Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UNESCO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UNESCO. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 7 - 25.07.2025 - Transylwania.

 Budzi się kolejny upalny dzień. Szybko zbieram się do drogi. Jeszcze zanim całkiem się rozjaśni. Nocowałem w takim miejscu, że łatwo byłoby mnie dostrzec. Kolejna noc bez hamaka. Trochę twardawo było, ale co tam 😋


Po przejechaniu dosłownie kilkuset metrów zatrzymuję się w parku by w kulturalny sposób zjeść śniadanie na ławce. W sumie muszę zaraz odwiedzić jakiś sklep bo prowiantu niewiele miałem i byłem dalej głodny 😀
Za rzeką trafiam na Lidla i postanawiam od razu zrobić tam zakupy. Właśnie otwierają....

środa, 14 maja 2025

Rowerowy Eurotrip - Dzień 20 - 10.08.2024

 No i powoli kończy się tegoroczna wyprawa rowerowa. Pozostało zaledwie dwa dni jazdy, a potem powrót do szarej codzienności 😉

Staram się wcześnie wyruszyć w trasę tak by dzisiaj możliwie jak najwięcej kilometrów pokonać. Nie chciałbym aby na ostatni dzień pozostało mi najwięcej kilometrów. Zresztą niemal zawsze tak wychodzi 😋  Jednocześnie nie chcę jechać główną drogą i oczywiście wypadałoby zobaczyć coś nowego. Dlatego odbijam na Baden. Poranek jest dość rześki. Na niebie trochę chmur, ale ma  to być całkiem przyjemny dzień.

Gdzieś tam w oddali, skryty w chmurach jest Schneeberg.


wtorek, 7 maja 2024

Rożnów, Szpilówka, Brzanka - 07.09.2023

 Ostatnia wycieczka rowerowa, którą odbyłem w ramach drugiej części zeszłorocznego urlopu 💪😀

Tym razem postanowiłem zmienić lokalizację i udać się bardziej na północ na pogórze Rożnowsko-Ciężkowickie. To tutaj rozpocznę swoją dzisiejszą wycieczkę 😀 Parkuję na niewielkim parkingu przy głównej drodze w Bartkowej. Po przygotowaniu roweru do jazdy ruszam na Rożnów.

Przejeżdżam przez Dunajec, a po chwili przez jego dopływ Łososinę. Kawałek dalej mam pierwszy postój pod zamkiem Tropsztyn.  



wtorek, 27 grudnia 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 10 - 25.07.2022

 Dziś budzę się wcześniej. Chcę wyruszyć w drogę zanim wzejdzie słońce. Udało się ! Jestem świadom tego, że dziś będzie naprawdę trudny dzień. W planach mam przejechanie reszty trasy rowerowej po dawnej linki kolei wąskotorowej Parenzana. Całość jest poprowadzona po górzystym terenie, a nawierzchnia jest szutrowo-kamienista. Na pewno nie będzie to ułatwiać jazdy 😜  

Dość szybko docieram do miasta Buje. Kiedyś byłem tu ale w nocy. Teraz trzeba na chwilkę pokręcić się wśród tych stromych i wąskich uliczek. Mam chwilę czasu zanim otworzą market. Muszę zrobić spore zapasy na dalszą część dnia. Jadąc Parenzaną nie będzie za wiele możliwości by zrobić zakupy 😉 

środa, 21 grudnia 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 9 - 24.07.2022

 Noc mija spokojnie, ale gdzieś w oddali przechodzą burze bo słychać grzmoty. Zapobiegawczo rozwiesiłem płachtę biwakową. W zasadzie to zrobiłem coś jakby namiot. Wystarczyło postawić rower do góry kołami i narzucić płachtę. Spadło ledwie kilka kropel. I jeszcze gdzieś w oddali słychać ujadanie psa.....Dziś z wyruszeniem w trasę trochę się ociągam.  Wyruszam dopiero po siódmej. Pierwsza część dnia to jazda po względnie płaskim. 



środa, 7 grudnia 2022

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 8 - 23.07.2022

 Mija kolejna bardzo ciepła noc. To był ostatni moment w bezpośredniej bliskości rzeki Adygi. Jechałem wzdłuż rzeki niemal przez dwa dni. Dziś nasze drogi się rozstaja 😉 

Według prognoz ma być kolejny upalny dzień dlatego staram się ruszyć w drogę możliwie jak najszybciej. Początkowo nie mam zupełnie pomysłu na trasę. po prostu jadę przed siebie wyznaczając tak z grubsza kierunek jazdy. Cała okolica wręcz usiana jest zabytkowymi "Villami". Jedne bardziej okazałe, a inne dość niepozorne. Metryka jednych to kilkaset lat innych z kolei grubo ponad tysiąc. Wiele z nich jest wpisana na wspólną listę Dziedzictwa UNESCO. Jedną z pierwszych, którą zobaczyłem jest w Pojana Maggiore. Po drugiej stronie drogi w bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się pozostałości obiektu określanego jako zamek. Są pół tysiąca lat starsze.  


