Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 stycznia 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 7 - 28.07.2024

 Pobudka !

Ale w nocy było zimno ! Masakra. Może nie tak jak trzeciego poranka, ale biorąc pod uwagę środek lata to te 10 stopni to jakieś nieporozumienie ! Wiatr na szczęście ustał i o poranku jest już ładna pogoda. I taka kolej rzeczy będzie już niemal do końca tej wyprawy. I tak właśnie powinno być bo do tej pory codziennie padało, a już wczorajszy dzień przelał czarę goryczy. Zawsze jestem mało przekonany gdy chciałbym jechać na wyprawę w kierunku zachodnim. Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że o stabilną ładną pogodę jest trudno. Wolę jednak bardziej południowe klimaty na rower. I właśnie w tamtym kierunku się udaję ! 😉

Ale właśnie wschodzi słoneczko i z tego się cieszę 😀


środa, 8 stycznia 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 6 - 27.07.2024

 Nocleg w tej wiacie był dobrym posunięciem. Pół nocy pada deszcz. Najgorsze jednak było to iż opady przeciągnęły się na tyle, że byłem zmuszony ruszyć w trasę w tym deszczu..... Do tego zrobiło się mgliście. Na szczęście jest cieplutko. Na tyle, że po przejechaniu kilku kilometrów rozbieram się z przeciwdeszczowej kurtki bo się cały spociłem. Na pewno tym razem dobrze zaplanowałem trasę. W każdym bądź razie jej początkowy przebieg 😉




wtorek, 31 grudnia 2024

Rowerowy Eurotrip - Dzień 5 - 26.07.2024

 O ile wczoraj było masakrycznie zimno o poranku to dziś sytuacja zmieniła się całkowicie. Po szóstej rano jest kilkanaście stopni na plusie. Człowiek zupełnie inaczej reaguje gdy nie trzęsie się cały z zimna 😉

Po śniadanku ruszam w drogę. Pogoda taka nijaka. Niestety prognozy są nieubłagalne i mówią o opadach deszczu i to dość obfitych momentami. Wszystko w zależności gdzie się będę znajdować w danym momencie. Poranek jeszcze spokojny. Ruszam w drogę z pełnym żołądkiem. Podążam po ścieżkach i trasach rowerowych. 




wtorek, 17 grudnia 2024

Rowerowy Eurotrip - Dzień 4 - 25.07.2024

 Ależ to była chłodna noc ! Normalnie nie chciało mi się kompletnie wychodzić z ciepłego śpiwora. A jak już mi się to udało to nie było wyjścia. Musiałem szybko zwinąć obóz 😉

Muszę przyznać, że miejscówka ta okazała się genialna na noc. Nawet mimo tego, że w środku właśnie prowadzony jest mały remont.


piątek, 6 grudnia 2024

Rowerowy Eurotrip - Dzień 3 - 24.07.2024

 Noc o dziwo spokojna. Niby miało padać, ale jakoś wszystko przechodzi bokiem. Tylko się błyska i czasami dotrze do moich uszu cichy pomruk odległej burzy. Dopiero z samego rana gdy miałem się zacząć zbierać do drogi nadchodzi jakaś chmura, z której pada dość obficie. Na szczęście jak to w przypadku burzy..... szybko przychodzi i równie szybko odchodzi. W oczekiwaniu na koniec opadów jem na spokojnie śniadanie. Później zwijam biwak i ruszam w dalszą trasę. Okazało się, że kilkaset metrów dalej przy tej samej ścieżce biwakuje rowerowa rodzinka. Jednak w przeciwieństwie do mnie oni nocowali w namiocie 😉



czwartek, 11 lipca 2024

Rudawy widziane z Wielkiego Szyszaka - 28.01.2024

 Pewnej styczniowej soboty wybrałem się na pieszą wycieczkę w czeską część Karkonoszy. Trasa była długa i dość męcząca ponieważ tamtego dnia wydeptałem w warunkach zimowych niemal 35 kilometrów. 

