Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świt. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 lipca 2022

Dzień Świtaka - Serak, Keprnik - 07.01.2022

 Weekendami ostatnio trochę kiepska pogoda. Tak też ma być w nadchodzący.... W zasadzie szykuje się, że ostatni ładny dzień będzie w piątek. Niewiele namyślając się biorę wolne w pracy i uderzam na wschód słońca. Nie ukrywam, że bardzo liczyłem, że podczas tego wypadu uda mi się przywieść trochę materiału dalekoobserwacyjnego 😁

Tym razem wyjeżdżam znacznie wcześniej coby nie dotrzeć na miejsce tak późno jak podczas ostatniego wypadu na Pradziada. W Ramzovej melduję się, więc około trzeciej nad ranem. Niestety jest dość wietrznie dzisiaj..... Szybko pakuję plecak i wspinam się po stoku narciarskim. Śniegu jest bardzo niewiele, więc wspinaczka mi idzie dość sprawnie 😀 Na Šeráku jestem trochę przed świtem. Jest dobrze.

 


wtorek, 1 lutego 2022

Pradziad - 24.10.2021

 Pradziada ostatnio zaniedbałem, że tak powiem 😉 Na szczycie nie byłem od ponad roku. Postanawiam to zmienić. Jesień to początek sezonu inwersyjnego, więc i sezonu daleko obserwacyjnego w górach. O tej porze roku z Jesioników najlepiej polować na odległe góry o świcie w kierunku wschodnim. Oczywiście najważniejsze to Tatry  bo i są najbardziej odległe 😉

Niestety nie tym razem.... W sumie to też nie za bardzo liczyłem na dobre warunki. Co więcej nie liczyłem nawet na dobrą pogodę. Prognozy były niejednoznaczne i pozostało mi mieć nadzieję....

Z tego też powodu wyjazd odkładałem w czasie i ruszyłem dopiero po trzeciej nad ranem. Tym razem nie wybieram najkrótszej trasy. Idę od Karlovej Studanki szlakiem niebieskim. Początek jest w gęstej mgle i lekko prószącym śniegu, ale im wyżej tym jakby lepsza pogoda była. Tak na wysokości Ovcarny nagle niebo się zupełnie wypogadza i widzę gwiazdy ! Jest dobrze ! przyśpieszam kroku. Aparat wyciągam by chacie Barborka.

piątek, 31 grudnia 2021

Śnieżka po rocznej przerwie..... 21.11.2021

 Tym razem zapraszam na krótki, ale konkretny wypad na "Królową Karkonoszy" - Śnieżkę. Cel był jeden tzn. zaliczyć wschód słońca na najwyższym sudeckim szczycie i być może pooglądać odległe szczyty ponad warstwą inwersyjną.

Na przełęcz Okraj docieram trochę później aniżeli chciałem. Wina leży po stronie gęstych mgieł w kotlinach, które utrudniały jazdę. Na przełęczy widać, że chmury przelewają się z czeskiej strony na polską. Widać też rozgwieżdżone niebo. Jest dobrze !

Ruszam czym prędzej na szlak niebieski na Skalny Stół. Po drodze obowiązkowa sesja foto 😉


czwartek, 27 sierpnia 2020

Czechy, Słowacja - 03-05.07.2020

Plan na ten wypad rowerowy powstał jeszcze pod konie stycznia tego roku. Wówczas to w drodze powrotnej z Tatr Zachodnich odwiedziliśmy ruiny średniowiecznego zamku Lietawa. Tak nam się tam spodobało, że postanowiliśmy z Kubą, że kiedyś tu przyjedziemy rowerami na biwak 😉 Mija pół roku i w końcu możemy obrać kierunek na Słowację.....

Postanawiamy wyjechać już w piątek po południu. Bardzo chciałem dotrzeć tego dnia w jedno fajne miejsce, które upatrzyłem na biwak już dość dawno temu. Jak to przeważnie bywa plany trzeba było zweryfikować już na samym początku. Wyjeżdżamy prawie dwie godziny później aniżeli było w planach...

