Noc mija wyjątkowo spokojnie, choć nad ranem jest dość chłodno. Poprzedniego dnia nieźle daliśmy sobie w kość i teraz nie za bardzo chce się nam wstawać. Co prawda na dziś mamy w planach tylko albo i aż wjechać na szczyt Kráľova hoľa. Odległościowo to nawet nie połowa naszego wczorajszego dystansu za to sporo będzie pod górę ;)
