Już dawno nie kręciłem się po najbliższej okolicy, w której mieszkam. Co prawda czasami wyskoczę na Biskupią Kopę rowerem lub ostatnimi czasy częściej na jakichś zachód słońca pieszo, ale z takich wypadów nie ma sensu pisać relacji. Teraz postanowiłem pokręcić się po okolicy trochę więcej. Oczywiście nie tyle ile bym chciał, ale taką mam pracę, że czasami trzeba iść i w weekend.😉
Startuję około południa i kieruję się przez Głuchołazy na przejście graniczne Konradów-Zlate Hory. Tutaj kilka miesięcy wcześniej oddano do użytku nową ścieżkę rowerową. Jadę nią po raz pierwszy legalnie. Wcześniej kilka razy podczas gdy była jeszcze w budowie 😋