Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 15 - 02.08.2025 - Przez Słowację....

 Przedostatni dzień wyprawy wita mnie piękną słoneczną pogodą. Powietrze o poranku jest dość rześkie, ale dzisiaj ma być upalnie. Mam nadzieję, że podjazdy, które są przede mną nie dadzą mi zbyt popalić 😉

W drogę ruszam tuż po wschodzie słońca. Szykuje się kolejny ładny dzień choć może być odrobinę za gorąco.... Na początek zjazd główną drogą do Demandic. Tam odbijam w kierunku północnym. Jak na sobotni poranek to jest bardzo spokojnie na drogach. Tak do dziewiątej na drogach widzę zaledwie kilka samochodów. 




piątek, 16 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 3 - 21.07.2025 - Przez Słowację ku Węgrom....

 Noc była dość chłodna jak na tę porę roku. Za to wschód słońca mam genialny! Już dawno nie miałem takiego widoku o świcie podczas takiej dłuższej wyprawy. Tradycyjnie już siadam ze wzrokiem wbitym w mapę i próbuję wymyślić jak tu dzisiaj jechać. 





czwartek, 8 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 2 - 20.07.2025 - Kierunek Słowacja....

 Budzę się tuż przed wschodem słońca. To była przyjemnie ciepła noc. Jem na spokojnie śniadanie i oglądam spektakl budzącego się właśnie dnia. W międzyczasie zerkam na mapę, analizując ją i wybieram najbardziej optymalną na dzisiejszy dzień trasę. 

niedziela, 28 grudnia 2025

Boże Ciało 2025 - Dzień 4 - A może tak północna Słowacja ?....

 Budzę się zanim wzejdzie słońce. Miejscówka fajna, bardzo spokojna. Jem śniadanko, wypijam kawę i robię spacer po okolicy. Jest słonecznie, ale dość chłodno. Po śniadaniu jadę bardziej na północ, na drugą stronę Małych Karpat do miasta Senica. Uznałem, że będzie to odpowiednie miejsce startu do wycieczki po Zahoriu.

Parkingi przy cmentarzach to miejsca, które często wybieram na pozostawienie samochodu. Przeważnie lokalizacja z dala od centrów miast gdzie jest względnie spokojnie i w dodatku nie trzeba płacić za miejsce parkingowe 

piątek, 12 grudnia 2025

Boże Ciało 2025 - Dzień 2 - Po Parku Narodowym Dunaj-Ipola - 20.06.2025

 Drugiego dnia przemieszczam się bardziej na południe, aż na Węgry. W sumie to nie jest aż tak strasznie daleko 😉 Za swoją bazę wypadową obieram ogromny parking przy kąpielisku miejskim jeszcze po stronie słowackiej w mieście Štúrovo. Po przygotowaniu do jazdy ruszam niezwłocznie w drogę. Bez zbędnych postojów kieruję się na most graniczny na Dunaju. Most Marii Walerii. Otwarty został w roku 1895. Zburzony w 1919 roku. Odbudowany osiem lat później. Ponownie zniszczony przez wycofujące się wojska niemieckie w 1944 roku. Odbudowano go dopiero w 2001 roku. Obiekt nosi imię Habsburskiej księżnej




czwartek, 27 listopada 2025

Boże Ciało 2025 - Dzień 1 - Hlohovec, Inovec - 19.06.2025

 Poniżej relacja z pierwszego dnia tegorocznego dłuższego weekendu bożocielnego. Po raz kolejny postawiłem na przejazdy pomiędzy różnymi miejscówkami samochodem i każdego dnia pokręcić się w zupełnie innym regionie. Do tej pory ten weekend był zarezerwowany zawsze na wyprawy po Polsce, ale tym razem akurat u nas pogoda ma być najgorsza, a ja wolę jednak gdy świeci słońce 😉 Padło, więc na kierunek południowy. Pierwszego dnia wybieram się na Słowację w okolice miasta Hlohovec. Kiedyś tam wyczaiłem fajny, darmowy parking gdzie można "zabazować". Na miejscu okazało się iż parking ten jest jednak dość mocno pochyły i będzie problem z spaniem w samochodzie..... Jednak o tym będę myśleć jak wrócę pod wieczór 😉

