Strony

środa, 2 czerwca 2021

Jura Krakowsko-Częstochowska - 10-11.04.2021

Na ten weekend było kilka pomysłów. To gdzie pojedziemy zależało przede wszystkim od pogody. Ta niestety ostatnio nie za bardzo sprzyja. Przede wszystkim jest chłodno..., czasami wręcz bardzo chłodno, a w górach ciągle mamy świeże dostawy śniegu.

Koniec końców wybieramy Szlak Orlich Gniazd. Szlak ten już przejechałem rowerem jakieś osiem lat temu, więc uznałem że najwyższa pora powtórzyć ten wyczyn 😉 O ile poprzednio cała trasa od przysłowiowego "od A do Z" pokonana rowerem to tym razem na miejsce z rowerami docieramy samochodem. Za punkt startowy obieramy Olsztyn... ten Olsztyn pod Częstochową. Początkowo chciałem wystartować prosto z Częstochowy, ale widząc jak późno się zrobiło następuje skrócenie dzisiejszej trasy. Zresztą nie jedyne. Cały ten wypad był ciągłym skracaniem i modyfikacją trasy i tak po prawdzie wyszła tylko fajna wycieczka rowerowa bo tego co zakładałem nie dało się po prostu zrobić 😌

poniedziałek, 17 maja 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 11/12 - 30.07-01.08.2020

 Żeby się już tak nie rozdrabniać postanowiłem, że ostatnie dwa dni zeszłorocznego wypadu połączę w jednej relacji. Raz, że ostatniego dnia przyjdzie mi pokonywać tereny przez które wielokrotnie przejeżdżałem i tyleż razy były z tego relacje, a dwa to trzeba pisać inne zaległe relacje, które czekają już w kolejce 😉

A dzień rozpoczynam tym razem dość późno ze względu na to i późno położyłem się spać. Też mi jakoś nieśpieszno bo do domu mam dwa dni spokojnej jazdy, a wolnego czasu to trzy dni 💪😀 Spokojnie, wiec jem śniadanko i ruszam w drogę.


środa, 21 kwietnia 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 10 - 30.07.2020

 Budzę się wcześniej niż miałem zamiar. Właściwie to zostałem obudzony. Ledwo minęła szósta rano i do lasu wjeżdża jakiś ciągnik. Patrząc po osprzęcie drwal jedzie do zrywki....Ale za to bardzo przyjaźnie mnie pozdrawia 😉

No nic jak już się obudziłem to spokojnie się spakuję i zjadę nad rzekę wykąpać się i zjeść śniadanie.

A dzisiejsza trasa może wydawać się monotonna, z przez to nudna. Tym odcinkiem jechałem już kilka lat temu, ale wówczas cały dzień padał rzęsisty deszcz i niezbyt mile tamten dzień wspominam. W każdym bądź razie plan jest taki, że jadę wzdłuż Dunaju możliwie długo jak się da 😉


środa, 7 kwietnia 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 9 - 29.07.2020

 W nocy pada..... z rana pada.... Nie ma sensu jeszcze ruszać w drogę. Leżę w hamaku i przy śniadaniu przeglądam neta co tam słychać w szerokim świecie 😉

Gdy aura tylko pozwala by ruszyć w drogę to zwijam biwak i jadę w kierunku jeziora Chiemsee. Tak naprawdę aktualnie czyli w czasie gdy piszę tą relację jest mi niezmiernie ciężko odtworzyć trasę, którą wówczas jechałem. Pamiętam tylko, że jechałem po wyznakowanej trasie rowerowej. Czasami po zwykłych drogach szutrowych. Na szczęście dość szybko się wypogodziło i po opadach deszczu nie pozostał ślad. Natomiast moją głowę obecnie zaprząta inna sprawa. Coś zaczyna się dziać z tylną oponą... po oględzinach stwierdzam, że guma się rozwarstwia i opona długo nie wytrzyma. Szukam na mapie najbliższego sklepu gdzie mógłbym kupić nową oponę. W pobliżu jest Prien am Chiemsee i tam według mapy jest kilka sklepów rowerowych. Uderzam do pierwszego napotkanego przy dużym ruchliwym rondzie. Sklep jest ogromny i funkcjonuje serwis rowerowy gdzie krząta się kilku mechaników. Czy możecie sobie wyobrazić, że w tym zasranym sklepie nie było opon w rozmiarze 26 cali ? Wisi tylko 27,5 oraz 29 cali. Ale dętki to i owszem posiadali. Sęk w tym że ja potrzebuję 26 cali....



