Strony

wtorek, 27 grudnia 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 10 - 25.07.2022

 Dziś budzę się wcześniej. Chcę wyruszyć w drogę zanim wzejdzie słońce. Udało się ! Jestem świadom tego, że dziś będzie naprawdę trudny dzień. W planach mam przejechanie reszty trasy rowerowej po dawnej linki kolei wąskotorowej Parenzana. Całość jest poprowadzona po górzystym terenie, a nawierzchnia jest szutrowo-kamienista. Na pewno nie będzie to ułatwiać jazdy 😜  

Dość szybko docieram do miasta Buje. Kiedyś byłem tu ale w nocy. Teraz trzeba na chwilkę pokręcić się wśród tych stromych i wąskich uliczek. Mam chwilę czasu zanim otworzą market. Muszę zrobić spore zapasy na dalszą część dnia. Jadąc Parenzaną nie będzie za wiele możliwości by zrobić zakupy 😉 

środa, 21 grudnia 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 9 - 24.07.2022

 Noc mija spokojnie, ale gdzieś w oddali przechodzą burze bo słychać grzmoty. Zapobiegawczo rozwiesiłem płachtę biwakową. W zasadzie to zrobiłem coś jakby namiot. Wystarczyło postawić rower do góry kołami i narzucić płachtę. Spadło ledwie kilka kropel. I jeszcze gdzieś w oddali słychać ujadanie psa.....Dziś z wyruszeniem w trasę trochę się ociągam.  Wyruszam dopiero po siódmej. Pierwsza część dnia to jazda po względnie płaskim. 



środa, 7 grudnia 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 8 - 23.07.2022

 Mija kolejna bardzo ciepła noc. To był ostatni moment w bezpośredniej bliskości rzeki Adygi. Jechałem wzdłuż rzeki niemal przez dwa dni. Dziś nasze drogi się rozstaja 😉 

Według prognoz ma być kolejny upalny dzień dlatego staram się ruszyć w drogę możliwie jak najszybciej. Początkowo nie mam zupełnie pomysłu na trasę. po prostu jadę przed siebie wyznaczając tak z grubsza kierunek jazdy. Cała okolica wręcz usiana jest zabytkowymi "Villami". Jedne bardziej okazałe, a inne dość niepozorne. Metryka jednych to kilkaset lat innych z kolei grubo ponad tysiąc. Wiele z nich jest wpisana na wspólną listę Dziedzictwa UNESCO. Jedną z pierwszych, którą zobaczyłem jest w Pojana Maggiore. Po drugiej stronie drogi w bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się pozostałości obiektu określanego jako zamek. Są pół tysiąca lat starsze.  


piątek, 2 grudnia 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 7 - 22.07.2022

 To była wyjątkowo upalna noc ! Większość przespałem na śpiworze zamiast w jego wnętrzu 😊 Na spokojnie robię sobie śniadanie. Mam sporo czasu bo wcześnie zerwałem się na nogi. Zresztą dzisiaj jazda rowerem będzie samą przyjemnością. Wszystko wskazuje, że przewyższeń będzie niewiele, więc mogę sobie pozwolić na odrobinę lenistwa przed wyruszeniem w drogę. 

Za to wiele osób biega od rana po ścieżce rowerowej. Rowerzystów też już kilku widziałem o tak wczesnej porze.


środa, 23 listopada 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 6 - 21.07.2022

 Noc jest dość chłodna i bardzo wilgotna. Do rana utrzymują się bardzo gęste mgły. Miałem cichą nadzieję, że mgły utrzymają się trochę dłużej i będę mógł wzlecieć dronem ponad obłoki. Jednak jak na złość o poranku się wypogodziło.....

Na dobry początek dnia czeka mnie niezły podjazd, ale najpierw polatam jednak 😉




piątek, 18 listopada 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 5 - 20.07.2022

 Po kolejnej przyjemnie ciepłej nocy pora ruszyć w dalszą drogę. Dziś czeka mnie spore wyzwanie bo przyjdzie mi się przebić przez Alpy. Punkt siódma ruszam w drogę. Pogoda kolejny dzień genialna !

