Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inwersja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inwersja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lipca 2023

Na Śnieżnik rowerowo ! - 01.11.2022

 Na szczycie Śnieżnika ostatnio często mnie widują jednak rowerem już bardzo dawno tam nie byłem 😉 Wypadałoby nadrobić te małe zaległości. Z racji, że to już listopad i dzień niezbyt długi to postanawiam wystartować z Lądka Zdrój. No i jak na listopad to pogoda genialna. Przez większość dnia świeci słońce, choć trochę czasami mocniej powieje wiaterek. I w zasadzie im później tym temperatura coraz wyższa. Ogólnie to się szykuje całkiem przyjemny listopadowy dzień 😀

Aż wstyd się przyznać, ale na rynku byłem do tej pory tylko raz 😜 Jakoś zawsze mnie ciągnęło bardziej do części zdrojowej 😉

Rynek jest ciekawy, otoczony kamienicami z różnych epok renesans, barok czy też rokoko. W centrum stoi ratusz. Choć obecnie to neorenesans to jego początki datowane są na wiek XVI.


poniedziałek, 20 marca 2023

Dalimilova rozhledna - 20.11.2022/15.02.2023

 Tak, tak to nie pomyłka 😉 Postanowiłem połączyć dwa wypady w to samo miejsce w jednym wpisie. Nie chciałbym aby zdjęcia leżały gdzieś zaszufladkowane to chociaż będzie do nich łatwy dostęp poprzez wpis na blogu 😀 Druga sprawa, że oba te wypady były typowo fotograficzne i nie robiłem jakich tras. Ot podjechać na najbliżej położony parking i szybko na szczyt  😉

Větrov to niewybitny szczyt w paśmie Rychlebskich Gór. Mierzy sobie 918 metrów. Całkiem do niedawna nikt na to miejsce nie zwracał zupełnie uwagi. Nawet pieszy szlak wiodący przez wierzchołek nie był zbyt uczęszczany. Bardziej ruch wzmagał się tu w okresie zimowym gdy uprawiane były trasy narciarstwa biegowego, a jest ich tu naprawdę sporo. W końcu to okolice Paprska 😉 Sam kilkukrotnie byłem tu na nartach w drodze do nieodległej chaty. 

Stan ten zmienił się całkiem niedawno bo na szczycie została wybudowana nowa wieża widokowa. ma to być wierna kopia obiektu, który kiedyś stał na szczycie nieodległego Śnieżnika. 




piątek, 31 grudnia 2021

Śnieżka po rocznej przerwie..... 21.11.2021

 Tym razem zapraszam na krótki, ale konkretny wypad na "Królową Karkonoszy" - Śnieżkę. Cel był jeden tzn. zaliczyć wschód słońca na najwyższym sudeckim szczycie i być może pooglądać odległe szczyty ponad warstwą inwersyjną.

Na przełęcz Okraj docieram trochę później aniżeli chciałem. Wina leży po stronie gęstych mgieł w kotlinach, które utrudniały jazdę. Na przełęczy widać, że chmury przelewają się z czeskiej strony na polską. Widać też rozgwieżdżone niebo. Jest dobrze !

Ruszam czym prędzej na szlak niebieski na Skalny Stół. Po drodze obowiązkowa sesja foto 😉


czwartek, 9 lutego 2017

Do trzech razy sztuka..., czyli wschody i zachody słońca na Wielkim Szyszaku - 28/29.01.2017

Tym razem obieram kierunek zachodni. W planach wschód słońca gdzieś w Karkonoszach. W ostatniej chwili wyskakuje mi możliwość dotarcia wcześniej, jeszcze na zachód słońca. Tak się składa, że w sobotę w Karkonosze wybiera się Artur i jest możliwość zabrać się z nim do Szklarskiej Poręby. Na mojej głowie jest tylko dostanie się najwcześniejszym busem do Wrocławia.