Tak jak mówiły prognozy tutaj jest świetna pogoda.





niedziela, 16 listopada 2025

Orava - 07.06.2025

 A teraz przeskok o kilka miesięcy w kalendarzu. Więc przenosimy się z zimy niemal od razu w porę letnią 😉

Jako, że właśnie wpada mój wolny weekend to mogę sobie coś zaplanować. Problem polega na tym iż u mnie cały weekend ma być bardzo kiepski pogodowo. Ale tak 200 km na wschód zanosi się na znacznie lepszą pogodę. Jednak tylko w sobotę. Dobre i to....

Za swoją bazę startową wybieram miejscowość Jabłonka na Orawie. Zatrzymuje się na obszernym parkingu pod kościołem Przemienienia Pańskiego.



piątek, 26 września 2025

Bratysława i okolice - 12.04.2025

 Jest wczesna wiosna i wypadałoby poszukać odrobinę zieleni 😉 Niestety u mnie jeszcze jej nie widać, więc nauczony doświadczeniem postanawiam wybrać się gdzieś bardziej na południe, ale nie za daleko. Do tej pory jeździłem w tym terminie na pogranicze Czechy/Słowacja. Nie inaczej było tym razem. Chociaż miałem tym razem pomysł na trasę również po austriackiej stronie granicy. Niestety ten pomysł nie wypalił. 

Parkuję samochód pod urzędem miejskim w Záhorská nova Ves. Dzisiaj i tak mnie stąd nie pogonią bo w sobotę urzędnicy nie pracują 😉 Po poskładaniu roweru uderzam w kierunku przeprawy promowej na rzece Morawa. To dość znana i popularna atrakcja wśród turystów. Trochę się zdziwiłem, że na środku drogi stoi znak zakaz ruchu. Co jest ? Żadnej kartki tylko wyskoki płot... No nic trzeba zmienić zamiary. Najbliższa możliwa przeprawa na drugą stronę rzeki jest w miejscowości Devinska Nova Ves. Czyli będzie to za jakieś 30 kilometrów......

Jadę, więc po trasie rowerowej wiodącej przez rezerwat przyrody Zahorie. Tutaj jest już ładnie zielono. U mnie będzie tak dopiero za około dwa tygodnie !



środa, 16 lipca 2025

Babia Góra - na zachód słońca - 21.12.2024

 Tak jak już gdzieś ostatnio pisałem z względu na specyfikę pracy nie mam za wiele możliwości wyskoczyć na jakiś wschód słońca zimą w góry. Nawet w weekend. Za to na zachód słońca jest już znacznie łatwiej 😉

Śledzę prognozy pogody i ostatecznie decyduję się by wyskoczyć po roku czasu ponownie na Babią Górę. Ostatnio robię tak, że jeżeli mam na to czas to staram się robić szlaki po których jeszcze nie chodziłem. Ewentualnie idę w przeciwnym kierunku niż wcześniej. No i podstawa to wędrówka w formie pętli. Nie liczy się oczywiście wypad strickte foto gdzie ważne jest by dobrać możliwie najkrótszą trasę dotarcia oraz powrót z sesji 😉

Postawiłem na szlak od słowackiej strony ze Slanej Vody. Pod tamtejszym schroniskiem melduję się po dziewiątej rano. O tej godzinie liczyłem jeszcze na jakieś wolne miejsce parkingowe. I to się udało. W sumie stały tam dopiero dwa samochody, więc miejsca było naprawdę dużo.

wtorek, 8 lipca 2025

Rozdziela, Vyšné Ružbachy, Podolinec i Velo Dunajec - 04.09.2024

 Tradycyjnie drugą część urlopu spędzamy od kilku lat w Szczawnicy. Mam wówczas 2-3 dni dla siebie kiedy mogę wyskoczyć na rower 😉💪 Mam tam wiele pomysłów na wycieczki rowerowe po bliższej i dalszej okolicy. Na pierwszy wypad postanowiłem pokręcić zarówno po polskiej jak i słowackiej stronie granicy. Na początek przejazd przez całą Szczawnicę w kierunku Jaworek i dalej aż do końca asfaltu w Białej Wodzie.



