Noc mija wyjątkowo spokojnie, choć nad ranem jest dość chłodno. Poprzedniego dnia nieźle daliśmy sobie w kość i teraz nie za bardzo chce się nam wstawać. Co prawda na dziś mamy w planach tylko albo i aż wjechać na szczyt Kráľova hoľa. Odległościowo to nawet nie połowa naszego wczorajszego dystansu za to sporo będzie pod górę ;)
- strona główna
- wycieczki rowerowe ▼
- wycieczki piesze ▼
- Dalekie Obserwacje ▼
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Fatra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Fatra. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 lipca 2018
poniedziałek, 22 czerwca 2015
05.06.2015 - Słowacja 2015 - Dzień 2 - Wielka Fatra - Niżne Tatry
Noc na Krížnej jest pogodna lecz chłodna. W koło osadza się rosa. Zdrzemnąłem się zaledwie pół godziny..., robię kilka zdjęć jaśniejącego powoli horyzontu i przesypiam kolejną godzinę...
piątek, 19 czerwca 2015
04.06.2015 - Słowacja 2015 - Dzień 1 - W drodze na Wielką Fatrę
Już dawno nie robiłem "wielodniówki"... Przyszła, więc pora by się poprawić :-)
Pomysłów na spędzenie długiego weekendu było kilka. Wszystko się ułożyło około polowy maja gdy znalazła się osoba towarzysząca. Grzesiek(bo o nim mowa) zaakceptował wstępny plan wycieczki i wyczekiwaliśmy tylko 4 czerwca by ruszyć w trasę...
Im bliżej wyjazdu tym prognozy pogodowe na weekend były coraz bardziej optymistyczne. W końcu zapowiada się aura taka jaka powinna być gdy człowiekowi wyskoczy kilka dni wolnego ;-)
Naszym celem było pokręcić się trochę po górach Słowacji i aby maksymalnie wykorzystać ten czas już pierwszego dnia mieliśmy w planach dotarcie na Wielką Fatrę. Do punktu spotkania każdy z nas ma trochę ponad 100 km drogi do pokonania. Za punkt zbiorczy wybieramy okolice granicy państwowej w Chałupkach, a więc dokładnie w tym samym miejscu gdzie się rozstaliśmy podczas naszej poprzedniej wspólnej wyprawy na Węgry w 2011 r. ;-)
Ruszam około 6 rano by spokojnie dotrzeć w umówione miejsce. Jadę oklepaną trasą przez Prudnik i Krnov do Opavy. Za miastem dostaję wiadomość, że Grzesiek ma małą obsuwę, więc robię sobie przerwę śniadaniową przy bunkrze OP-S-10 "Křižovatka". Po posiłku jadę ciągle drogą krajową aż do Hlučína. Tam dopiero zjeżdżam na podrzędne drogi by przez Darkovičky i Šilheřovice dotrzeć do Chałupek.
Pomysłów na spędzenie długiego weekendu było kilka. Wszystko się ułożyło około polowy maja gdy znalazła się osoba towarzysząca. Grzesiek(bo o nim mowa) zaakceptował wstępny plan wycieczki i wyczekiwaliśmy tylko 4 czerwca by ruszyć w trasę...
Im bliżej wyjazdu tym prognozy pogodowe na weekend były coraz bardziej optymistyczne. W końcu zapowiada się aura taka jaka powinna być gdy człowiekowi wyskoczy kilka dni wolnego ;-)
Naszym celem było pokręcić się trochę po górach Słowacji i aby maksymalnie wykorzystać ten czas już pierwszego dnia mieliśmy w planach dotarcie na Wielką Fatrę. Do punktu spotkania każdy z nas ma trochę ponad 100 km drogi do pokonania. Za punkt zbiorczy wybieramy okolice granicy państwowej w Chałupkach, a więc dokładnie w tym samym miejscu gdzie się rozstaliśmy podczas naszej poprzedniej wspólnej wyprawy na Węgry w 2011 r. ;-)
Ruszam około 6 rano by spokojnie dotrzeć w umówione miejsce. Jadę oklepaną trasą przez Prudnik i Krnov do Opavy. Za miastem dostaję wiadomość, że Grzesiek ma małą obsuwę, więc robię sobie przerwę śniadaniową przy bunkrze OP-S-10 "Křižovatka". Po posiłku jadę ciągle drogą krajową aż do Hlučína. Tam dopiero zjeżdżam na podrzędne drogi by przez Darkovičky i Šilheřovice dotrzeć do Chałupek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