Podążam ścieżkami rowerowymi, a jak ich nie ma to trasa rowerowa wyznaczona jest po przyjemnych szuterkach 😀 Widoki od samego rana mam obłędne !


czwartek, 10 listopada 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 4 - 19.07.2022

 Mija trzecia noc podczas tej wyprawy, bardzo ciepła noc. Do tej pory było dość chłodno, ale dziś spało się nad wyraz dobrze w tak komfortowej temperaturze 😀 A gdy jest przyjemnie ciepło to człowiekowi nie kwapi się do szybkiego ruszania w trasę. Inaczej jest gdy o poranku jest chłodno. Wówczas myśli się o jak najszybszym zwinięciu biwaku i ruszeniu w drogę..... 

Godzina siódma rano i tak dla wielu osób będzie wcześnie 😜

Na dzisiaj planem jest podążanie ciągle wzdłuż w górę biegu rzek. Na początek będzie to Isar. Ogólnie trasa mało wymagająca, bez większych utrudnień. Celem będzie dotarcie jak najbliżej Alp i tam rozbicie się na noc


sobota, 5 listopada 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 3 - 18.07.2022

 Noc znowu jest trochę chłodniejsza. Duży na to wpływ miała wysokość i dość duży staw Olšina. Jest on ponoć najwyżej położonym stawem w Republice Czeskiej. W dodatku dość wiekowy bo wzmianki na jego temat pochodzą już z XV wieku. 

Ogólnie to widoczek z hamaka mam przedni 😊



wtorek, 25 października 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 2 - 17.07.2022

  Miniona noc była całkiem przyjemna. Było zdecydowanie cieplej jak dzień wcześniej gdy ruszałem w drogę 😉 Szykuje się kolejny piękny dzień i muszę to solidnie wykorzystać na zwiedzanie mijanych okolic.

Na pierwszy ogień idzie miejscowość Batelov. Jeździło się tedy już kiedyś. W sumie byłem tu dwukrotnie, ale za każdym razem było już ciemno, więc nie zatrzymywałem się. 

Batelov to niewielka miejscowość leżąca dosłownie na historycznej granicy Moraw i Czech. Znajdziemy tu kilka ciekawych obiektów, które warto obejrzeć. 



środa, 19 października 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 1 - 16.07.2022

 Po roku przerwy od zagranicznych wypadów rowerowych skończył się cały "cyrk" z pandemią i w końcu można było legalnie wyjechać poza granice kraju na urlopowe wojaże po Europie 💪😀

Standardowo i tym razem nie miałem konkretnych planów. Co tu dużo pisać. Jeszcze w przeddzień wyjazdu myślałem, że pojadę w kierunku wschodnim gdzieś na Rumunię, ale okazało się iż aura w tamtych rejonach będzie nieteges, więc po prostu następnego dnia skierowałem swój rower na zachód 😅

Od początku sezonu trochę inwestowałem w nowy osprzęt rowerowy. Klocki hamulcowe, cały napęd, nowe koło tylne, a nawet nowy bagażnik bo stary złamał się już kilka lat temu 😆 Również wpadło kilka udogodnień i modyfikacji sprzętu. Chociażby niewielkie lusterko w kierownicy. Rzecz od dzisiaj obowiązkowa u mnie na dalszych wypadach !

Początkowo zakładałem, że w tym roku pora coś zmienić. Chciałem podjechać samochodem gdzieś na południe Czech pod granicę z Austrią i dopiero stamtąd ruszyć w trasę. Jednak ostatecznie postanowiłem, że będę się trzymać starej reguły iż wsiadam na rower w domu i zsiadam w domu po powrocie 😊

Przed wyjazdem jeszcze tylko przegląd sprzętu i można ruszać po przygodę !

No i cóż.... Żeby trochę więcej kilometrów zrobić pierwszego dnia standardowo wyruszam w nocy. Choć prawdę powiedziawszy mogłem i tak wyjechać odrobinę wcześniej 😋


czwartek, 13 października 2022

Czeski Raj rowerowo - 08.05.2022

 W niedzielę wymyśliłem sobie, że pokręcę się po Czeskim Raju. Od miejsca, w którym nocowałem nie jest daleko. Sęk w tym iż prognozy zapowiadały dzisiaj burze popołudniu. Mimo wszystko postanowiłem zaryzykować i coś pokręcić tego dnia 😉

Za punkt startu obrałem miejscowość Mladějov. Specjalnie celowałem tak mniej/więcej w "centrum" Czeskiego Raju tak by mieć jakąś alternatywę w razie gdyby zaczęło padać. Innym plusem takiego miejsca startu jest możliwość bardzo wielu opcji wycieczki w postaci pętli 😀

Na początek jadę w kierunku Kozlova. Początek maja to żółcący się rzepak na polach będący nieodłączną częścią krajobrazu.