I tak z Kubą decydujemy, że jedziemy  na Vrbno pod Pradziadem gdzie będzie trzeba zrobić jakieś zakupy....

czwartek, 24 stycznia 2019

Beskidy, Mała Fatra oraz Tatry widziane ze szczytu Malý děd(1368 m)

Ostatnio niezbyt często mam okazję dokonać jakiejś dalekiej obserwacji. Przede wszystkim wpływ na to mają dość rzadko występujące sprzyjające ku takim obserwacjom warunki. Oczywiście dla mnie liczą się tylko warunki jakie występują w weekend, to co się dzieje w tygodniu mogę sobie co najwyżej pooglądać na kamerkach online ;)

19.01.2019 Wybrałem się na wschód słońca w Masyw Pradziada. Celem nie były same w sobie dalekie obserwacje, a nocne focenie(o tym będzie kiedy indziej wpis ;)) Wcale też nie spodziewałem się jakiś super wybitnych warunków. Te jednak dopisały. Wiadomo nie od dziś, że przy nawet dość słabych warunkach przejrzystości powietrza Tatry zimową porą z Sudetów Wschodnich powinny być widoczne ponieważ o tej porze roku słońce wschodzi właśnie w okolicach tatrzańskich szczytów, a to jest bardzo pożądany czynnik w dalekich obserwacjach.

I tak właśnie o świcie moim oczom ukazały się góry na wschodnim horyzoncie......

piątek, 16 marca 2018

Pradziadowy Świtak - 03.03.2018

To już ostatnie podrygi zimy..., przynajmniej tak wynikałoby z kalendarza. Wiadomo jednak jak to jest z tą pogodą, nigdy nic nie jest pewne ;) Dla mnie w fotografii zimową porą bardzo liczą się pewne szczególne warunki; bezchmurne niebo, pełnia księżyca, solidny mróz, niewielka wilgotność powietrza, niewielki wiatr no i ładnie ośnieżone drzewa. Według prognoz pogody właśnie tak ma być w sobotę. Potwierdzają to również obrazy z kamer. Był tylko jeden problem...., kompletnie zapomniałem, że to już marzec i świtać zaczyna znacznie wcześniej aniżeli w styczniu. Okazało się iż wyjazd z domu o pierwszej w nocy to zdecydowanie za późno...


czwartek, 22 lutego 2018

Pogodne i mroźne Karkonosze ! czyli jak pasja potrafi dać w kość ;) - 10.02.2018

Gdybyście mieli wybrać najbardziej fotogeniczną porę roku to jaką byście postawili na pierwszym miejscu ? Nie ukrywając, powiem że dla mnie takim najwdzięczniejszym fotograficznie okresem w roku jest zima :)


czwartek, 5 stycznia 2017

Typowy wypad dalekoobserwacyjny - Pradziad - 17.12.2016



W tym roku dni z odpowiednimi warunkami mamy bardzo mało. Jest ich zdecydowanie poniżej średniej. O ile dobrze sobie przypominam to początek sezonu inwersyjnego czyli tego odpowiedniego do dalekich obserwacji przypadał w moim wypadku zawsze na początek października. Oczywiście trafiały się w tym roku dni z odpowiednią przejrzystością powietrza, ale to były pojedyncze przypadki i do tego trafiały się gdzieś w środku tygodnia, a wówczas nie było możliwości by się wybrać chociażby na najbliższy szczyt. Dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja to bez zastanowienia decydujemy się z Arturem i jego wujkiem na wypad w góry. Człowiek przez tak długi okres posuchy D.O. zdążył nabrać ogromnego apatytu na odległe widoki ;) Początkowo myślimy by pojechać ponownie na Śnieżnik, ale tam byliśmy już dwukrotnie i w obu przypadkach nie udało się nam uchwycić tego po co tam pojechaliśmy. Niemniej jednak tamte wypady były bardzo fajne...

niedziela, 7 sierpnia 2016

Góry Świętokrzyskie widziane z Babiej Góry

W dniach 17-19.06.2016 uczestniczyłem w Zjeździe Klubu Góry-Szlaki pod Babią Górą. Już w drodze na miejsce zdecydowałem się iż w sobotę 18 chcę obejrzeć wschód słońca z najwyższego szczytu Beskidu Żywieckiego. Muszę powiedzieć, że była to bardzo dobra decyzja. Tamtego dnia widoczność przeszła moje najśmielsze oczekiwania...

Widok o świcie z podejścia na Babią Górę

Ogólny widok z Babiej Góry
Widok w kierunku Gór Świętokrzyskich. Większy rozmiar - LINK

Większy rozmiar - LINK

Większy rozmiar - LINK

Panorama Gór Świętokrzyskich. Większy rozmiar - LINK

Łysa Góra z widocznymi detalami obiektów na szczycie.

Łysica po wschodzie słońca...
Panorama Gór Świętokrzyskich z opisem. Większy rozmiar - LINK
Zdjęcie przedstawia: Góry Świętokrzyskie
Zdjęcie wykonano z: Babia Góra - Diablak
Odległość: Łysica - 176 km, Łysa Góra - 179,3 km, Truskolaska - 185,1 km
Zdjęcia wykonano dnia: 2016.06.18 
Autor: Robert J
Sprzęt: Nikon D7100 + nikorr 18-105mm/sigma 120-400 mm