Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nocna fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nocna fotografia. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 maja 2023

I znowu ten Śnieżnik..... - 09.02.2023

 No i nic na to nie poradzę, że mnie ciągle tam ciągnie 😉 Ostatnimi czasy ten szczyt stał się jednym z moich najbardziej ulubionych. Na pewno duży wpływ na moją częstotliwość zdobywania tego szczytu ma wybudowanie nowej wieży widokowej. Obiekt jest chyba najbardziej znienawidzonym obiektem w polskich górach. Tak przynajmniej wnioskuję po czytaniu tych wszystkich złych, nieprzychylnych, wyśmiewających, a nawet chamskich komentarzy. Jedno wiem...., dla mnie to świetny obiekt do kreatywnej fotografii. Gdyby nie wieża to szczyt byłby dla mnie trochę już nudny. Inna sprawa, że widoki z tarasu na szczycie wieży są wręcz genialne. To zupełnie inna perspektywa aniżeli stojąc na niemal płaskim szczycie 😉

A ludzie mimo tego, że są krytycznie nastawieni do wieży to i tak będąc na szczycie na nią wejdą. No chyba, że honor im na to nie pozwoli i zbojkotują wejście  😜 

czwartek, 13 kwietnia 2023

Karkonosze czyli klasycznie zimowa Śnieżka - 25.01.2023

 Jak co roku w zimie i tym razem nie może zabraknąć wypadu na najwyższy szczyt sudecki 😉 Początkowo myślałem o bardziej ambitnej trasie jednak dzień wcześniej padał obficie śnieg i zachodziła obawa iż niektóre szlaki mogą być jeszcze nieprzetarte. I to się sprawdziło....

Mamy środek tygodnia, więc trzeba wziąć dzień wolnego by zrealizować plan. Według prognoz nad ranem ma się wypogodzić. Gdy wyruszałem z domu w Karkonoszach jeszcze sypał śnieg 😉 

O północy parkuję na najbliżej położonym parkingu od świątyni Wang. Parking ten jest darmowy i przeważnie o takiej porze znajdzie się wolne miejsce. Trochę był problem z wjechaniem bo dość sporo zalegało tam śniegu. Pakuję się i niezwłocznie ruszam na szlak. Chcę standardowo porobić trochę nocnych zdjęć. Pierwsza ku temu okazja nadarza się całkiem niedaleko bo koło świątyni Wang.

Mam nadzieję, że szybko się wypogodzi bo jak na razie jestem w gęstej mgle....




środa, 15 marca 2023

Červená hora na zachód słońca ! - 15.12.2022

W końcu zrobiła się piękna zima w górach, a że jest środek tygodnia i dzień bardzo krótki to trzeba się chwilę zerwać z pracy by myśleć o dojechaniu gdziekolwiek w góry. Przede wszystkim zamiar jest taki by dostać się możliwie jak najwyżej. Najlepszą opcją w takim wypadku jest dojazd na drugą pod względem wysokości przejezdną samochodem przełęcz w całych Sudetach czyli na Červenohorské sedlo. Gdy docieram na miejsce widzę, że jednak nie zanosi się na zachód słońca, ale co tam.... Jak już jestem to przejdę się na spacer 😜

Wówczas jeszcze parking był darmowy. Teraz gdy to piszę już tak nie jest..... 😔


wtorek, 4 października 2022

Radhošť - zachód słońca - 19.02.2022

 Radhošť to szczyt, który zdobyłem najwięcej razy w Beskidzie Morawsko-Śląskim. Na szczyt prowadzi kilka szlaków pieszych. Jak również dość łatwo wjechać tam rowerem od przełęczy Pustevny. Po raz pierwszy byłem tam kilkanaście lat temu. Wówczas jeszcze nie przypuszczałem, że będę tam wracał częściej. Zmieniło się to po tym jak na poważniej zainteresowałem się Dalekimi Obserwacjami. Niestety z racji odległości z dostaniem się tam dla mnie przy odpowiednich warunkach graniczyło z cudem. Mogłem tylko w weekendy.....

Raz nawet udało mi się uwiecznić alpejski Schneeberg, ale nie dość, że bardzo słabym sprzętem to jeszcze przy marnych warunkach i dodatkowo materiał zmasakrowany został w programie do obróbki zdjęć celem wyciągnięcia czegokolwiek 😉 

Teraz chciałem tak naprawdę pochodzić po innym paśmie górskim aniżeli Sudety. Problem polegał na tym, że prognozy nie były zbyt optymistyczne do Dalekich Obserwacji dlatego na wyjazd zdecydowałem się dość późno.

I na przełęcz Pustevny docieram już popołudniu. Na płatnym parkingu pozostało już tylko dwa wolne miejsca, a sam parking jest dość obszerny przecież. Koszt pozostawienia samochodu za dzień to 200 koron i płaci się w automacie. Niestety automat jet uszkodzony i płatność tylko gotówką ! Nie ma możliwości płacenia kartą 😕 Na szczęście 200 koron w banknocie znajduję w portfelu, więc jestem spokojny 😋

niedziela, 21 sierpnia 2022

Pilsko, zachód słońca - 12.02.2022

 Też tak macie, że gdy trafia się dzień wolny to pogoda nie chce z Wami współpracować ? Bo mi całkiem często to się zdarza 😉 Przychodzi weekend gdy mogę wyskoczyć w góry na wschód słońca, a tu przysłowiowy "klops".... Prognozy są takie, że wszystkiego się odechciewa. Na szczęście tym razem spaprana miała być tylko pierwsza część dnia tam wysoko w górach i popołudniu ma się już wypogodzić.