Nie spodziewałem się żadnych rewelacyjnych warunków i byłem naprawdę mile zaskoczony po dotarciu na Wielki Szyszak jak dobre warunki się zrobiły. Jeszcze zanim słońce schowało się pod horyzontem nie wyglądało to za ciekawie, ale każdy kto interesuje się tematem Dalekich Obserwacji dobrze wie jakie cuda potrafi czynić słońce zaraz po zachodzie 😉

Oczywiście należy tu nadmienić, że nie wykonałem zdjęć ze szczytu Wielkiego Szyszaka tylko z zimowego przebiegu szlaku wiodącego tuż poniżej po czeskiej stronie granicy. 

No i Wielki Szyszak to tak naprawdę nie Wielki Szyszak. Gdzieś kiedyś jakiś kartograf zrobił babola podczas nanoszenia polskich nazw i tak już pozostało. W rzeczywistości szczyt noszący czeską nazwę Vysoke Kolo(niem. Hohe Rand)  powinien się nazywać "Wielkie Koło". Wielki Szyszak znajdował się po sąsiedzku i obecnie nosi nazwę Śmielec. Natomiast zarówno na czeskich jak i niemieckich mapach cały czas widnieje nazwa Wielki Szyszak.

 No ok, ale ja tu pitu, pitu, a przecież to wpis o Dalekich obserwacjach 😉 A więc do dzieła !Rudawy( czes. Krušné hory, niem. ErzgebirgeTo pasmo górskie na pograniczu Czech i Niemiec. O ile najwyższy szczyt Klinovec znajduje się po czeskiej stronie tak przeważająca część długiego na około 150 kilometrów pasma znajduje się po zachodniej stronie granicy w Niemczech.

wtorek, 22 sierpnia 2023

Ze Zgorzelca do Mużakowa - 19.05.2023

 Po roku czasu ponownie zawitałem do Zgorzelca, a konkretnie to na parking pod muzeum przy byłym hitlerowskim obozie jenieckim Stalag VIII A. Znam to miejsce i wiem, że jest odpowiednim by przespać się bezpiecznie w samochodzie 😊 

O poranku pogoda niezbyt ciekawa. Dopiero po śniadaniu znacznie się poprawia i nawet zza chmur wychodzi słońce. Ale ogólnie to i tak ten dzień pogodowo był najbrzydszy z całego czterodniowego weekendu, który przeznaczyłem na poznawanie nowych okolic na rowerze. Pal licho z brakiem słońca. Najważniejsze, że nie pada na głowę. Bo deszcz jest najgorszym co może mnie spotkać na rowerze. Bardzo nie lubię deszczu gdy przemieszczam się na jednośladzie.

Jednak minioną noc spędziłem jeszcze około stu kilometrów dalej nad jeziorem Sedlitzer pod tamtejszą wieżą widokową.


Z samego rana przemieszczam się na parking przy wyżej wspomnianym byłym obozie jenieckim i około ósmej rano ruszam na całodzienną wycieczkę rowerową 😊

piątek, 18 listopada 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 5 - 20.07.2022

 Po kolejnej przyjemnie ciepłej nocy pora ruszyć w dalszą drogę. Dziś czeka mnie spore wyzwanie bo przyjdzie mi się przebić przez Alpy. Punkt siódma ruszam w drogę. Pogoda kolejny dzień genialna !

Podążam ścieżkami rowerowymi, a jak ich nie ma to trasa rowerowa wyznaczona jest po przyjemnych szuterkach 😀 Widoki od samego rana mam obłędne !


czwartek, 10 listopada 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 4 - 19.07.2022

 Mija trzecia noc podczas tej wyprawy, bardzo ciepła noc. Do tej pory było dość chłodno, ale dziś spało się nad wyraz dobrze w tak komfortowej temperaturze 😀 A gdy jest przyjemnie ciepło to człowiekowi nie kwapi się do szybkiego ruszania w trasę. Inaczej jest gdy o poranku jest chłodno. Wówczas myśli się o jak najszybszym zwinięciu biwaku i ruszeniu w drogę..... 

Godzina siódma rano i tak dla wielu osób będzie wcześnie 😜

Na dzisiaj planem jest podążanie ciągle wzdłuż w górę biegu rzek. Na początek będzie to Isar. Ogólnie trasa mało wymagająca, bez większych utrudnień. Celem będzie dotarcie jak najbliżej Alp i tam rozbicie się na noc


sobota, 5 listopada 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 3 - 18.07.2022

 Noc znowu jest trochę chłodniejsza. Duży na to wpływ miała wysokość i dość duży staw Olšina. Jest on ponoć najwyżej położonym stawem w Republice Czeskiej. W dodatku dość wiekowy bo wzmianki na jego temat pochodzą już z XV wieku. 

