Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 kwietnia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 14 - 01.08.2025 - Wzdłuż Dunaju.....

 Ta biało-ruda kotka dość długo w nocy kręciła się w okolicy mojego biwaku. Jednak chyba w końcu stwierdziła, że nic więcej do jedzenia nie dostanie i sobie gdzieś poszła 😉

Z rana wyjadam resztkę tego co mi pozostało po wieczornej kolacji i o wschodzie słońca ruszam dalej na północ w kierunku miasta Ráckeve




sobota, 4 kwietnia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 13 - 31.07.2025 - Węgry

 Po bardzo dusznej nocy nastaje rześki poranek. W drogę ruszam skoro świt. Niestety, ale na początek dnia nie mam wyjścia i muszę jechać główną drogą. Za dnia nie jest tak źle jakby się mogło wydawać. Przynajmniej wszystko widać, a wypoczęty człowiek też inaczej się czuje w stresujących sytuacjach na drodze, a tych nigdy nie brakuje.

W miejscowości Dunaszekcső jest najbliższy prom. Przeczytałem informacje by nie liczyć tam na przeprawę przez Dunaj bo jest on niewielki i kursuje nieregularnie. Darowałem sobie i lecę dalej na północ. 

Na szczęście do miasta Baja mam już niedaleko. Tam jest most nad Dunajem. I co ważne jadę tam po wale gdzie wyznaczono szlak żółty. Trochę dziwne, że nie jest to żadna trasa rowerowa bo jest tu asfalcik.




sobota, 28 marca 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 12 - 30.07.2025 - Chorwacja

 Noc była dość niespokojna. Kilka razy w okolicy przetaczała się burza. U mnie padało, ale centrum burzy było za każdym razem po drugiej stronie Dunaju. O świcie jest już bardzo pogodnie, a wysoka temperatura powoduje, że po nocnych opadach dość szybko nie ma śladu.

W drogę ruszam możliwie szybko bo miejscówka jest dosłownie pomiędzy gospodarstwami. Już o świcie w okolicy widzę kilka osób na spacerze ze swoimi psami lub uprawiających poranny jogging. Początkowo jadę po wale wzdłuż miejscowości przylegających bezpośrednio do Nowego Sadu, ale z czasem opuszczam aglomerację i jadę po ścieżce rowerowej otoczonej tylko i wyłącznie naturą. 

Tak na wysokości miejscowości Celarevo zatrzymuję się na śniadanie.



piątek, 23 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 4 - 22.07.2025 - Węgry i Rumunia.

Obudziłem się....  Ciepła ta noc była strasznie. Przeważnie jest tak, że wieczorem jest ciepło, a o poranku człowiek telepie się z zimna. Tym razem było inaczej. Nad ranem musiałem rozpiąć śpiwór tak mi było ciepło. Na szczęście komarów nie stwierdzono, a mogło być ciekawie bo to bardzo podmokłe tereny i dodatkowo bezpośrednia bliskość rzeki Cisa.
Na spokojnie zwijam hamak i gdy tylko wzeszło słońce ruszam w dalszą trasę.. Kierunek miasto Kisvarda.
Po wale przeciwpowodziowym ruszam w kierunku mostu na rzece Cisa. Ile to już razy przekraczałem ta rzekę to naprawdę trudno zliczyć. Myślę że będzie bliżej dwudziestu razy.







piątek, 16 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 3 - 21.07.2025 - Przez Słowację ku Węgrom....

 Noc była dość chłodna jak na tę porę roku. Za to wschód słońca mam genialny! Już dawno nie miałem takiego widoku o świcie podczas takiej dłuższej wyprawy. Tradycyjnie już siadam ze wzrokiem wbitym w mapę i próbuję wymyślić jak tu dzisiaj jechać. 





piątek, 19 grudnia 2025

Boże Ciało 2025 - Dzień 3 - Północny brzeg Balatonu - 21.06.2025

 Trzeci dzień to przemieszczenie się w okolice Balatonu. Czasami tam bywam podczas powrotu z południa Europy, ale jakoś nie dane mi było pokręcić na północnym wybrzeżu. Po prostu nie było mi nigdy po drodze 😉

Dziś zatrzymuję samochód na parkingu w miejscowości Veszprémfajsz. Miejsce spokojne i wydawało mi się, że bardzo bezpieczne na pozostawienie samochodu. Szybko składam rower i ruszam na południe w kierunku jeziora. Po drodze chcę odwiedzić jedno miejsce.


