Strony

czwartek, 19 września 2019

Weekend 19-20.05.2019 - Jilemnice, Nová Paka, Jaroměř... - niedziela....

Poranek jest cieplutki i aż przyjemnie jest wyjść ze śpiwora mając świadomość, że zaraz człowiek nie zacznie się telepać z zimna 😉

Miejscówka też całkiem fajna. Na szczycie Sovinec znajduje się boisko do piłki nożnej i obok takie niewielkie pomieszczenie gospodarcze. Pod jego zadaszeniem rozwiesiłem sobie hamak 😉

poniedziałek, 9 września 2019

Weekend 19-20.05.2019 Broumov, Trutnov etc. - Sobota....

Na nadchodzący weekend szykuje się rewelacyjna pogoda, więc trzeba to odpowiednio wykorzystać tym bardziej, że temperatura zarówno za dnia jak i w nocy ma być już całkiem przyjemna 😉 Oczywiście jakiś konkretnych pomysłów na ten wyjazd nie miałem. We łbie świtało mi kilka różnych kierunków wyjazdu. Ostatecznie budząc się z rana postanowiłem, że obiorę kierunek zachodni bo jednak tam prognozują znacznie lepszą pogodę😉

Jadę więc bardzo dobrze mi znaną trasą wzdłuż granicy przez Vidnave do Javornika. Po drodze znalazł się czas by polatać dronem. Teraz gdy kwitnie rzepak ładnie wygląda świat z góry 😀



wtorek, 3 września 2019

Radhošť - 25.05.2019

Dni mamy już na tyle długie, że aby zrobić jakąś dłuższą wycieczkę rowerową nie trzeba wstawać skoro świt... wystarczy zebrać się do drogi przed szóstą co wydaje mi się być odpowiednią porą. Na dzień dzisiejszy nie mam jak zwykle pomysłu. Jedyne co chciałem to pokonać ponad 300 km. Dopiero przejeżdżając przez Opawę zdecydowałem, że uderzę w Beskid Śląsko-Morawski. Na rowerze nie było mnie tam już kilka ładnych lat 😉

Trasę do Opawy pokonuję tak często, że w relacji po prostu pominę tym razem ten odcinek 😉 Z Opawy jadę drogą nr 464 w kierunku miasta Bilovec.



poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Dlouhé stráně - 23.06.2019


W sobotę brałem udział w maratonie mtb, a więc niedziela powinna być raczej lajtowa. I wcale nie chodzi mi o jakiś krótki dystans wycieczki tylko bardziej o spokojną jazdę, taką by się zatrzymać zrobić zdjęcie, pozwiedzać lub też wstąpić do knajpy na obiad, kawę, piwo 😀 Na dzisiejszy wypad jest chętny.... Umawiam się więc z Kubą na dość wczesną godzinę wjazdu. Z rana pogoda nie rozpieszcza bo jest pochmurno, a wyższe partie gór to już zupełnie są skryte w chmurach. Tak dobieram trasę by wiodła wyznakowanymi trasami rowerowymi. Z tym w Republice Czeskiej nie ma większego problemu bo według mnie w kraju tym jest najlepiej rozwinięta sieć wyznakowanych szlaków rowerowych. Oczywiście piszę tak mając świadomość, że nie wszystkie europejskie kraje do tej pory udało mi się odwiedzić.
Jadąc szlakami rowerowymi dojazd zajmie nam trochę więcej czasu ale właśnie o to chodzi. Bardzo chciałbym być u celu w okolicy zachodu słońca. Prognozy pogody mówią iż z każdą godziną pogoda będzie lepsza 😀

wtorek, 20 sierpnia 2019

Rowerowa majówka 27.04-05.05.2019 - Dzień 9/9 - Byle przed siebie, byle do domu........

I to już ostatni dzień tej wyjątkowo długiej majówki 😉

Wstaję wcześnie zdając sobie sprawę, że mam bardzo dużo kilometrów do domu. Dziś pogoda ma być zupełnie inna aniżeli wczoraj. Choć z rana jest chłodno i pochmurno to z biegiem czasu słupek rtęci pnie się ku górze, a i jakieś tam przejaśnienia zapowiadają. Te wszystkie mokre ubrania po wczorajszym dniu jednak nie zdołają wyschnąć, więc upycham je głęboko w bagażach i ruszam w dzisiejszą trasę. W sumie w większości dość dobrze mi znanej. Jednak za każdym razem staram się dokładać jakiś mniej lub w ogóle nieznany odcinek, nawet jeżeli będzie mnie to kosztować nadłożeniem drogi😉