Ogólnie to widoczek z hamaka mam przedni 😊



piątek, 7 października 2022

Wzdłuż Nysy Łużyckiej - 07.05.2022

 Na kolejny ładny weekend postanawiam wyskoczyć w odleglejsze tereny. Obieram kierunek na Zgorzelec. Chcę się pokręcić na pograniczu Polski, Niemiec oraz Czech. Konkretnej trasy nie mam zaplanowanej. Wszystko będzie wymyślane na bieżąco 😉

Rozpoczynam z parkingu przy byłym obozie jenieckim Stalag VIII A w Zgorzelcu. Ścieżką rowerową kieruję się w do centrum.



środa, 7 kwietnia 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 9 - 29.07.2020

 W nocy pada..... z rana pada.... Nie ma sensu jeszcze ruszać w drogę. Leżę w hamaku i przy śniadaniu przeglądam neta co tam słychać w szerokim świecie 😉

Gdy aura tylko pozwala by ruszyć w drogę to zwijam biwak i jadę w kierunku jeziora Chiemsee. Tak naprawdę aktualnie czyli w czasie gdy piszę tą relację jest mi niezmiernie ciężko odtworzyć trasę, którą wówczas jechałem. Pamiętam tylko, że jechałem po wyznakowanej trasie rowerowej. Czasami po zwykłych drogach szutrowych. Na szczęście dość szybko się wypogodziło i po opadach deszczu nie pozostał ślad. Natomiast moją głowę obecnie zaprząta inna sprawa. Coś zaczyna się dziać z tylną oponą... po oględzinach stwierdzam, że guma się rozwarstwia i opona długo nie wytrzyma. Szukam na mapie najbliższego sklepu gdzie mógłbym kupić nową oponę. W pobliżu jest Prien am Chiemsee i tam według mapy jest kilka sklepów rowerowych. Uderzam do pierwszego napotkanego przy dużym ruchliwym rondzie. Sklep jest ogromny i funkcjonuje serwis rowerowy gdzie krząta się kilku mechaników. Czy możecie sobie wyobrazić, że w tym zasranym sklepie nie było opon w rozmiarze 26 cali ? Wisi tylko 27,5 oraz 29 cali. Ale dętki to i owszem posiadali. Sęk w tym że ja potrzebuję 26 cali....



 

niedziela, 21 marca 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 8 - 28.07.2020

 Budzę się skoro świt. Spało mi się całkiem dobrze, mimo że tuż obok szumi dość spory wodospad. Dziś śniadanko jem leżąc jeszcze w hamaku. Ociągam się z wyruszeniem w drogę. Gdzieś tam w głowie krąży myśli, że przecież dzisiaj trasa wzdłuż Innu w dół jego biegu, więc nie ma potrzeby się śpieszyć 😉 Zresztą trasa jest doskonale mi znana. Dziś do pokonania mam znaczną część Tyrolu Północnego.

A pogoda o poranku rewelacyjna !



czwartek, 4 marca 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 6 - 26.07.2020

W nocy pada deszcz. Niestraszny mi on gdy nad głową rozwieszona jest płachta biwakowa 😀 Poranek za to już ładny i bardzo rześki, a prognozy mówią że dzisiaj będzie w ciągu dnia dość upalnie. To co w nocy spadło z nieba szybko odparowuje.

Wracam na drogę asfaltową. Właściwie to na ścieżkę rowerową. Po sześciu kilometrach docieram pod zamek Mochental. Rezydencja widoczna jest już z daleka.




piątek, 19 lutego 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 5 - 25.07.2020

Pomiędzy Oberhausen, a Unterhausen znajduje się pomnik francuskiego żołnierza Latour d 'Auvergne, który poległ w bitwie 27 czerwca 1800 r. Jemu to za zasługi Napoleon nadał honorowy tytuł "Pierwszego Grenadiera Armii Republiki"

Pomnik otoczony starymi lipami i w obecnej postaci postawiony z rozkazu króla Ludwika I Bawarii. Miejsce, na którym znajduje się pomnik, jest własnością państwa francuskiego od 1800 roku. 
 