piątek, 12 grudnia 2025

Boże Ciało 2025 - Dzień 2 - Po Parku Narodowym Dunaj-Ipola - 20.06.2025

 Drugiego dnia przemieszczam się bardziej na południe, aż na Węgry. W sumie to nie jest aż tak strasznie daleko 😉 Za swoją bazę wypadową obieram ogromny parking przy kąpielisku miejskim jeszcze po stronie słowackiej w mieście Štúrovo. Po przygotowaniu do jazdy ruszam niezwłocznie w drogę. Bez zbędnych postojów kieruję się na most graniczny na Dunaju. Most Marii Walerii. Otwarty został w roku 1895. Zburzony w 1919 roku. Odbudowany osiem lat później. Ponownie zniszczony przez wycofujące się wojska niemieckie w 1944 roku. Odbudowano go dopiero w 2001 roku. Obiekt nosi imię Habsburskiej księżnej




środa, 19 czerwca 2024

Z Opola przez Kluczbork i Wołczyn.... - 04.05.2024

 Tym razem wybrałem się bardziej lokalnie czyli pokręciłem po województwie opolskim. Od siedmiu lat korzystam z dronów i wiele już uwieczniłem obiektów z ptasiej perspektywy. Ostatnio wpadłem na pomysł pewnego foto-projektu. Otóż postanowiłem, że sfotografuję wszystkie kościoły i większe kaplice(takie w których jest możliwość odprawiania mszy) województwa opolskiego z powietrza. Do tej pory już trochę tego się uzbierało. Teraz mając jakiś cel do realizacji będę się czasami kręcił po województwie i kompletował galerię. Dzięki temu też będę poznawać nowe, odwiedzać stare miejsca  😉

Tegoroczną majówkę spędziłem standardowo w Opolu i jednego dnia udało się wyskoczyć na rower. Troszku późnawo, ale i tak fajnie. Obliczyłem tylko ile mogę przejechać kilometrów za dnia i tak stwierdziłem, że będę się kierować na Kluczbork. Oczywiście podrzędnymi drogami, leśnymi duktami i polnymi drogami. Na początek szybki przejazd przez Opole i kieruję się na Luboszyce. 

Stoi tu pierwsza świątynia, która focę z drona. 

Kościół pod wezwaniem św. Antoniego wybudowano w latach 1918-1920.


niedziela, 31 grudnia 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 16 - 11.07.2023

 Fajnie się spało. Choć było odrobinę za duszno po wczorajszych opadach. No i niestety przypadłość zagajników na Węgrzech - ogromną ilość zadrzewienia stanowią akacje. A ten gatunek no niestety, ale trochę słabo się nadaje na rozwieszenie na nim hamaka. Zawsze sie w takim przypadku męczę bo akacja jest wiotka i się łatwo gnie pod ciężarem. No i oczywiście jeszcze te cholerne kolce. Ile to ja już razy pokaleczyłem sobie dłonie próbując rozwiesić hamak ?.... 😅

Startuję tuż przed wschodem słońca. Dziś ma być już ładna pogoda i chciałbym to wykorzystać na maksa. Nie chcę zostawiać najdłuższego dystansu na ostatni dzień tym bardziej, że na ten ostatni dzień popołudniową porą zapowiadają nawałnice. Tak ogólnie to na tych szerokościach geograficznych cały następny dzień mają być burze. To czy człowiek na nie trafi zależeć będzie gdzie aktualnie będzie 😉

Na razie jest dobrze. Zmierzam do miasta Székesfehérvár . Na okolicznych polach snuje się delikatna mgiełka. To efekt wczorajszych opadów.



środa, 20 grudnia 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 15 - 10.07.2023

 I nastał piętnasty dzień wyprawy. Do końca coraz bliżej choć dystansowo jeszcze dość daleko 😉

Budzę się bardzo wcześnie. Poranek jest przyjemnie ciepły. Niby wczoraj przejechałem najwięcej kilometrów jednego dnia, ale były to "łatwe" kilometry. Dziś jestem wypoczęty 😀 

W mieście Kikinda jestem tak wcześnie, że jeszcze sklepy pozamykane, więc jadę dalej. Zresztą jeszcze jakieś tam zapasy prowiantu i wody mam. Powinno mi na jakichś czas jeszcze starczyć.



czwartek, 12 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 4 - 29.06.2023

 Dziś nie chce mi się za szybko zbierać do drogi. Nie wiem czy to był mały kryzys spowodowany trudnościami dnia poprzedniego czy może po prostu świadomość, że według moich zamiarów odnośnie dzisiejszej trasy ma być łatwo i przyjemnie 😉 Na spokojnie jem śniadanko i ruszam w trasę. Pozostał przysłowiowy rzut beretem i docieram do przeprawy na rzece Tisza. Przeprawa jest specyficzna bo odbywa się po moście pontonowym. Ciekawe doświadczenie jechać po takim bujającym się moście. A ja przejeżdżam tędy już po raz drugi na przestrzeni ostatnich kilku lat 😀 Ruch na moście odbywa się wahadłowo ze względu na to jak wąska jest ta przeprawa.




piątek, 6 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 3 - 28.06.2023

Budzi się kolejny dzień. Tym razem znacznie ładniejszy aniżeli wtorek i tak ponoć ma być cały dzień choć w zależności od tego gdzie będę jechać może przytrafić mi się jakiś przelotny deszczyk 😉 W każdym bądź razie staram się wykorzystać ten dzień i wyruszyć w trasę dość wcześnie. A poranek jest dość rześki....