W dali symbol Czeskiego Raju, zamek Trosky. W tamte okolicę też podjadę.




piątek, 7 października 2022

Wzdłuż Nysy Łużyckiej - 07.05.2022

 Na kolejny ładny weekend postanawiam wyskoczyć w odleglejsze tereny. Obieram kierunek na Zgorzelec. Chcę się pokręcić na pograniczu Polski, Niemiec oraz Czech. Konkretnej trasy nie mam zaplanowanej. Wszystko będzie wymyślane na bieżąco 😉

Rozpoczynam z parkingu przy byłym obozie jenieckim Stalag VIII A w Zgorzelcu. Ścieżką rowerową kieruję się w do centrum.



wtorek, 4 października 2022

Radhošť - zachód słońca - 19.02.2022

 Radhošť to szczyt, który zdobyłem najwięcej razy w Beskidzie Morawsko-Śląskim. Na szczyt prowadzi kilka szlaków pieszych. Jak również dość łatwo wjechać tam rowerem od przełęczy Pustevny. Po raz pierwszy byłem tam kilkanaście lat temu. Wówczas jeszcze nie przypuszczałem, że będę tam wracał częściej. Zmieniło się to po tym jak na poważniej zainteresowałem się Dalekimi Obserwacjami. Niestety z racji odległości z dostaniem się tam dla mnie przy odpowiednich warunkach graniczyło z cudem. Mogłem tylko w weekendy.....

Raz nawet udało mi się uwiecznić alpejski Schneeberg, ale nie dość, że bardzo słabym sprzętem to jeszcze przy marnych warunkach i dodatkowo materiał zmasakrowany został w programie do obróbki zdjęć celem wyciągnięcia czegokolwiek 😉 

Teraz chciałem tak naprawdę pochodzić po innym paśmie górskim aniżeli Sudety. Problem polegał na tym, że prognozy nie były zbyt optymistyczne do Dalekich Obserwacji dlatego na wyjazd zdecydowałem się dość późno.

I na przełęcz Pustevny docieram już popołudniu. Na płatnym parkingu pozostało już tylko dwa wolne miejsca, a sam parking jest dość obszerny przecież. Koszt pozostawienia samochodu za dzień to 200 koron i płaci się w automacie. Niestety automat jet uszkodzony i płatność tylko gotówką ! Nie ma możliwości płacenia kartą 😕 Na szczęście 200 koron w banknocie znajduję w portfelu, więc jestem spokojny 😋

piątek, 30 września 2022

Śnieżnik zachód słońca -13.02.2022

 Jak to mówią Śnieżnika nigdy za wiele 😉 A w zasadzie to tylko ja tak mówię 😆 Jak dobrze kalkuluję to jest to szczyt na którym byłem najwięcej razy zaraz po Biskupiej Kopie i Pradziadzie. Jest to po prostu bardzo dobry punkt widokowy, a teraz jeszcze gdy ostatnio buduje się nową wieżę widokową to dopiero będzie. Ja wiem, że ta budowla budzi wiele kontrowersji, ale pozostanie z nami na dłużej i to nieważne czy tego chcemy czy nie. Zresztą  dla mnie ona jest ok. Może nie pod względem architektonicznym, ale jako ciekawy obiekt do fotografii. Zresztą z tarasu widokowego widoki będą zupełnie inne aniżeli z płaskiego wierzchołka.

Teraz gdy to piszę wieża jest już udostępniona turystom 😀 

Tym razem poszedłem na łatwiznę. I nie planuję zupełnie nic poza samym zdobyciem szczytu. Wybieram najkrótszą opcję wejścia na szczyt czyli od Kletna. Wejście szlakiem żółtym od Kletna to jeden z najpopularniejszych szlaków.


wtorek, 27 września 2022

Śnieżka, czyli nocny spacer na Królową - 10-11.03.2022

 Nie od dziś wiadomo, że zima to dla mnie najlepsza pora do górskiej fotografii. Jest to okres gdy moja aktywność rowerowa spada. Natomiast uaktywnia się u mnie łazikowanie po górach 😀 Jest w górach kilka takich miejsc, które lubię odwiedzać. Bezsprzecznie jednym z takich szczytów jest Śnieżka. 9/10 moich wypadów w Karkonosze kończy się zdobyciem właśnie tego szczytu. I w zdecydowanej większości dokonuję tego nocą by oglądać i fotografować wschód słońca. 


wtorek, 20 września 2022

Jędrzejowice, Żarów, Środa Śląska, Kwietno, Strzegom – 28.05.2022

 

Tym razem będzie mała zmiana “klimatu” I to dosłownie bo z zimy przeniesiemy się już w późną wiosnę 😉 Co prawda pozostało mi do zrelacjonowania trzy krótkie wypady w góry jeszcze zimową porą, ale to nie zginie i przyjdzie na to jeszcze pora 😉



piątek, 2 września 2022

Rozhledna Špulka, Pardubice i Hradec Kralove - 17.04.2022

Jednak miejscówka na nocleg jest świetna ! Przemieściłem się tylko z parkingu we wsi na ten znacznie większy na jej obrzeżach. To właśnie z tego parkingu większość osób wchodzi na szczyt Březák gdzie stoi wieża Špulka.. Nie prowadzi z tego parkingu żaden szlak ale nie sposób nie trafić 😉

Wstaje jeszcze zanim zacznie świtać. Nie chcę przeoczyć żadnego momentu na wieży, który jest odpowiedni do dalekich obserwacji. Co prawda warunki nie są najlepsze, ale o tej porze roku słońce wschodzi tam gdzie powinno czyli w okolicy najbardziej oddalonych szczytów, które są widoczne z tego miejsca 😀



czwartek, 25 sierpnia 2022

Rozhledna Špulka, Benešov, Konopiště, Vyhlidka Maj i Dobříš - 16.04.2022

 Zastanawiając się nad tym gdzie pojechać na rowerowy weekend od początku nie miałem wątpliwości, że pojadę do Republiki Czeskiej. Tak przeglądając mapę wybrałem okolice Benešova. W tamtej okolicy znalazłem kilka ciekawych miejsc, które postanowiłem połączyć w jakąś sensowną pętelkę rowerową 😊

Za punkt startowy wybrałem parking w miejscowości Lbosín. Nad wsią góruje szczyt Březák (533 m), a na nim wieża widokowa. To właśnie ze względu na nią postanowiłem wystartować z tego miejsca. Gdzieś tutaj chciałbym spędzić noc z soboty na niedzielę. Wszystko po to by właśnie z tej wieży widokowej przywitać niedzielny poranek. Ale o tym będzie chyba już w kolejnej relacji....

W ten weekend postanowiłem, że będę się poruszać na "cienkim kole". Na początek jadę na wieżę widokową.




niedziela, 21 sierpnia 2022

Pilsko, zachód słońca - 12.02.2022

 Też tak macie, że gdy trafia się dzień wolny to pogoda nie chce z Wami współpracować ? Bo mi całkiem często to się zdarza 😉 Przychodzi weekend gdy mogę wyskoczyć w góry na wschód słońca, a tu przysłowiowy "klops".... Prognozy są takie, że wszystkiego się odechciewa. Na szczęście tym razem spaprana miała być tylko pierwsza część dnia tam wysoko w górach i popołudniu ma się już wypogodzić.

Na Pilsku nie byłem już kilka ładnych lat, więc już od jakiegoś czasu zdobycie tego szczytu chodziło mi po głowie. Osobiście preferuję zdecydowanie wschody słońca bo później jest jeszcze sporo czasu na jakiś spacer po szlakach. No ale cóż poradzić.... Podobnie było całkiem niedawno na Babiej Górze 😋Więc i tym razem muszę się zadowolić zachodem słońca.....