środa, 2 lipca 2025

Popradzki staw - Ostrva - 06.09.2024

 Tym razem zapraszam na krótszą pieszą wycieczkę w Tatry Wysokie. Bardzo rzadko bywam w tym paśmie górskim. W ogóle rzadziutko ogólnie w Tatrach się ostatnio pojawiam. Teraz przytrafiła się zupełnie przypadkowo jedna taka wycieczka. 

Dysponując dniem wolnym. W zasadzie to nie całym tak do końca, postanowiłem wyskoczyć zdobyć jakiś Tatrzański szczyt. Dojazd ze Szczawnicy trochę trwa, ale warto było poświęcić te dwie godziny jazdy w jedną stronę. Samochód stawiam na płatnym parkingu. W sumie to parkingu tam nie ma. Ot po prostu parkuje się na poboczu drogi w kierunku popradzkiego stawu. Już nie pamiętam ile płaciłem bo wyleciało mi to z głowy, ale zdaje się, że chyba 15 euro 😖 Najgorsze, że z racji późnej godziny( jest około południa) jest to, że parkuję już na samym początku drogi zaraz za wjazdem przez co mam sporo więcej do pokonania drogi asfaltowej pieszo.

Pogoda dziś genialna, więc liczę na świetne widoki !


czwartek, 29 sierpnia 2024

Przez Rysiankę na Pilsko - 10.01.2024

Dziś mam dla Was relację z jednej z pierwszych tegorocznych wycieczek. Pieszej wycieczki oczywiście..... Okres zimowy to przede wszystkim wypady w polskie góry i szwendanie się pieszo w poszukiwaniu zimowych krajobrazów. Tym razem zdecydowałem się na Pilsko w Beskidzie Żywieckim. Do tej pory byłem na szczycie tylko dwa razy i trzeba by tą statystykę poprawić 😉 Postanowiłem, że tym razem się tam wybiorę kosztem Babiej Góry, która jest przeze mnie bardzo już zdeptana 😉
Plan na wycieczkę był taki by maksymalnie wykorzystać dzień na wędrówkę i w tym czasie zaliczyć wschód słońca i zachód. Zima aktualnie jest słaba na nizinach, ale w górach powinno być lepiej. Wyruszam około 22giej z domu i melduję się nad ranem w Sopotni Wielkiej. Możliwie najdalej gdzie można podjechać samochodem. Jest tam parking gdzie można spokojnie pozostawić samochód.

Moim pierwszym celem jest wejście na Rysiankę gdzie chcę zaliczyć wschód słońca. W sumie mam niedaleko bo niespełna 5 kilometrów po szlaku koloru niebieskiego. Tu w dolinie jest dość mroźono. I nawet drzewa są ładnie oszronione. Sytuacja się zmienia niestety z nabieraniem wysokości. Widać działanie inwersji temperatury. Im wyżej tym cieplej i na drzewach nie ma już śniegu. Kiepska będzie sceneria u góry....

O właściwej porze docieram do góry i faktycznie na drzewach niemal zero śniegu. Tylko sporadycznie od północnej strony coś się ostało.... Mimo to długa sesja foto o świcie i tuż po wschodzie słońca. Latam też trochę dronem....




piątek, 24 maja 2024

Południowe Morawy - 06.04.2024

 To już kolejna moja wizyta na południowych Morawach. Za każdym razem odkrywam tam coś nowego i odwiedzam miejsca gdzie mnie jeszcze nie było. Nie inaczej miało być i tym razem 😊

Za punkt startowy wybieram parking pod wieżą widokową "Florianka". Usytuowana jest ponad miejscowością Polešovice. Wybór nieprzypadkowy. Jeszcze tu nie byłem 😉  Inna sprawa, że przeważnie pod takimi atrakcjami jak chociażby wieże widokowe znajdują się darmowe parkingi. Ten tutaj jest naprawdę niewielki, ale zawsze to z pięć samochodów się zmieści.