 

niedziela, 21 marca 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 8 - 28.07.2020

 Budzę się skoro świt. Spało mi się całkiem dobrze, mimo że tuż obok szumi dość spory wodospad. Dziś śniadanko jem leżąc jeszcze w hamaku. Ociągam się z wyruszeniem w drogę. Gdzieś tam w głowie krąży myśli, że przecież dzisiaj trasa wzdłuż Innu w dół jego biegu, więc nie ma potrzeby się śpieszyć 😉 Zresztą trasa jest doskonale mi znana. Dziś do pokonania mam znaczną część Tyrolu Północnego.

A pogoda o poranku rewelacyjna !



piątek, 12 marca 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 7 - 27.07.2020

Pobudka !

Szykuje się naprawdę piękny dzień ! I to nie tylko pod względem pogody, ale również widoków bo właśnie dziś przebiję się rowerem przez Alpy 😀 Ale tym czasem widok jaki mam o poranku to bardzo spokojne wody jeziora bodeńskiego. 




czwartek, 4 marca 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 6 - 26.07.2020

W nocy pada deszcz. Niestraszny mi on gdy nad głową rozwieszona jest płachta biwakowa 😀 Poranek za to już ładny i bardzo rześki, a prognozy mówią że dzisiaj będzie w ciągu dnia dość upalnie. To co w nocy spadło z nieba szybko odparowuje.

Wracam na drogę asfaltową. Właściwie to na ścieżkę rowerową. Po sześciu kilometrach docieram pod zamek Mochental. Rezydencja widoczna jest już z daleka.




piątek, 19 lutego 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 5 - 25.07.2020

Pomiędzy Oberhausen, a Unterhausen znajduje się pomnik francuskiego żołnierza Latour d 'Auvergne, który poległ w bitwie 27 czerwca 1800 r. Jemu to za zasługi Napoleon nadał honorowy tytuł "Pierwszego Grenadiera Armii Republiki"

Pomnik otoczony starymi lipami i w obecnej postaci postawiony z rozkazu króla Ludwika I Bawarii. Miejsce, na którym znajduje się pomnik, jest własnością państwa francuskiego od 1800 roku. 
 

 

piątek, 12 lutego 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 4 - 24.07.2021

Noc spędzam niedaleko miasta Bogen. Co ciekawe spałem dokładnie w tym samym zagajniku co rok wcześniej podczas wyjazdu na długi weekend majowy. Wydaje mi się jednak, że hamak rozwiesiłem pomiędzy innymi drzewami tym razem 😋

Rok wcześniej do spędzenia nocy w tym miejscu zmusiło mnie nagłe załamanie pogody. Tym razem zatrzymałem się tu bo po prostu osiągnąłem dzienny dystans 😉 Pogoda również nieporównywalnie lepsza. Noc przyjemnie ciepła nie to co ta poprzednia 😉

W drogę ruszam po ósmej. Kierunek królewskie miasto Regensburg. Jedzie się przyjemnie naddunajską ścieżką rowerową. Mijam kilkutysięczne miasto Wörth an der Donau. Znajduje się tam Jeden z większych średniowiecznych zamków we wschodniej Bawarii. Pierwsze wzmianki na temat twierdzy znajdującej się w tym miejscu pochodzą z X wieku. Oczywiście jak to bywa z czasem trzeba było obiekt przebudowywać by mógł się opierać najeźdźcom. I tak przez wieki był przebudowywany i rozbudowywany, a dzisiejszy wygląd otrzymał w XVI i XVII wieku. Podejrzewa się, że w tym miejscu stała rzymska twierdza. Ponoć pełniła funkcję ochrony wschodnich granic imperium, ale nie ma żadnych na to historycznych dowodów.  