Gdy docieram na parking w Korbielowie są już wczesne godziny popołudniowe. Szybkie przygotowanie do drogi i ruszam szlakiem zielonym pod górę.


piątek, 12 sierpnia 2022

Biskupia Kopa, Srebrna Kopa - 06 oraz 16.01.2022

 W swoich relacjach nie mogę zapominać oczywiście o najbliższych okolicach. Góry Opawskie są w mojej najbliższej okolicy. W sumie to z punktu geograficznego to mieszkam w Górach Opawskich 😉 I właśnie z racji bliskości tego pasma górskiego najczęściej zapuszczam się w nie rowerem. Mimo tego relacji znajdziecie u mnie na blogu niewiele z Opawskich....

W wolnych chwilach gdy tylko mogę, a tego czasu jest ostatnio niewiele to staram się chociaż na tą Biskupią Kopę wyskoczyć. Często tak bywa, że przy okazji zahaczam o sąsiednią, niższą Srebrną Kopę. Coraz częściej zdarza się, że na tym drugim szczycie witam nowy dzień lub oglądam zachody słońca. Nie ma co ukrywać, ale po wycince chorego lasu kilka lat temu to właśnie Srebrna Kopa jest najlepszym punktem w polskiej części całych Gór Opawskich do podziwiania rozległej na 360 stopni panoramy.

Oczywiście w niniejszej relacji nie będę nic ze szczegółami opisywać bo to nie miałoby większego sensu. Podobnie jak wszystkich swoich wycieczek. Dlatego bardziej się skupię się na zdjęciach. W tej relacji znajdą miejsce zdjęcia z początku roku gdy to mimo bezśnieżnej zimy na nizinach trafiły się całkiem fajne warunki tam wyżej w górach😀


piątek, 5 sierpnia 2022

Południowe Morawy - 19-20.03.2022

 Tym razem coś zaległego rowerowego.... W sumie to mam dużo zaległych relacji, a tym bardziej teraz po powrocie z kolejnego "Eurotripu" 😀 No, ale jedziemy z tym koksem !

Na sam koniec kalendarzowej zimy postanowiłem wykorzystać wolny weekend i wyskoczyć gdzieś dalej na rower. Dni jeszcze krótkie, więc trzeba się "teleportować" w bardziej odległe miejsce 😉 Trochę też późno wyjechałem, no ale cóż....

W samo południe ląduję w miejscowości Salaš. Wybór miejscowości był nieprzypadkowy. Będąc wielokrotnie w okolicy pomijałem tutejszą wieżę widokową znajdującą się tuż ponad miejscowością. Dlatego właśnie tym razem rozpocznę wycieczkę od tego miejsca.

 

piątek, 15 lipca 2022

Opolska Pętelka 2022 - 17-18.06.2022

 Tym razem wyjątkowo zmiana w relacji na blogu. Do tej pory opisywałem swoje rowerowe i piesze wycieczki. W tym wpisie będzie relacja z ultramaratonu. Zostałem zaproszony do uczestnictwa, ale jako fotograf choć i nutka rywalizacji również się pojawiła 😉

Ultramaraton "Opolska Pętelka" Odbył się po raz pierwszy w historii i jest zarazem pierwszą tego typu imprezą w województwie opolskim. Organizatorem jest Fundacja NaKole.

Trasa została tak wytyczona by uczestnicy poznali najbardziej ciekawe miejsca w województwie. Trochę się wymęczyli po górach Opawskich by następnie odpocząć na bardziej płaskich terenach. 

Jedni przyjechali po to by walczyć o jak najlepsze miejsce, a inni walczyć o to by pokonać własne słabości i dotrzeć w wyznaczonym limicie czasu do mety.

Uczestnicy 412 kilometrów muszą pokonać w maksymalnie 60 godzin. 

piątek, 1 lipca 2022

Dzień Świtaka - Serak, Keprnik - 07.01.2022

 Weekendami ostatnio trochę kiepska pogoda. Tak też ma być w nadchodzący.... W zasadzie szykuje się, że ostatni ładny dzień będzie w piątek. Niewiele namyślając się biorę wolne w pracy i uderzam na wschód słońca. Nie ukrywam, że bardzo liczyłem, że podczas tego wypadu uda mi się przywieść trochę materiału dalekoobserwacyjnego 😁

Tym razem wyjeżdżam znacznie wcześniej coby nie dotrzeć na miejsce tak późno jak podczas ostatniego wypadu na Pradziada. W Ramzovej melduję się, więc około trzeciej nad ranem. Niestety jest dość wietrznie dzisiaj..... Szybko pakuję plecak i wspinam się po stoku narciarskim. Śniegu jest bardzo niewiele, więc wspinaczka mi idzie dość sprawnie 😀 Na Šeráku jestem trochę przed świtem. Jest dobrze.

