Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumunia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumunia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 marca 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 10 - 28.07.2025 - Serbia.....

 Spokojna noc tym razem za mną. Nie powiem, ale ta miejscówka gdzie nocowałem była świetna !W nocy zanosiło się nawet na burzę bo grzmiało w okolicy, a echo z kanionu rzeki znacznie potęgowało jej odgłosy. Burza przeszła jednak gdzieś nad górami po północnej stronie. Nawet jeżeli by się napatoczyła w moje okolice to ja leżakowałem i tak pod wiatą 😉

Zbieram się do drogi skoro świt. Nie chcę by mnie ktokolwiek widział jak biwakowałem w tym miejscu 😛 



niedziela, 22 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 9 - 27.07.2025 - Kierunek Dunaj

 Po wieczornych nawałnicach nastała dość spokojna noc. Jednak o świcie obudziły mnie pomruki kolejnej burzy. Ta wczorajsza przyszła z północy, a teraz idzie kolejna od zachodu. Bardzo szybko zwijam biwak. To co z tego, że płachta biwakowa cała mokra i oblepiona liśćmi. Nie mam wyjścia i nie ma czasu by wszystko podeschło. Później czytałem, że te nawałnice w Rumunii powodowały występowanie powodzi błyskawicznych i wyrządzały ogromne szkody.

Ruszam w kierunku Târgu Jiu. Jest mokro. Ale budzi się w miarę ładny dzień. Wszędzie na drodze leżą połamane gałęzie po nawałnicy. Na szczęście burza jest powstrzymywana przez góry, które trzymają ją jak magnes.



piątek, 13 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 8 - 26.07.2025 - Przez Karpaty Południowe....

 Po raz kolejny wstaję przed wschodem słońca. Już o tej porze ścieżką rowerową spacerują ludzie ze swoimi czteronożnymi pupilami. Nie chcę by zwracali na mnie uwagę. Wygodnie się spało tym razem w rozwieszonym hamaku 😀

Startuję.... W pierwszym napotkanym sklepie robię spore zakupy. Dzisiaj czeka mnie bardzo wymagająca trasa. Zapasów wody muszę mieć sporo bo tutaj kiepsko będzie z możliwością uzupełnienia zapasów.


 
Już wiele lat temu postanowiłem, że przejadę tą trasę z Brezoi do Petrosani. To bagatela 110 kilometrów po górach gdzie dwukrotnie osiąga się wysokość niemal 1600 m n.p.m! Dzisiaj szykuje się mocno widokowa trasa. Przynajmniej mam taką nadzieję 😀

niedziela, 8 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 7 - 25.07.2025 - Transylwania.

 Budzi się kolejny upalny dzień. Szybko zbieram się do drogi. Jeszcze zanim całkiem się rozjaśni. Nocowałem w takim miejscu, że łatwo byłoby mnie dostrzec. Kolejna noc bez hamaka. Trochę twardawo było, ale co tam 😋


Po przejechaniu dosłownie kilkuset metrów zatrzymuję się w parku by w kulturalny sposób zjeść śniadanie na ławce. W sumie muszę zaraz odwiedzić jakiś sklep bo prowiantu niewiele miałem i byłem dalej głodny 😀
Za rzeką trafiam na Lidla i postanawiam od razu zrobić tam zakupy. Właśnie otwierają....

niedziela, 1 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 6 - 24.07.2025 - Wciąż na południe...

 Po spokojnej nocy nastaje pogodny dzień. Fajna miejscówka z ładnym widokiem na wschód słońca. To już kolejna podczas tej wyprawy 😀

Dzisiaj nie korzystałem z płachty biwakowej. Noc była na tyle ciepła, a ja znajdowałem się na tyle wysoko, że nie osiadała rosa. Okazało się też, że w pobliżu znajduje się bacówka bo o świcie było słychać owce. Ostatecznie to ze snu wybudziły mnie dwa spacerujące po pastwisku psy. Przeszły kilka metrów obok mnie, a ja wystraszony czekałem z gazem w ręku. Psy tylko zaszczekały i poszły dalej. Taka to właśnie psia natura.... Będą za tobą goniły gdy jedziesz rowerem bo to "potencjalna ofiara".


środa, 28 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 5 - 23.07.2025 - Rumunia.

 Ta noc w przeciwieństwie do poprzedniej była dość chłodna. Budzi się ładny dzień, a wszędzie osiadła rosa. Nie za bardzo chce mi się wychodzić ze śpiwora, ale nie mam wyjścia i po kilkunastu minutach wychodzę na zewnątrz zobaczyć okolicę. 

Nocowałem przy polnej drodze nad samą rzeką. Obok jakieś pozostałości starego mostu. Pod drugiej stronie rzeki znajdują się jakieś zbiorniki przemysłowe z osadami.


piątek, 23 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 4 - 22.07.2025 - Węgry i Rumunia.