Na początek kieruję się na Fiľakovo. Kiedyś tędy przejeżdżałem, ale nawet nie zatrzymałem sie w tym mieście. A teraz wiem, że warto tu się zatrzymać chociażby dla ruin zamku.

Pierwsze wzmianki na temat tutejszej warowni pochodzą z XIII wieku. Wojska Macieja Korwina zdobywają obiekt w roku 1483. W kolejnym stuleciu przebudowano go na renesansową fortecę. Zamek był w czasach świetności jednym z największych i najważniejszych w regionie. Stanowił element linii obrony przeciwko Turkom. Niestety wojskom tureckim udaje się zdobyć zamek w roku 1554 i rządzić na nim niemal 40 lat. W 1682 roku spłonął i od tamtej pory pozostaje w ruinie...




środa, 1 lutego 2023

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 15 - 30.07.2022

 I nastał przedostatni dzień tej wyprawy...., a dziś ma padać deszcz. Już od rana pogoda jest jakaś nie teges....Na szczęście te opady opóźniają się względem tego co mówiły prognozy pogody. Ale to bardzo dobrze dla mnie. Dłużej mogę jechać o suchych oponach 😋

Ale ogólnie w powietrzu czuć zbliżający się deszcz. W zasadzie spodziewałem się opadów w każdej chwili dlatego jadę niemal nie zatrzymując się. Do granicy w Komarom mam około 40 kilometrów co udaje się dość sprawnie pokonać.



poniedziałek, 23 stycznia 2023

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 14 - 29.07.2022

Nie wiem co mnie pokusiło by jechać główną drogą do miasta Kaposvár. Gdybym wiedział jak bardzo będzie dla mnie to problematyczna trasa to szukałbym jakiejś alternatywy..... 

Już opisując wcześniejszy dzień wspomniałem jak potrafi to być nieprzyjazny kraj dla podróżujących rowerem. Tutaj właśnie mam tego przykład. Przez kilkanaście kilometrów do miasta jest po prostu zakaz jazdy rowerem po drodze i muszę przeciskać się wąskimi i bardzo nierównymi chodnikami. Czasami trzeba zsiąść by przejść na drugą stronę jezdni bo ów chodnik się kończy. W ogóle zastanawiałem się jak miejscowi poruszają się na rowerach, ale chyba jednak rower tutaj jako środek lokomocji jest ostatnią opcją, którą się wybiera 😳

W każdym bądź razie jakoś przemęczyłem tą trasę. Jednak nie obyło się bez jazdy pod zakazem 😉 Udało się też zrobić jakieś niewielkie zakupy.

Najstarsze znane wzmianki pisemne o mieście Kaposvár pochodzą z XI wieku. Wówczas to założone zostało opactwo benedyktyńskie. W wieku XIV powstał tu murowany zamek. Dziś są tylko zarysy fundamentów i makieta.




środa, 18 stycznia 2023

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 13 - 28.07.2022

 Miniona noc nie była już tak ciepła jak poprzednie. Dobrze, że na miejsce noclegu wybrałem trochę wyżej położone tereny. W dole zalega mgiełka co oznaczałoby wilgoć i niższą temperaturę.

W nocy też mam gości na łące, na której śpię. W zasadzie to już bliżej poranku z lasu wychodzi stadko sarenek na popasik 😊

Początek dnia jest pochmurny. Jednak z czasem pogoda ma być coraz lepsza. Temperatura też typowo letnia.

Pierwsze kilometry do miejscowości Švaljkovec przy zerowym natężeniu ruchu na drodze. Trochę się obawiałem tego co będzie później na drodze krajowej, ale niepotrzebnie. Ruch w dalszym ciągu znikomy.



poniedziałek, 20 stycznia 2020

Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 27/28 - 08.08.2019 - Jeszcze tylko dwa dni i koniec ;)

No i niestety koniec sprzyjającej pogody. Całą noc pada. Pada również o poranku. Nie chce mi się wychodzić ze śpiwora w taką pogodę, więc się trochę ociągam z wyruszeniem w trasę oczekując aż odrobinę ustaną opady. Na szczęście prognozy mówią, że z biegiem czasu będzie tylko lepiej. Ja jednak ruszam jeszcze w padającym deszczu bo już i tak mam małą obsuwę czasową....

Całkowicie odpada mi spora część bagażnika. Muszę pokombinować by zamocować na nowo sakwy...


Na następną wyprawę trzeba pomyśleć o nowym bagażniku, podobnie jak o tylnym kole....