Ja tam nie podjeżdżam bo nie muszę, mam Juniora, więc podlatuję wykonać kilka ujęć z powietrza 😉



piątek, 29 stycznia 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 3 - 23.07.2020

 Oj ! Ale w nocy było chłodno. Aż nie mogłem uwierzyć, że to środek lata ! Gdy jest tak zimno to człowiek nie ma ochoty wychylać nosa z ciepłego śpiwora 😉 No cóż.... Nikt za mnie tego nie zrobi i w końcu zmusiłem się by wstać. Jednak nie tak szybko jak dnia po przedniego. 

Ale gdy to mi się udaje to szybko pakuję biwak i ruszam w drogę. Normalnie byłbym bardzo rad, że na początek drogi mam zjazd, jednak nie tym razem. Musiałem ubrać się bardzo ciepło by nie zmarznąć na zjeździe. Po kilkunastu minutach docieram do Prachatic.


 

piątek, 22 stycznia 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 2 - 22.07.2020

 Pobudka !

Do drogi zbieram się szybko bo po szóstej rano. Nie będę kombinować dziś zbytnio z trasą. Jedyne co to chciałem po raz kolejny osiągnąć dystans przekraczający 200 km..... Wielka mi nowość no nie ? 😆

Niespełna pół godziny zajmuje mi dotarcie do miasta Havlíčkův Brod. Kilka razy przez to miasto już przejeżdżałem jednak na rynku byłem tylko raz, a skoro tylko raz to muszę te statystyki poprawić 😋 Problemem był objazd do centrum. Przyszło mi nadłożyć kilkaset metrów ze względu na remonty.

Rynek jest ładny i dość rozległy. Otaczają go ładne renesansowe oraz barokowe kamienice. Ratusz jest w dolnej części gotycki natomiast góra to późny renesans. Taki wygląd uzyskał po pożarze w 1662 roku. Na fasadzie pod zegarem dostrzeżemy symboliczny szkielet zdradzieckiego Hnáta. Przypomina on legendę z 1472 roku o słynnym Hnácie z Dolnej Bramy fortyfikacji miejskich, który dał znak oblegającym miasto wojskom dzwonem iż to dobry czas na atak. Jednak dzwonienie ostrzegło także mieszczan, którzy złapali Hnáta, wrzucili do rowu, gdzie został ukamienowany. ....

W bezpośrednim sąsiedztwie rynku stoi kościół Wniebowzięcia NMP z masywną, gotycką wieżą. Wieża kościelna mieści w sobie dzwon Vilém z lat 30. XIV wieku. Jest on jednym z najstarszych w Republice Czeskiej.


czwartek, 14 stycznia 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 1 - 21.07.2020

No i przyszła pora na kolejny wypad rowerowy po Europie. W tym roku sytuacja epidemiologiczna na świecie spowodowała, że osoby podróżujące mają niestety ograniczone możliwości oddania się swojej pasji. Osobiście staram się obierać przeważnie kierunek południowy tam gdzie jest pogoda stabilniejsza i bardziej przewidywalna. Poza tym lubię bardzo Bałkany 😉 W okresie wakacyjnym w UE sytuacja wróciła niemal do normy i zostały zniesione prawie wszystkie obostrzenia związane z podróżowaniem. Niestety takie państwa jak Czarnogóra, Albania, Bośnia i Hercegowina czy Serbia to już nie Unia Europejska i tam w zależności od kraju miałbym różne problemy z przekraczaniem granic i z podróżowaniem, więc w tym roku postanawiam odpuścić tamtejszy kierunek i zrealizować jeden ze swoich dawnych pomysłów na rowerowy wypad. Kiedyś wpadłem na pomysł, że dotrę do źródeł Dunaju. Jednak jak się okazało nie zrealizowałem tego celu bo zabrakło mi dwóch dni. Właściwie to czasu by mi wystarczyło, ale zdecydowałem, że zmienię sobie trasę w trakcie podróży, ale o tym dowiecie się w kolejnych częściach 😉

W tym roku przygotowań do wyjazdu nie było żadnych. Po prostu spakowałem się, wsiadłem na rower i ruszyłem w drogę 😉