Wieża mierzy około 20 metrów, a widok z niej jest bardzo ładny. W dole widać oczywiście miejscowość, o której już wyżej pisałem, a w dali widoczne są białe Karpaty. Akurat gdy dotarłem na miejsce to wschodzi słońce.




wtorek, 19 marca 2024

Dalekie Obserwacje z Pilska

 Co widać z Pilska ? Ano dość sporo. W szczególności odległych górek, ale i jak się zechce to i trochę ciekawego industrialu da radę wyhaczyć 😊

Przede wszystkim muszę tu zaznaczyć, że dalekie obserwacje tamtego dnia nie były moim priorytetem ponieważ zupełnie się nie spodziewałem tak dobrych warunków. W planach był tylko zachód słońca na szczycie po dość długiej trasie po okolicznych górkach. Szczyt zdobywam niedługo przed zachodem słońca i raczej staram się porobić jakieś zdjęcia krajobrazowe. Jednak widząc jak dobrze widoczne są Jesioniki to postanawiam już konkretniej skupić się na fotografii długodystansowej. Głównie moją uwagę przykuwa właśnie to pasmo w Sudetach Wschodnich. W sumie po raz pierwszy widzę tak dobrze Sudety z Beskidów. Nigdy jakoś mi warunki nie dopisały, a bywałem w przeszłości tutaj wielokrotnie 😋



Oczywiście widać również znacznie niższe Góry Opawskie z Biskupią Kopą na czele 😊

Do Pradziada 161,9 km, do Šeráka  174,8 km, Biskupia Kopa 157,7 km

środa, 6 marca 2024

Spisz, Spiska Magura i pogórze spisko-gubałowskie - 05.09.2023

Dzisiejszą wycieczkę mam zamiar rozpocząć przy lotnisku w Nowym Targu. W drodze do celu zatrzymuję się nad Czorsztynem. W sam raz by złapać ostatnie chwile gdy unosi się nad jeziorem mgła. To był bardzo ładny widok na Tatry, ale i na odsłaniające się w dole Kluszkowce 😀 Ogólnie szykuje się bardzo przyjemny pogodowo dzień.




czwartek, 11 stycznia 2024

Veterný vrch - 09.09.2023

 Była to jedna z trzech wycieczek rowerowych podczas drugiej części urlopu, który nie był ukierunkowany na rower. Ta, o której tu napiszę była ostatnią i najkrótszą. Troszku się ociągałem z wyjazdem. Zabrakło z pół godziny bym podziwiał jeszcze morze mgieł snujące się nad przełomem Dunajca. 

Około godziny siódmej w najbardziej charakterystycznym miejscu przełomu Dunajca jeszcze snują się mgiełki. Jednak bardzo szybko znikają.

Wracam kawałek i odbijam na Lesnice. Zanim dotarłem ten kawałek do wioski po mgłach nie było już śladu. Jadę, więc dalej w kierunku przełęczy.




piątek, 5 stycznia 2024

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 17 - 12.07.2023

 Pobudka !

Nastaje ostatni dzień wyprawy. Dziś trzeba dotrzeć do domu, a kilometrów sporo bo przeszło 250 ! Pogoda nie będzie rozpieszczać. Już ze snu wybudzają mnie odległe grzmoty. Nawet dobrze bo szybko ruszę w trasę.

Szkoda, że ludzie nie szanują takich miejsc jak ta wiata, w której spędziłem noc. Kiedyś był tu panel solarny i akumulator gdzie można było sobie podładować np. telefon. Teraz wszystko zostało wypatroszone 😕