przez warstwę inwersyjną i długim czasem naświetlania. Tutaj niestety swoje dołożył silny wiatr i żadne zdjęcie nie wyszło ostre :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok :) A czy obserwacja z 2013 była z wieży?

      Usuń
    2. Nie, również z poziomu gruntu. Dlatego w Sylvestra nawet nie przyjmowałem tego by wydawać 80 koron na to by patrzeć przez brudne szyby i zobaczyć to samo co jest widoczne z dołu ;)

      I pomyśleć, że na Pradziadzie przez te 3 lata byłem ze 60 razy. W każdym bądź razie jestem zdania, że warto w dalszym ciągu polować ze szczytu na "Wiedeński Śnieżnik". Zawsze można trafić na lepsze warunki :)

      Usuń
  15. Ile razy w ciągu roku jest możliwe zobaczyć Schneeberga z Pradziada lub Radhosta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z takiego Pradziada ze 2-3 razy do roku(choć nie ma żadnej reguły). Wszystko jednak zależy od warunków. Takie warunki jak w powyższym wpisie są mało odpowiednie do takiej obserwacji. Najlepiej byłoby gdyby wiał silny wiatr, który przewieje zanieczyszczenia z powietrza. Sęk w ty iż człowiek nie może ciągle przesiadywać na szczycie w oczekiwaniu "na ten moment".
      Z Radhosta taka obserwacja jest znacznie łatwiejsza. Raz, że jest bliżej, a dwa to Schneeberg wystaje znacznie bardziej aniżeli widziany z Pradziada. Inna spraw, że w okresie najkrótszych dni w roku słońce zachodzi w tamtej okolicy, a to kolosalnie ułatwia obserwację. Zdarzało się, że za dnia widać było max. 100 km, a gdy zajdzie słońce i podświetli horyzont od doły to widać grubo ponad 200 km...

      Usuń
    2. Dzięki :) Ta obserwacja Schneeberga i tak była bardzo dobra choć pewnie są lepsze warunki skoro można jeszcze złapać Raxa :) Mam nadzieję że i będzie Schneeberg ze Śnieżnika

      Usuń
    3. A ze Śnieżnika ile razy w roku można zobaczyć Schneeberga?

      Usuń
    4. Pewnie rzadziej niż z Pradziada ale kto wie :) Proszę o odpowiedź :)

      Usuń
    5. Pradziad czy też Śnieżnik to nie będzie różnicy. Jeżeli jednego dnia Schneeberg będzie widoczny z Pradziada to i tego samego dnia widać go będzie ze Śnieżnika. Różnica w odległości to tylko 2 km czy jakoś tak.

      Usuń
    6. Właśnie się zastanawiałem bo Śnieżnik nie dość że niższy to jeszcze dalszy. Ale gratuluję Panu tej obserwacji bo była bardzo trudna i jeszcze szczyt mało widoczny.Ma Pan w planach powtórzyć tę obserwację?

      Usuń
    7. Tak, chcę powtórzyć tą obserwację przy lepszych warunkach tak by już nikt nie miał wątpliwości co widać na zdjęciach :)

      Usuń
  16. Zastanawiam się czemu nie ma tej obserwacji na stronie o dalekich obserwacjach ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałem poproszony redakcję o przesłanie materiału na DO. Zrobiłem to, ale widocznie zdjęcia są zbyt słabe lub zapomnieli o nich ;)

      Usuń
    2. Gdzie tam słabe :) Może szczyt nie najlepiej widoczny ale prawie 280 km to bardzo daleko. Ja kiedyś ledwo widziałem przez lornetkę zamek z kilkunastu km :)

      Usuń
  17. Miał kiedyś Pan przypadek gdy szczyt był widoczny tylko po obróbce? A ten szczyt był widoczny bez obróbki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o Schneeberga czy był w ogóle widoczny bez obróbki

      Usuń
    2. Przy naświetlaniu zdjęcia 30 sekund był widoczny zarys na surowym zdjęciu prosto z aparatu. Nieuzbrojonym okiem niestety, ale nie było nic widać.

      Usuń
    3. Też tak sądzę,że gołym okiem nic nie było widać.Ale czy jest w ogóle szansa zobaczyć Schneeberga gołym okiem?

      Usuń
    4. Oczywiście. W 2013 roku było widać nawet śnieg na szczycie o wschodzie słońca :)

      Usuń
    5. A na tym przedostatnim zdjęciu Schneeberg był widoczny gołym okiem i jak długo był widoczny?

      Usuń
    6. Nie, nie było go widać gołym okiem. Trzeba zdać sobie sprawę z tego iż to odległość bliska 300 km, a obserwowany obiekt to zaledwie kilkadziesiąt metrów wystających ponad horyzont. Przy tak nieszczególnych warunkach trzeba użyć przynajmniej lornetki do obserwacji bo z tak wielkiej odległości to te kilkadziesiąt metrów wydaje się bardzo malutkie. Musiałaby być przysłowiowa "żyleta" by dojrzeć nieuzbrojonym okiem.

      Wszystkie zdjęcia zamieszczone w publikacji, a na których widnieje zarys Schneeberga były długo naświetlane. Większość w okolicy 30 sekund, a to wystarczająco długi czas aby zmieniający się obraz szczytu spowodowany mirażami zlał się w jedną całość przez co jego kształt jest taki obły. W rzeczywistości Schneeberg widziany z tej perspektywy przypomina swym kształtem szczyty tatrzańskie.

      Usuń
    7. Czyli taka "żyleta" panowała w 2013? Wtedy to był planowany wypad?

      Usuń
    8. Czy tak samo, jak ten przypadkowy "wypad" dalekoobserwacyjny :) ? Proszę o szybką odpowiedź

      Usuń