Tym razem by poznać coś nowego muszę przemieścić się trochę samochodem 😉 W Szczawnicy jest gęsta mgła i to tak mniej/więcej do wysokości 800 metrów nad poziomem morza. Szukam rejonu w okolicy gdzie tej mgły nie będzie. Pada na słowacką stronę bo patrząc po kamerach tam się już powoli przeciera, a zanim tam dotrę to już całkowicie powinna ta mgła zniknąć 😉
Już podczas podjazdu na Magurskie sedlo zaczyna się przecierać. Na szczycie pauza na foto z drona bo ładnie to wygląda.
Były momenty trudne, ale ogólnie trasa całkiem przyjemna i dość widokowa.
Na szczycie tak jak napisałem stoi nieszczególna wieża widokowa, ale dla mnie ważne, że jest bo mnie wieże widokowe bardzo interesują. Ta tutaj to prosta konstrukcja o wysokości około 25 metrów powstała w 2022 roku.
Widoki ładne na dolinę Hornadzką, widać też przysłonięte chmurami szczyty Tatr.
Dalej przez Smižany i Hrabušice po pięknej ścieżce rowerowej poprowadzonej wśród pól.
Tutaj odbijam w kierunku Słowackiego Raju.
Rozpoczynam przebijanie się przez Słowacki Raj. Trasa terenowa, szutrowa. Czasami mocno wymagająca z luźnymi kamieniami. Dość mocno wydłuża mi się przejazd przez to pasmo.
Miałem dwie opcje zjazdu nad jezioro Palcmanská Maša. Wybieram szlak zielony i następnie czerwony. W większości do wpychania roweru. Nawet jak było z góry to trzeba było prowadzić rower bo za stromo i zbyt wiele kamieni.
Palcmanská Maša to jezioro powstałe na wskutek spiętrzenia wód rzeki Hnilec na potrzeby elektrowni.
Po objechaniu jeziora i krótkim podjeździe docieram do drogi krajowej. Teraz będzie kawałek ładnego zjazdu. Mam też upatrzoną kolejną wieżę widokową w okolicy.
Pod wieżę podjeżdżam trasą rowerową nr. 8736. Niby krótko, ale za to trzeba było wznieść się niemal 300 metrów wyżej.
Wieża fajna, darmowa i całkiem nowa. Co ciekawe jest tu też schron dla turystów gdzie można się przespać. Obiekt całkowicie odporny na warunki atmosferyczne. Nawet teraz jeden starszy pan szykuje się do spędzenia tutaj nocy. Trzeba tylko uważać na niedźwiedzie bo się kręcą po okolicy o czym informują znaki ostrzegawcze 😉
Zjeżdżam terenem na Rakovec. Trzeba już powoli myśleć o powrocie bo robi się późno.
Po zjeździe do miejscowości Hnilec odbijam w przeciwnym kierunku i rozpoczynam podjazd na przełęcz Grajnár (1023 m).
Na przełęczy stoją dwa pomniki. Jeden to statecznik pionowy samolotu i tablica upamiętniająca pilota mjr. Ing. Marián Katuška, który zginął podczas zderzenia dwóch samolotów MIG - 29 w 2002 roku. Druga tablica upamiętnia zasłużonego człowieka dla Klubu Słowackich Turystów - Arnošt Guldan.






































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz