Nastał dzień piąty wyprawy, dzień w którym planem
jest dotrzeć do celu tej wyprawy. Celem tym była jedna z najbardziej
malowniczych dróg w Austrii - Grossglocknerstrasse. Oczywiście pierwotnie
miałem być u celu dzień wcześniej, ale może i dobrze, że miałem opóźnienie.
Gdybym dotarł planowo to przejazd tą trasą byłaby mało przyjemny w pogodę jaka
była dzień wcześniej.
Z rana oczywiście pada deszcz bo inaczej być nie może ;)
Bez śniadania ruszam w trasę. Im słońce wyżej tym pogoda robi się lepsza. To
bardzo dobry prognostyk w perspektywie dzisiejszej trasy.