środa, 5 stycznia 2022

Rowerowy TRIP 2021 - Dzień 6 - 12.08.2021

 Choć mogłem to zrobić wczoraj wieczorem to podobnie jak dzień wcześniej pozostawiłem sobie większe miasto do zwiedzania na poranek. Taka kolej rzeczy ma wiele plusów. Przede wszystkim z rana nigdzie się jeszcze nie śpieszę bo mam duży zapas czasu, a inna sprawa, że ulice są niemal puste  !

Przede mną Zamość....

środa, 25 grudnia 2019

Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 20/28 - 01.08.2019 - Przez Kosowo do Czarnogóry...

Tym razem noc dość chłodna, ale za to bardzo spokojna. Chyba już udało mi się odespać zaległości bo o całkiem przyzwoitej godzinie ruszam w drogę. Jadę w dół doliną Zhupa. W wielu miejscach piszą, że jest jedną z najpiękniejszych w całym Kosowie. Skaliste ściany robią duże wrażenie.



poniedziałek, 16 grudnia 2019

Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 17/28 - 29.07.2019 - Meteory i Kozani w upale ....

Przez te biegające i ujadające całą noc psy nie wyspałem się tym razem. Całą noc czuwałem ściskając w jednej dłoni latarkę, a w drugiej resztkę gazu.... Jeżeli zasypiałem to tylko na chwilę by zaraz się zbudzić... Z tego powodu coraz mniej mi się podoba Grecja. Nie to, żeby kiepskie widoki, ale jednak ta psiarnia wpływa na to iż obniżam coraz bardziej ocenę tego kraju pod względem podróżowania po nim rowerem. A dziś kolejny dzień z przygodami i z psami na szczęście już ostatni 😋

W drogę ruszam jeszcze przed wschodem słońca. Na dzień dobry mam konkretny podjazd z Kalambaki w robiący niesamowite wrażenie masyw składający się ze skał piaskowca oraz zlepieńca.


poniedziałek, 9 grudnia 2019

Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 15/28 - 27.07.2019 - I znowu te Saloniki....

W nocy jest strasznie gorąco. Dodatkowo spać nie dalą fale, które bardzo szumią rozbijając się na plaży. Udaje mi się jednak wstać na wschód słońca, który jest niczego sobie chociaż przejrzystość powietrza marna. No ale czego się można spodziewać w tak bardzo zapylonym powietrzu. Wpada  trochę fotek. Potem jeszcze kąpiel i zbieram się do drogi. Podczas zwijania obozu moich bułgarskich sąsiadów odwiedza policja. Przysłuchuję się dyskusji, której efektem jest mandat za wjechanie kamperem na plażę 😅



wtorek, 26 listopada 2019

Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 12/28 - 24.07.2019 - Kierunek zachód, kierunek Grecja !!!

W nocy tylko postraszyło deszczem. Niby zanosiło się na niezłą nawałnicę, ale błyskawice oraz grzmoty pozostały nad cieśniną Bosfor. U mnie jedynie lekko pokropiło. W następstwie przejścia tego niewielkiego frontu atmosferycznego wiatr zmienił kierunek z którego wieje. I ponownie mam w twarz.... 😕

Z rana jest jeszcze na niebie trochę chmur, ale z czasem się wypogodzi. Po przejściu frontu nocą trochę powietrze się ostudziło i dziś mam odrobinę "lżejsze" powietrze 😀


piątek, 22 listopada 2019

Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 11/28 - 23.07.2019 - Stambuł !

To była nieprzyjemnie gorąca noc. Ponownie odnoszę wrażenie iż o poranku jestem bardziej zmęczony aniżeli pod koniec minionego dnia. Do drogi zbieram się jeszcze zanim wstanie słońce. A gdy to wynurza się zza horyzontu temperatura drastycznie wzrasta. Od samego początku droga jest pagórkowata, ale o dziwo całkiem sprawnie idzie mi dziś pokonywanie kolejnych wzniesień i kilometrów dość szybko przybywa. Inna sprawa, że staram się ograniczać postoje do minimum bo do Stambułu mam ponad 160 kilometrów, a chciałbym jeszcze tego samego dnia miasto opuścić....


środa, 13 listopada 2019

Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 8/28 - 20.07.2019 - Rumunia --> Bułgaria !

