Strony

niedziela, 16 kwietnia 2017

Morawy - 01/02.04.2017

Tym razem relacja z dwudniowego wypadu rowerowego po Morawach. Mimo najsłabszego początku roku od czternastu lat decyduję się na taki ruch. O ile dobrze pamiętam nigdy tak wcześnie nie robiłem tak długiego wypadu. I na pewno cztery litery porządnie to odczują. Człowiek odzwyczaił się od tak długich eskapad ;)

Pogodę na pierwszy kwietniowy weekend zapowiadają wyborną, więc trzeba to wykorzystać bo nie wiadomo kiedy się nadarzy kolejna okazja. Nie mam żadnych sprecyzowanych planów, ot coby zobaczyć coś nowego. Postanawiam wyruszyć jeszcze zanim zacznie świtać tak by przeskoczyć Jesioniki. Kręcenie korbami idzie mi jak po grudzie. Nie wiem dlaczego spakowałem tyle tobołów. Rower wydaje się bardzo ciężki. Podobne ilości bagaży zabieram na dwutygodniowy wypad, a ja przecież jadę tylko na dwa dni !

Nie ma co ukrywać, że najwięcej z tego wszystkiego waży sprzęt foto. Chyba najwyższa pora pomyśleć nad jakimś małym, ale dobrym kompaktem ;)


piątek, 7 kwietnia 2017

Nocne 50 km - Zábřeh - 24/25.03.2017

Piesze rajdy długodystansowe nie są mi obce jednak taka nocna impreza jest dla mnie zupełną nowością. Gdy tylko dostałem propozycję wyjazdu to bez namysłu wyrażam chęć uczestnictwa w "1. jarní pochod - memoriál Arnošta Valenty". Impreza organizowana po raz XXIII przez gimnazjum w Zábřehu. To właśnie w tej szkole kształcił się Arnošt Valenta...



środa, 29 marca 2017

Babiogórski wypadzik plus słowacki bonus... - 11-12.03.2017

Mamy już wiosnę, a ja mam zaległe jeszcze zimowe relacje.... No więc kiedy to ostatnio byłem na Babiej Górze ? Jakoś miesiąc wcześniej nieprawdaż ? ;)
A skoro jest miesiąc później to trafiamy na kolejną pełnię księżyca. Bardzo się ucieszyłem na wieść, że wcześniej planowany wyjazd jednak się odbędzie i nie ważne, że nastąpiła zmiana pasma górskiego, w które się wybieramy. Z doświadczenia wiem, że właśnie podczas pełni trafia się najładniejszą pogodę. Jednak tym razem miało być zupełnie inaczej....

czwartek, 16 marca 2017

Pierwsza setka w 2017 roku... - 04.03.2017

Tak wiem..., dla niektórych może się to wydawać naprawdę dziwne, ale taka jest brutalna prawda. Zimę w tym roku mieliśmy w normie i jazda rowerem w takich warunkach jest mało przyjemna. Motywacji do kręcenia też jest coraz mniej.... Tak po prawdzie ostatnia wycieczka rowerowa, której dystans przekroczył 100 km miała miejsce na początku listopada zeszłego roku, a więc dość dawno. Zachodziła obawa iż tyłek  dość solidnie ten wypad odczuje ;)


czwartek, 9 marca 2017

LII Zjazd Klubu Góry-Szlaki w Beskidzie Śląsko-Morawskim - 24-26.02.2017

Klub Góry-Szlaki organizuje cztery razy do roku Zjazdy Klubowe. Od 2012 roku staram się uczestniczyć co najmniej w jednym do roku. Tegoroczny zimowy wypadł u naszych południowych sąsiadów w Beskidzie Śląsko-Morawskim. Główny cel to oczywiście najwyższy szczyt tego pasma czyli Lysa Hora. Jeszcze nigdy tam nie byłem zimą, a plany takie miałem chyba od dwóch lat. Jakże byłem rad gdy okazało się iż pierwszy tegoroczny Zjazd odbędzie się właśnie w tym paśmie górskim !