Na Pilsku nie byłem już kilka ładnych lat, więc już od jakiegoś czasu zdobycie tego szczytu chodziło mi po głowie. Osobiście preferuję zdecydowanie wschody słońca bo później jest jeszcze sporo czasu na jakiś spacer po szlakach. No ale cóż poradzić.... Podobnie było całkiem niedawno na Babiej Górze 😋Więc i tym razem muszę się zadowolić zachodem słońca.....

Gdy docieram na parking w Korbielowie są już wczesne godziny popołudniowe. Szybkie przygotowanie do drogi i ruszam szlakiem zielonym pod górę.


wtorek, 7 czerwca 2022

Babia Góra na zachód słońca ! - 15.01.2022

 To już chyba tradycja....

Przynajmniej raz w roku muszę wspiąć się na Babią Górę 😉 Zdecydowanie najwięcej razy na szczycie byłem w okresie zimowym, choć i latem mi się zdarzało tam bywać. Tym razem ma to być konkretny wypad foto. O ile celowałem zawsze na wschód słońca to tym razem wypadło na zachód słońca. Powód jest prozaiczny.... Po prostu pogoda. Według prognoz jedynie znośne warunki mają być właśnie popołudniu i wczesną nocą. Połowa miesiąca to również okolice pełni księżyca co ma dla mnie niebagatelne znaczenie przy nocnej fotografii 😃

Niewiele brakowało, a bym na zachód słońca nie zdążył. W sumie to nie zdążyłem obejrzeć zachodu słońca ze szczytu, ale tu też było świadome działanie.

Opcja zdobycia szczytu tym razem jest opcją najłatwiejszą czyli start z Krowiarek 😁

 

wtorek, 22 czerwca 2021

Karkonosze w 24 godziny - 30-31.01.2021

 Od wielu, wielu lat wybieram się zimą w Karkonosze przemierzać tamtejsze szlaki i fotografować przepiękną zimowa scenerię. Zawsze staram się wykorzystać maksymalnie czas, którym dysponuję. Aby być w pełni usatysfakcjonowany staram się tak dobrać czas wyjazdu by wypadał on w okolicy pełni księżyca. Ze swojego wieloletniego doświadczenia wiem, że wówczas trafiają się najlepsze warunki. I to zarówno za dnia jak i w nocy 😉

I choć tym razem prognozy nie są do końca optymistyczne to jednak bazuję na swoim doświadczeniu i wspólnie z Kubą decydujemy się mimo wszystko wybrać w najwyższe pasmo Sudeckie 😀

czwartek, 27 sierpnia 2020

Czechy, Słowacja - 03-05.07.2020

Plan na ten wypad rowerowy powstał jeszcze pod konie stycznia tego roku. Wówczas to w drodze powrotnej z Tatr Zachodnich odwiedziliśmy ruiny średniowiecznego zamku Lietawa. Tak nam się tam spodobało, że postanowiliśmy z Kubą, że kiedyś tu przyjedziemy rowerami na biwak 😉 Mija pół roku i w końcu możemy obrać kierunek na Słowację.....

Postanawiamy wyjechać już w piątek po południu. Bardzo chciałem dotrzeć tego dnia w jedno fajne miejsce, które upatrzyłem na biwak już dość dawno temu. Jak to przeważnie bywa plany trzeba było zweryfikować już na samym początku. Wyjeżdżamy prawie dwie godziny później aniżeli było w planach...

I tak z Kubą decydujemy, że jedziemy  na Vrbno pod Pradziadem gdzie będzie trzeba zrobić jakieś zakupy....

wtorek, 28 kwietnia 2020

Šerák, Keprnik czyli plenerek z Monią i Tomkiem - 08.03.2020

Miejscówka znana i bardzo przeze mnie lubiana. Jak tak sobie pomyślę to chyba ostatnimi czasy najczęściej odwiedzam właśnie Masyw Keprnika w całych Jesionikach..... Często robię tam wschody i zachody słońca, ale zawsze jest to samotny plener foto. Tym razem będzie inaczej... są chętni na wspólny wyjazd stricte foto.

Z Tomkiem i Monią umawiamy się, że mnie zgarną spod domu. Zresztą inaczej być nie może bo i tak będą przejeżdżać niemal pod moim oknem 😋

Plan jest taki, że jedziemy na zachód słońca. Docieramy do Ramzowej, stawiamy samochód na darmowym parkingu i idziemy do kasy biletowej... Tak, tak dobrze przeczytaliście...., Roweromaniakk idzie kupić bilet na wyciąg 😀 Ale tylko do połowy, do stacji "Černava". Podobnie jak ja robi Tomek. Monia natomiast wjeżdża na sam szczyt.

Wysiadamy i wchodzimy dalej na szczyt szlakiem pieszym czerwonym. Na tej wysokości jeszcze trzyma delikatny mrozik i sceneria całkiem ładna. Pogoda świetna ! Choć pod kątem fotograficznym jakoś nie powala.....

piątek, 3 kwietnia 2020

Pradziad x 3.....

Dlaczego razy trzy ? Ano dlatego, że wpis ten będzie dotyczył trzech niezależnych wyjazdów na najwyższy szczyt Wysokiego Jesionika czyli na Pradziada. Nie będzie to też "klasyczny" wpis jakie znajdziecie na tym blogu. Bardziej skupię się tu na pokazaniu zdjęć jakie wykonałem podczas tych wypadów.

W normalnych czasach zapewne nawet bym nie podejmował próby pisania czegokolwiek z wycieczek, które są często przeze mnie dublowane. Jednak w obecnej sytuacji trzeba wszystko weryfikować. Nie wiem również kiedy będzie mi dane ponownie wybrać się w góry Republiki Czeskiej.....