Obudziłem się....  Ciepła ta noc była strasznie. Przeważnie jest tak, że wieczorem jest ciepło, a o poranku człowiek telepie się z zimna. Tym razem było inaczej. Nad ranem musiałem rozpiąć śpiwór tak mi było ciepło. Na szczęście komarów nie stwierdzono, a mogło być ciekawie bo to bardzo podmokłe tereny i dodatkowo bezpośrednia bliskość rzeki Cisa.
Na spokojnie zwijam hamak i gdy tylko wzeszło słońce ruszam w dalszą trasę.. Kierunek miasto Kisvarda.
Po wale przeciwpowodziowym ruszam w kierunku mostu na rzece Cisa. Ile to już razy przekraczałem ta rzekę to naprawdę trudno zliczyć. Myślę że będzie bliżej dwudziestu razy.







poniedziałek, 11 grudnia 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 13 - 08.07.2023

 Po spokojnej nocy zbieram się bardzo wcześnie do drogi. Coś muszę zacząć robić by tych kilometrów trochę więcej kręcić bo mogę do domu na czas nie dotrzeć 😋 W sumie to bym pewnie jeszcze trochę pospał bo budzik ustawiony miałem na trochę późniejszą godzinę. Obudził mnie kręcący się koło mojego biwaku mały lisek. Jednak wyglądało jakby nie zdawał sobie sprawy, że jestem tuż obok. Dopiero jak się odezwałem to uciekł.

To ponoć ma być kolejny upalny dzień. Ale chyba ostatni tak bardzo. W kolejnych dniach temperatura ma być już odrobinę niższa 😃

Ruszam zanim jeszcze wzeszło słońce. A widok mam taki sobie z miejsca noclegu. W koło niemal zupełnie płasko. Są tylko jakieś kilkumetrowe wzniesienia w okolicy 😉

czwartek, 30 listopada 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 12 - 07.07.2023

 Szykuje się kolejny upalny dzień. Nawet w nocy ciągle się wierciłem bo spać w tym ukropie nie dałem rady. No i znowu te cholerne komarzyce ! Coraz bardziej żałuję, że nie mam moskitiery 😔 Jedyny plus, że dzięki tym komarom zbieram się do drogi dość szybko. Na razie jadę jeszcze po stronie bułgarskiej, ale już niedługo przeprawię się promem na drugi brzeg, a tym samym wrócę do Rumunii na jakiś czas 😉

Trasa jest jednak zupełnie inna niżby się to wydawało. Zakładałem dość płaskie tereny, a było trochę odmiennie. Tereny są dość pagórkowate, a nawet trafił mi się jeden dość wymagający podjazd. Na razie też nie mam możliwości zrobienia jakichkolwiek zakupów bo po prostu nie mam na swojej trasie żadnego sklepu....




niedziela, 19 listopada 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 10 - 05.07.2023

 Biwak mam w formie namiotu. Ciężko było o jakiekolwiek drzewa w okolicy. Przecież nie będę się rozkładać na tych rosnących wzdłuż drogi 😝 Ale i tak spało się bardzo dobrze. I mimo tego, że poranek jest dość chłodny za sprawą mgły to jednak płachta sporo ciepła zatrzymała wewnątrz. Sporym atutem mgły jest to, że nie byłem widoczny dla tych co przejeżdżali drogą obok. Nawet zwierzęta sobie nic nie robiły z mojej obecności. Najpierw odwiedziło mnie kilka saren, a następnie mały lisek. Ale stado kuropatw to całkiem przegięło i niemal wlazły mi do środka pod płachtę !



wtorek, 14 listopada 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 9 - 04.07.2023

 Noc mija spokojnie, ale tylko tak do około trzeciej w nocy. Ze snu wybudza mnie ukąszenie w twarz. Za chwilę kolejne i następne i jeszcze jedno. Nad głową zaczyna się kotłować od komarów. Bzyczą tak głośno, że uszy bolą. Próbuję się przykryć tak by mnie nie dopadły. Wówczas jest mi tak gorąco, że oddychać nie jestem w stanie. Po kilkunastu minutach bezskutecznej walki poddaję się i postanawiam się ewakuować z tego miejsca jak najszybciej. Podczas zwijania wszystkiego ciągle jestem kąszony. Czuję, że puchnie mi twarz.... 😕 Jak żyję nie spotkałem się z tak agresywną chmarą komarów. Atakowały mnie do momentu aż zacząłem zjeżdżać z przełęczy i osiągnąłem trochę wyższą prędkość. I pomyśleć, że w domu został hamak z moskitierą, którego tylko raz zabrałem na wyprawę. Zrezygnowałem z niego bo wydawało mi się, że jest za ciężki. Teraz mam nauczkę i więcej tego błędu nie popełnię. Moskitiera na takich tripach jest obowiązkowa !