 


wtorek, 7 czerwca 2022

Babia Góra na zachód słońca ! - 15.01.2022

 To już chyba tradycja....

Przynajmniej raz w roku muszę wspiąć się na Babią Górę 😉 Zdecydowanie najwięcej razy na szczycie byłem w okresie zimowym, choć i latem mi się zdarzało tam bywać. Tym razem ma to być konkretny wypad foto. O ile celowałem zawsze na wschód słońca to tym razem wypadło na zachód słońca. Powód jest prozaiczny.... Po prostu pogoda. Według prognoz jedynie znośne warunki mają być właśnie popołudniu i wczesną nocą. Połowa miesiąca to również okolice pełni księżyca co ma dla mnie niebagatelne znaczenie przy nocnej fotografii 😃

Niewiele brakowało, a bym na zachód słońca nie zdążył. W sumie to nie zdążyłem obejrzeć zachodu słońca ze szczytu, ale tu też było świadome działanie.

Opcja zdobycia szczytu tym razem jest opcją najłatwiejszą czyli start z Krowiarek 😁

 

sobota, 28 maja 2022

Śnieżnik od wschodu do zachodu ! - 22.12.2021

 Pewnego grudniowego wieczoru, tak bliżej świąt Bożego Narodzenia postanowiłem wyskoczyć na Śnieżnik na wschód słońca. Oczekując zadowalających warunków biorę wolne w pracy i uderzam do Kletna. Ważne by zostały spełnione trzy rzeczy..... musi być okolica pełni księżyca, piękna zimowa sceneria i zadowalająca aura. Te warunki zostały spełnione 22 grudnia 😎

piątek, 20 maja 2022

Pradziad - 18.12.2021

 Taki tam szybki wypad na najwyższy szczyt Wysokiego Jesionika - Pradziada. 

Wyjazd kompletnie nieplanowany bo i prognozy pogody były początkowo złe. Wręcz powiedziałbym, że bardzo złe. Gdy mam taką możliwość to staram się celować we wschód słońca. Tym razem nie zapowiadało się zbyt dobrze na tą porę dnia. Jednak moje doświadczenie w prognozowaniu warunków zdało egzamin i miałem nosa ... Choć tym razem nie liczyłem na nic daleko obserwacyjnego. Celowałem w pierwszą tej zimy ośnieżoną scenerię w górach. Na dole niestety w dalszym ciągu panuje szara jesień 😉  

Po analizie wykresów i przeglądnięciu kilku portali, które zajmują się prognozowaniem pogody zdecydowałem, że nie jadę na świt jak to mam w zwyczaju, a skupię się na okolice wschodu słońca.

I jak to zwykle bywa wybieram najłatwiejszą wersję zdobycia szczytu czyli startuję od przełęczy Videlsky Krzyż.

Jest ciemno, mroźnie i bardzo wietrznie. Ten wiatr potęguje tylko odczucie tego zimna jeszcze bardziej..... 

Żółty szlak do chaty Švýcárna mija mi bez historii. Dopiero na grzbiecie szczytu Malý Děd widzę jakby się przejaśniało. I to nie tylko świta, ale i pułap chmur się obniża. Jest prosty sposób by sprawdzić jak wysoko są chmury...., wysłać drona na rekonesans ! 💪😊

Jest BOMBA!

piątek, 6 maja 2022

Rowerowy TRIP 2021 - Dzień 15 - 21.08.2021

 Powoli pora kończyć opisywanie zeszłorocznej wyprawy "dookoła Polski" 😉

Ostatnia noc tego tripu była bardzo ciepła i minęła bardo spokojnie. Zdając sobie jak wiele kilometrów mi pozostało do domu zapobiegawczo ustawiłem budzik na bardzo wczesną godzinę. Po śniadaniu ruszam niedługo po wschodzie słońca 💪


poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Rowerowy TRIP 2021 - Dzień 14 - 20.08.2021

 Pobudka !

Pogoda kiepska. Siąpi deszcz i jest cholernie zimno  😬 Zanim zbiorę się do drogi mija jeszcze dużo czasu. Na spokojnie jem śniadanie i zwijam biwak. Jeszcze tylko znieść ten ważący przeszło 30 kg rower z drugiego piętra i mogę ruszać w drogę 😉 Pozostało mi dwa dni jazdy do domu.

środa, 9 marca 2022

Rowerowy TRIP 2021 - Dzień 13 - 19.08.2021

 W nocy pada bardzo mocno. Na szczęście tylko w nocy. O poranku wszystko już ładnie przesycha. Do centrum Szczecina pozostaje mi około 40 kilometrów. Czyli jeszcze 40 kilometrów teoretycznie pod wiatr. Później zmienię kierunek jazdy na południowy. Oby tylko wiatr nie zmienił tego kierunku, z którego będzie wiać co w przeszłości się mi zdarzało 😉 


 

czwartek, 24 lutego 2022

Rowerowy TRIP 2021 - Dzień 12 - 18.08.2021

 Mija kolejna deszczowa noc. Co prawda jest zbyt zimno na burze, ale jednak pada.... Do tego dochodzi ciągle wiejący silny wiatr. Temperatura jak na lato trochę niska. Ubieram długie gacie by nie zmarznąć 😉 

W drogę ruszam trochę po dziewiątej. Na niebie ciągle deszczowe chmury. Czasami trochę popada, ale ogólnie nie jest źle bo da radę jakoś jechać 😊 W każdym bądź razie pogodowo jest jeszcze gorzej jak dzień wcześniej.

Po kilku kilometrach docieram do Białego Boru. Tam niewielkie zakupy i jadę dalej. Dziś naprawdę się cieszę, że nie pojechałem nad Bałtyk. Widać jak tam musi teraz być kiepska pogoda .....

Z Białego Boru Będę się kierować na Połczyn-Zdrój. Zjeżdżam, więc na bardzo podrzędne drogi. Nawierzchnia jest w bardzo opłakanym stanie. Nie mówiąc już o zwykłych szutrowych odcinkach.

 


piątek, 18 lutego 2022

Rowerowy TRIP 2021 - Dzień 11 - 17.08.2021

  Przez niemal całą noc przechodzą burze w okolicy. Akurat mnie szczęśliwie większe opady omijają. Samym deszczem to się normalnie nie przejmuję bo wiszę pod płachtą biwakową. Gorszy jest jednak wiatr towarzyszący burzom. Wiadomo jak potrafi wiać podczas nawałnicy. Bujając się pomiędzy drzewami jestem narażony na spadające chociażby gałęzie 😜 

Wyruszam trochę później niż miałem zamiar. Poczekałem aż odejdą burzowe chmury na wschód. Robi się ładna pogoda, ale wiatr nie pozwala mi za bardzo się rozpędzić bo wieje coraz mocniej w twarz..

 


środa, 9 lutego 2022

Ścieżka Koronami drzew - Słowacja - 11.09.2021

 Podczas drugiej części zeszłorocznego urlopu udało się odbyć kilka wycieczek rowerowych. Ta, którą tutaj opiszę trafiła się zupełnie przypadkowo. Nawet nie myślałem by wsiadać tego dnia na rower bo plany były zupełnie inne.

I z racji, że ta wycieczka to zupełny przypadek to też nic dziwnego iż na trasę ruszam w południe. Dziś wymyślając na szybko gdzieby tu wyskoczyć decyduję się ruszyć do naszych południowych sąsiadów. 

Kieruję się przełomem Dunajca do Czerwonego Klasztoru. Mamy piękną słoneczną pogodę, żadnych kontroli na przejściach granicznych nie spotkałem od dwóch tygodni. Co więcej podczas kilkukrotnej mojej bytności na terytorium Słowacji w ostatnim czasie nie widziałem nawet jednego radiowozu na drogach ! Za to turystów zarówno pieszych jak i tych poruszających się na rowerach pomiędzy Szczawnicą, a Czerwonym Klasztorem bardzo wielu. Jadąc tą malowniczą trasą trudno się nie zatrzymać i nie uwiecznić kilku widoków 😉