Rozpoczyna się kolejny ładny dzień. Dziś wyjątkowo szybko się budzę. W spokoju oczekuję aż wzejdzie słońce. Jem śniadanie, wypijam piwo i bez pośpiechu ruszam w drogę. W sumie to nie muszę się tak śpieszyć ponieważ dziś kolejny dzień jazdy po względnie płaskich terenach. W każdym bądź razie tak mi się wydawało gdy przyglądałem się mapie....

czwartek, 27 czerwca 2019

Rowerowa majówka 27.04-05.05.2019 - Dzień 2/9 - Najpierw zachód, później północ....

Noc mija mi spokojnie. Nie pada i jest dość ciepło. Jem śniadanie z widokiem na zamek Grodziec. Przez całą noc hałasowała nieodległa kopania w Raciborowicach. Wszystko ucichło o szóstej rano. W trasę ruszam około siódmej. Trochę później aniżeli planowałem ale co tam 😉




środa, 5 czerwca 2019

czwartek, 23 maja 2019

Święta Wielkanocne 2019 na kole... - Dzień 1 - 20.04.2019

Nie wiem jak u innych, ale u mnie okres świąteczny to zawsze dodatkowy wolny czas, który mogę spożytkować na coś co lubię, a że lubię śmigać na rowerze to przeważnie tak robię..., chociaż nie... Przecież z reguły święta to grudzień lub marzec, a to raczej niezbyt ciekawy czas na rower(zimno, śnieg etc.) chociaż staram się... W tym roku święta wielkanocne wypadają dość późno bo w drugiej połowie kwietnia, a to już czas gdy teoretycznie powinno być dość ciepło, a i dni są znacznie dłuższe i świat zaczyna wybuchać wiosenną zielenią😀



piątek, 11 stycznia 2019

Przedsylwestrowe Bieszczady - dzień 1 i 2 - 29-30.12.2018

Jest to już kolejny mój debiut w paśmie górskim, w którym jeszcze nie byłem. Bieszczady, bo o nich mowa były w planach już niemal od początku roku kiedy to postanowiliśmy z grupą znajomych, że kolejny Sylwester spędzimy na wschodnich rubieżach kraju. Skład personalny miał być dokładnie taki sam jak rok wcześniej na Szrenicy. Niestety ze względu na sprawy osobiste z wyjazdu zrezygnowali Karina z Przemkiem :(

Naszą bazą jest gospodarstwo agroturystyczne we wsi Chmiel. Z racji dużej odległości na miejsce docieramy o dość późnej godzinie. Jeszcze później kładziemy się spać. Następnego dnia mamy bardziej sprawy organizacyjne z naszym tu pobytem, więc nie będziemy musieli wcześnie wstawać ;)



sobota, 10 listopada 2018

Rowerowy Eurotrip 2018 - Dzień 11 - Wzdłuż Neretwy...- 24.07.2018

Noc minęła bez historii. Zresztą początek dnia również taki jakiś nijaki. Kierujemy się do perełki Bośni i Hercegowiny czyli do Mostaru. Widoki są spoko, ale dupy jakoś nie urywają dlatego tylko kilka fotek po drodze.



poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Kráľova hoľa 2018 - dzień 4 - Ten cholerny deszcz...! - 31.05 - 03.06.2018

Pogoda w nocy nieszczególna. O świcie zaczyna siąpić deszcz. Jako że pada na mnie to niewiele się namyślając zwijam szybko hamak. Zresztą i tak w planach miałem wyruszyć maksymalnie najszybciej ponieważ do domu standardowo zostaje dużo kilometrów... dużo za dużo.... Grzesiu przewraca się na przysłowiowy drugi bok. Ja po kilkunastu minutach jestem spakowany i robię jeszcze spacer po okolicy. Na moment przestało padać, ale to tylko kwestia czasu jak ponownie zacznie. Widoki stąd muszą być całkiem niezłe zakładając, że znajdujemy się całkiem niedaleko Tatr Zachodnich. Jednak nisko wiszące chmury i zalegające w dolinach mgły ograniczają widoczność do najbliższej okolicy.

poniedziałek, 30 lipca 2018

Kráľova hoľa 2018 - dzień 2 - I ponownie tam wjechaliśmy .... - 31.05 - 03.06.2018

Noc mija wyjątkowo spokojnie, choć nad ranem jest dość chłodno. Poprzedniego dnia nieźle daliśmy sobie w kość i teraz nie za bardzo chce się nam wstawać. Co prawda na dziś mamy w planach tylko albo i aż wjechać na szczyt Kráľova hoľa. Odległościowo to nawet nie połowa naszego wczorajszego dystansu za to sporo będzie pod górę ;)