 

piątek, 12 lutego 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 4 - 24.07.2021

Noc spędzam niedaleko miasta Bogen. Co ciekawe spałem dokładnie w tym samym zagajniku co rok wcześniej podczas wyjazdu na długi weekend majowy. Wydaje mi się jednak, że hamak rozwiesiłem pomiędzy innymi drzewami tym razem 😋

Rok wcześniej do spędzenia nocy w tym miejscu zmusiło mnie nagłe załamanie pogody. Tym razem zatrzymałem się tu bo po prostu osiągnąłem dzienny dystans 😉 Pogoda również nieporównywalnie lepsza. Noc przyjemnie ciepła nie to co ta poprzednia 😉

W drogę ruszam po ósmej. Kierunek królewskie miasto Regensburg. Jedzie się przyjemnie naddunajską ścieżką rowerową. Mijam kilkutysięczne miasto Wörth an der Donau. Znajduje się tam Jeden z większych średniowiecznych zamków we wschodniej Bawarii. Pierwsze wzmianki na temat twierdzy znajdującej się w tym miejscu pochodzą z X wieku. Oczywiście jak to bywa z czasem trzeba było obiekt przebudowywać by mógł się opierać najeźdźcom. I tak przez wieki był przebudowywany i rozbudowywany, a dzisiejszy wygląd otrzymał w XVI i XVII wieku. Podejrzewa się, że w tym miejscu stała rzymska twierdza. Ponoć pełniła funkcję ochrony wschodnich granic imperium, ale nie ma żadnych na to historycznych dowodów.  

Ja tam nie podjeżdżam bo nie muszę, mam Juniora, więc podlatuję wykonać kilka ujęć z powietrza 😉



piątek, 29 stycznia 2021

Rowerowy Eurotrip 2020 - Dzień 3 - 23.07.2020

 Oj ! Ale w nocy było chłodno. Aż nie mogłem uwierzyć, że to środek lata ! Gdy jest tak zimno to człowiek nie ma ochoty wychylać nosa z ciepłego śpiwora 😉 No cóż.... Nikt za mnie tego nie zrobi i w końcu zmusiłem się by wstać. Jednak nie tak szybko jak dnia po przedniego. 

Ale gdy to mi się udaje to szybko pakuję biwak i ruszam w drogę. Normalnie byłbym bardzo rad, że na początek drogi mam zjazd, jednak nie tym razem. Musiałem ubrać się bardzo ciepło by nie zmarznąć na zjeździe. Po kilkunastu minutach docieram do Prachatic.


 

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Rowerowa majówka 27.04-05.05.2019 - Dzień 7/9 - Deszcz, deszcz ten cholerny deszcz !...

Ale w nocy była kiepska pogoda. Cały czas leje i wieje bardzo silny wiatr ! No masakra jakaś. Dobre to iż z rana trochę przestało i aura pozwala się spakować i ruszyć w drogę. Nie na długo.... Już po pokonaniu kilku kilometrów ponownie zaczyna padać deszcz i to taki konkretny. Wykorzystuję ten czas na zakupy w markecie w mieście Bogen.



poniedziałek, 29 lipca 2019

Rowerowa majówka 27.04-05.05.2019 - Dzień 6/9 - Do Regensburga...

Z całego wypadu była to najbardziej spokojna noc. Nic nie zakłóciło mi snu i wyjątkowo dobrze wstałem zregenerowany. Miniona noc również była tą najcieplejszą, a prognozy mówią o tym, że dzisiaj słupek rtęci powędruje powyżej 20 stopni na plusie. Fajnie. Szykuje się, że będzie to drugi dzień jazdy podczas tej majówki w krótkich gaciach 😉
Ale zanim ruszę w trasę to śniadanko !




poniedziałek, 22 lipca 2019

Rowerowa majówka 27.04-05.05.2019 - Dzień 5/9 - Przez Rudawy na pograniczu CZ/D....

Piąty dzień majówkowej wyprawy wita mnie ciulatą pogodą. Pada deszcz i z tego też powodu dość późno ruszam w trasę. Pierwsze miasto na mojej drodze to Marienberg. O dziewiątej pojawiają się pierwsze przebłyski słońca, które z czasem zacznie wygrywać z chmurami, ale to dopiero za jakiś czas. Ja robię natomiast objazd centrum.