Noc o dziwo spokojna. Niby miało padać, ale jakoś wszystko przechodzi bokiem. Tylko się błyska i czasami dotrze do moich uszu cichy pomruk odległej burzy. Dopiero z samego rana gdy miałem się zacząć zbierać do drogi nadchodzi jakaś chmura, z której pada dość obficie. Na szczęście jak to w przypadku burzy..... szybko przychodzi i równie szybko odchodzi. W oczekiwaniu na koniec opadów jem na spokojnie śniadanie. Później zwijam biwak i ruszam w dalszą trasę. Okazało się, że kilkaset metrów dalej przy tej samej ścieżce biwakuje rowerowa rodzinka. Jednak w przeciwieństwie do mnie oni nocowali w namiocie 😉
- strona główna
- wycieczki rowerowe ▼
- wycieczki piesze ▼
- Dalekie Obserwacje ▼
Strony
piątek, 6 grudnia 2024
czwartek, 11 lipca 2024
Rudawy widziane z Wielkiego Szyszaka - 28.01.2024
Pewnej styczniowej soboty wybrałem się na pieszą wycieczkę w czeską część Karkonoszy. Trasa była długa i dość męcząca ponieważ tamtego dnia wydeptałem w warunkach zimowych niemal 35 kilometrów.
Nie spodziewałem się żadnych rewelacyjnych warunków i byłem naprawdę mile zaskoczony po dotarciu na Wielki Szyszak jak dobre warunki się zrobiły. Jeszcze zanim słońce schowało się pod horyzontem nie wyglądało to za ciekawie, ale każdy kto interesuje się tematem Dalekich Obserwacji dobrze wie jakie cuda potrafi czynić słońce zaraz po zachodzie 😉
Oczywiście należy tu nadmienić, że nie wykonałem zdjęć ze szczytu Wielkiego Szyszaka tylko z zimowego przebiegu szlaku wiodącego tuż poniżej po czeskiej stronie granicy.
No i Wielki Szyszak to tak naprawdę nie Wielki Szyszak. Gdzieś kiedyś jakiś kartograf zrobił babola podczas nanoszenia polskich nazw i tak już pozostało. W rzeczywistości szczyt noszący czeską nazwę Vysoke Kolo(niem. Hohe Rand) powinien się nazywać "Wielkie Koło". Wielki Szyszak znajdował się po sąsiedzku i obecnie nosi nazwę Śmielec. Natomiast zarówno na czeskich jak i niemieckich mapach cały czas widnieje nazwa Wielki Szyszak.
poniedziałek, 22 lipca 2019
Rowerowa majówka 27.04-05.05.2019 - Dzień 5/9 - Przez Rudawy na pograniczu CZ/D....
czwartek, 9 lutego 2017
Do trzech razy sztuka..., czyli wschody i zachody słońca na Wielkim Szyszaku - 28/29.01.2017
środa, 21 października 2015
09.08.2015 - Na piwo do zachodnich sąsiadów... 08-13.08.2015 - Dzień 2
Poranek jest za to przyjemnie chłodny. Niebo zasnute chmurami i jest jakoś tak szarawo... Kilka minut po 5 ruszam w drogę. Jadę ścieżką rowerową w kierunku miejscowości Doksy. Nie wiem tylko skąd na tej ścieżce znalazł się radiowóz o tak wczesnej porze. Musiałem zejść w krzaki bo samochód nie mieścił się na asfalcie !
Planem na dziś jest dotarcie na najwyższy szczyt Rudaw - Klinovec. Analizuję mapę i dochodzę do wniosku, że muszę zmienić trasę z pierwotnie planowanej na jakąś bardziej okrężną bo wyjdzie mi zdecydowanie za mało kilometrów dzisiejszego dnia ;) Zamiast odbić na Litoměřice kieruję się na Česką Lípę i dalej na Děčín.
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Bezděz |






