Noc mija mi spokojnie. Nie pada i jest dość ciepło. Jem śniadanie z widokiem na zamek Grodziec. Przez całą noc hałasowała nieodległa kopania w Raciborowicach. Wszystko ucichło o szóstej rano. W trasę ruszam około siódmej. Trochę później aniżeli planowałem ale co tam 😉


