No tak.... Pora na drugą część sezonu urlopowego. Tradycyjnie spędzamy ją w Szczawnicy, a ja w miarę możliwości penetruję rowerowo okolicę bliższą i dalszą 😉 Dziś stawiam na mocno górzystą i terenową trasę 💪😃
Start oczywiście z pensjonatu, w który jesteśmy zameldowani na najbliższe dwa tygodnie 😉 Pierwsze zdjęcia robię nad Dunajcem całe 200 metrów od kwatery 😁


