Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bystra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bystra. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2015

Beskidy, Mała Fatra oraz Tatry Zachodnie widziane z Biskupiej Kopy

Biskupia Kopa – szczyt o wysokości 890,6 m n.p.m. w polskiej części Gór Opawskich (czes. Zlatohorská vrchovina) w Sudetach Wschodnich .

Jest najwyższym szczytem w polskiej części Gór Opawskich, a także najwyższym wzniesieniem województwa opolskiego.

Na szczycie znajduje się kamienna wieża widokowa o wysokości 18 m. Zbudowana w 1898 przez Morawsko-Śląskie Sudeckie Towarzystwo Górskie (niem. Mährisch-Schlesischer Sudetengebirgsverein (MSSGV)) w jubileusz 50-lecia panowania cesarza Franciszka Józefa I (Kaiser-Franz-Josef-Warte).

Na szczyt wiedzie bardzo wiele szlaków turystycznych. Najłatwiej i najszybciej na szczyt dostaniemy się z przełęczy Petrovy Boudy gdzie jest duży darmowy parking. Na szczyt z parkingu jest około 1,8 km po szerokiej leśnej drodze.
Jeżeli ktoś ma odrobinę więcej czasu, to warto zrobić sobie trochę dłuższy spacer jednym z wielu szlaków prowadzących na szczyt. np. niebieski ze Zlatych Hor, lub żółty czy też czerwony od strony Jarnołtówka.
Szczyt całkowicie porośnięty lasem, więc właśnie z wieży widokowej najlepiej dokonywać obserwacji.

W tym wpisie dotyczącym Biskupiej Kopy skupię się na kierunku wschodnim i południowo-wschodnim. Szczyt ten odwiedzam bardzo często z racji jego bliskości. Jednak widok Tatr ze szczytu nie zdarza się zbyt często. Mi udało się to do tej pory 5 lub 6 razy. Beskidy natomiast są widoczne dość często, szczególnie ten najbliższy Beskid Śląsko-Morawski.

Ogólny widok w kierunku wschodnim

sobota, 15 listopada 2014

Tatry 10 -12.10.2014 - Day 1

Po ostatnim wypadzie pozostał pewien niedosyt dlatego też postanowiłem wybrać się w Tatry po raz kolejny... Z racji, że jestem na urlopie, jadę w czwartek z Nysy bezpośrednio do Zakopanego. Na miejscu jestem o 16-tej i od razu mam busa do Doliny Kościeliskiej. Dzień już krótki, zbliża się zachód słońca. Wielu turystów wraca doliną z Hali Ornak. Ja jako jedyny podążam w przeciwnym kierunku ;)