Jest bardzo gorąco na na porę poprzedzającą świt. Powoli zaczyna jaśnieć horyzont i o dziwo udaje mi się dostrzec na niebie obłoki srebrzyste !



czwartek, 9 listopada 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 8 - 03.07.2023

 To była najprzyjemniejsza noc, którą spędziłem do tej pory podczaj tej wyprawy. Cieplutko, przyjemnie i bardzo spokojnie. No może trochę czasami samochody hałasowały na drodze nieopodal 😉 Dość szybko dziś wyruszam. Plan jest taki by w końcu wrócić do pokonywania dziennych dystansów przekraczających 200 km 😀 Dziś nie powinno być z tym większego problemu bo według mapy będzie bardzo płasko, a do tego przyjdzie mi się poruszać po dość szybkich i nudnawych trasach. Kłopotem może być za to wysoka temperatura. Zapowiadają sporo powyżej 30 stopni. Jednak upały mi nie są straszne 😉

Tak jak pisałem powyżej dzisiaj będzie płasko. Chociaż na początku mimo jazdy w dół wzdłuż rzeki Buzău muszę pokonać kilka niewysokich podjazdów. Na jednym z niewielu wzniesień zatrzymuję się przy monumencie. Pomnik wystawiony w 375 rocznicę przejścia Michała Walecznego przez dolinę Bazau do Transylwanii. Pomnik z założenia miał być fontanną jednak nigdy woda tu nie leciała 😉



niedziela, 29 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 7 - 02.07.2023

 Noc ogólnie mija mi spokojnie. Chociaż gdzieś tam w dali trochę się błyskało. Mnie szczęśliwie burze minionej nocy ominęły.

Wstaję przed wschodem słońca i dość szybko tym razem wyruszam w drogę. Dzisiejsze prognozy mówią o możliwych burzach. Mają one występować przez cały dzień. Ale w zależności gdzie akurat będę mogę je omijać lub na nie trafiać..... A będę jechać u podnóża gór i przez jakieś mniejsze pagórki też przyjdzie mi się przebić. No, a wiadomo, że burze lubią się kręcić w okolicach pasm górskich 😉

Ruszam w drogę. Jak na razie świeci przyjemnie słoneczko.




wtorek, 24 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 6 - 01.07.2023

 No i nastał pierwszy dzień lipca, a ja gdzieś w środkowej Rumunii 😉 Ale za to jak przyjemnie ciepła była miniona noc ! Tak to ja mogę spędzać noce na wyjeździe. Chociaż przydałoby się ze dwa drzewa co bym mógł rozwiesić hamak 😉 A tym razem musiałem sobie radzić w inny sposób 😜 No i fajny wschód słońca mi się trafił. Już w nocy w świetle księżyca widziałem jak się tworzy mgła w dolinie. Teraz o poranku uświadomiłem sobie jak to dobrze, że mnie wczoraj te komary przegoniły z dołu w wyższe partie okolicznych wzniesień. Gdybym spędził noc gdzieś w dole to wilgotność powietrza byłaby bardzo duża i na pewno kilka stopni chłodniejsze powietrze by było.

Robię spacer po okolicy.






piątek, 20 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 5 - 30.06.2023

 Z rana jest bardzo zimno i wymusza to na mnie wczesne zebranie się do drogi. Pozostała mi sama końcówka podjazdu, a potem już z przysłowiowej górki..

Wjeżdżam do niewielkiej miejscowości Huseni. Od razu widać, że w większości zamieszkana przez Romów. Na dzień dobry wita mnie srające na środku drogi dziecko. Widać, że to chyba jego ulubione zajęcie bo w tej okolicy cała jezdnia jest w brązowych plamach 😂

Na szczęście żaden pies za mną nie goni bo te co ujadają i tak są na łańcuchach. Chwilę potem docieram do dużej wsi Crasna. Od razu, więc mogę zrobić zakupy, a to ważne bo wedle moich zamiarów trochę powinno minąć drogi i czasu do momentu aż napotkam kolejny sklep.




czwartek, 12 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 4 - 29.06.2023

 Dziś nie chce mi się za szybko zbierać do drogi. Nie wiem czy to był mały kryzys spowodowany trudnościami dnia poprzedniego czy może po prostu świadomość, że według moich zamiarów odnośnie dzisiejszej trasy ma być łatwo i przyjemnie 😉 Na spokojnie jem śniadanko i ruszam w trasę. Pozostał przysłowiowy rzut beretem i docieram do przeprawy na rzece Tisza. Przeprawa jest specyficzna bo odbywa się po moście pontonowym. Ciekawe doświadczenie jechać po takim bujającym się moście. A ja przejeżdżam tędy już po raz drugi na przestrzeni ostatnich kilku lat 😀 Ruch na moście odbywa się wahadłowo ze względu na to jak wąska jest ta przeprawa.




środa, 13 listopada 2019

Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 8/28 - 20.07.2019 - Rumunia --> Bułgaria !

Rozpoczyna się kolejny ładny dzień. Dziś wyjątkowo szybko się budzę. W spokoju oczekuję aż wzejdzie słońce. Jem śniadanie, wypijam piwo i bez pośpiechu ruszam w drogę. W sumie to nie muszę się tak śpieszyć ponieważ dziś kolejny dzień jazdy po względnie płaskich terenach. W każdym bądź razie tak mi się wydawało gdy przyglądałem się mapie....