czwartek, 2 lutego 2017

Od świtu do zachodu na Śnieżniku... - 21.01.2017

Na weekend szykuje się ładna pogoda. Ładna, ale w górach, więc trzeba tam gdzieś uderzyć. Artur wybiera się z wujkiem na Śnieżnik o czym mnie informuje. No cóż..., a miałem jechać w Karkonosze.... Nie pozostaje mi nic innego jak zmienić plany ;) Do wesołej gromadki dołącza jeszcze Tobiasz. Gdzieś około pierwszej w nocy zostaję zgarnięty w Nysie na wylocie w kierunku Otmuchowa. Jedziemy na Kłodzko, potem na Lądek i Stronie Śląskie. Na parkingu w Kletnie jesteśmy o drugiej w nocy. Przeorganizowanie i ruszamy na szlak żółty. Na Śnieżnik jeździmy by uchwycić Karpaty i ten nieszczęsny Schneeberg, ale dziś nie spodziewam się by w tamtym kierunku było cokolwiek widać. Jak to mówią "lepiej być mile zaskoczonym niż niemile rozczarowanym" ;)

piątek, 20 stycznia 2017

Kopa z buta, Kopa na rowerze - 06/07.01.2017

 06.01.2017

Piątek, Trzech Króli, a więc początek dłuższego weekendu. Plan był by spędzić ten czas gdzieś w Karkonoszach. Z planów nic jednak nie wyszło :/ W zamian trzeba coś wymyślić na miejscu. Jest bardzo zimno, więc rezygnuję z roweru i decyduję się na pieszą wycieczkę na Biskupią Kopę. Bezpośrednio na szczyt z domu nie szedłem już ze trzy lata ;)

Pogoda jednak nie rozpieszcza. Jest kilkanaście stopni poniżej zera, wieje silny wiatr i przechodzą śnieżyce. Droga Charbielin-Jarnołtówek zmienia się. Właśnie są wycinane drzewa samosiejki po obu stronach. niedługo będzie tu znacznie szersza, asfaltowa droga.



piątek, 5 grudnia 2014

Zachód słońca na Pradziadzie - 29.11.2014

Tym razem dla odmiany jadę na Pradziada na zachód słońca. W ciągu dnia inwersja znacznie opadła i mam nadzieję na ładne widoki ponad morzem chmur.

W dolinach jest ponuro i trzyma kilkustopniowy mróz.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Keprnik z eską 02.11.2014

Wycieczka z tych spontanicznych...

Jest 09:55, właśnie szykuję się na rower gdy dzwoni Renata z zapytaniem co mam w planach na dziś. Strasznie ją naszło na góry. Zrezygnowała nawet z pójścia do kościoła ;)

Zmieniam swoje plany. 15 minut później podjeżdża Renata i jedziemy na Červenohorské sedlo. Przełęcz drogowa znajdująca się na wysokości 1013 m n.p.m. Chyba najlepszy punkt wypadowy w Wysoki Jesionik. Znajduje się tutaj duże skrzyżowanie szlaków turystycznych. 

Obecnie na przełęcz można dojechać tylko od strony Jesenika. Od strony południowej droga jest zamknięta dla ruchu ze względu na remont drogi.

CHS to duży ośrodek narciarski, który ostatnimi czasy stracił sporo na rzecz nieodległego ośrodka w Koutach. Na przełęczy jest bardzo duży darmowy parking, schronisko i kilka hoteli.


sobota, 15 listopada 2014

Dzień świtaka - Pradziad 27.10.2014

Najwyższa pora rozpocząć sezon inwersyjny 2014/2015. Nie mogło być inaczej jak kolejny już wschód słońca na najwyższym szczycie Sudetów Wschodnich - Pradziadzie.

Według prognoz, te najlepsze warunki dalekoobserwacyjne miały być w tygodniu. Na szczęście miałem jeszcze kilka dni urlopu i postanowiłem spędzić je bardzo aktywnie ;)

Ruszając z domu termometr pokazuje zero stopni. W Vrbnie pod Pradziadem jest już  -2,8 stopnia. Na szczycie również 2,8, ale powyżej zera ;)

Do wschodu jeszcze sporo czasu. Postanawiam "posadzić" jeden aparat na statyw by wykonał serię zdjęć do startrails. Niestety było już zbyt późno do tego typu zdjęć i przy ósmej klatce horyzont już jaśniał :/ Aparat naświetlił zaledwie osiem klatek, a każda z czasem 300 sekund. Okazało się też, że z ostrością nie było najlepiej...