Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ołomuniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ołomuniec. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 stycznia 2024

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 17 - 12.07.2023

 Pobudka !

Nastaje ostatni dzień wyprawy. Dziś trzeba dotrzeć do domu, a kilometrów sporo bo przeszło 250 ! Pogoda nie będzie rozpieszczać. Już ze snu wybudzają mnie odległe grzmoty. Nawet dobrze bo szybko ruszę w trasę.

Szkoda, że ludzie nie szanują takich miejsc jak ta wiata, w której spędziłem noc. Kiedyś był tu panel solarny i akumulator gdzie można było sobie podładować np. telefon. Teraz wszystko zostało wypatroszone 😕


czwartek, 20 lipca 2023

Hanácko i okolica - 01.04.2023

Dysponując jednym dniem wolnym, który trafia mi się w ostatniej chwili postanawiam po dwóch tygodniach ponownie wrócić na ten etnograficzny region Moraw. Tym razem rozpoczynam w północnej jego części. Jednak za start obieram miasto Šternberk ponieważ logistycznie będzie mi tu najlepiej skończyć dzisiejszą wycieczkę. 

Początek jazdy to kierunek na miasto Uničov. Muszę przyznać, że ścieżki rowerowe na ziemi ołomunieckiej mają jeden z najwyższych standardów 😀 

Miasto Uničov  jest jedną z wielu perełek na nizinie hanackiej. W średniowieczu był jednym z siedmiu królewskich miast na Morawach.

Jednym z najciekawszych zabytków miasta jest mający XIV wieczny rodowód ratusz miejski. Obiekt pierwotnie powstał jako hala targowa i wielokrotnie był przebudowywany. 




poniedziałek, 13 lutego 2023

Rowerowy Eurotrip 2022 - Dzień 16 - 31.07.2022

 No i nastał ten ostatni dzień wyprawy. Dzień, w który dotrę po dwóch tygodniach do domu. Szkoda, że się ta przygoda kończy.... Zastanowię się czy następnym razem nie poświęcić trochę więcej urlopu na wyprawę rowerową 😊 Zobaczymy co czas przyniesie 😉

Tymczasem jeszcze nie pada. W nocy również nie padało. Szybko zbieram się do drogi bo przede mną bardzo dużo kilometrów do pokonania. To już standard, że ostatniego dnia mam dużo do przejechania. Na szczęście z reguły są to znane dla mnie trasy i wiem co mnie czeka, choć zawsze staram się jakoś urozmaicić sobie trasę i zobaczyć coś nowego 😉






środa, 12 lutego 2020

Velká Javořina - 26/27.10.2019

Koniec października, a pogoda bardziej letnia aniżeli jesienna. Obserwując tak prognozy pogody na nadchodzący weekend postanawiam wyskoczyć na pogranicze CZ/SK. Za swój cel obieram szczyt Velká Javořina. W 2012 roku nocowałem na szczycie z Wojtkiem podczas wyprawy w Alpy. Od tamtej pory wielokrotnie przejeżdżałem w okolicy szczytu, ale jakoś nie myślałem by tam ponownie wjechać. Cel też był trochę inny, a mianowicie dalekie obserwacje.

No ale od początku..... Zbieram się do drogi wcześnie bo w środku nocy. Chcę przebić się te 60 kilometrów przez góry. Świt zastaje mnie podczas zjazdu do Rýmařova.



Takie poranki to ja lubię 😀

niedziela, 16 kwietnia 2017

Morawy - 01/02.04.2017

Tym razem relacja z dwudniowego wypadu rowerowego po Morawach. Mimo najsłabszego początku roku od czternastu lat decyduję się na taki ruch. O ile dobrze pamiętam nigdy tak wcześnie nie robiłem tak długiego wypadu. I na pewno cztery litery porządnie to odczują. Człowiek odzwyczaił się od tak długich eskapad ;)

Pogodę na pierwszy kwietniowy weekend zapowiadają wyborną, więc trzeba to wykorzystać bo nie wiadomo kiedy się nadarzy kolejna okazja. Nie mam żadnych sprecyzowanych planów, ot coby zobaczyć coś nowego. Postanawiam wyruszyć jeszcze zanim zacznie świtać tak by przeskoczyć Jesioniki. Kręcenie korbami idzie mi jak po grudzie. Nie wiem dlaczego spakowałem tyle tobołów. Rower wydaje się bardzo ciężki. Podobne ilości bagaży zabieram na dwutygodniowy wypad, a ja przecież jadę tylko na dwa dni !

Nie ma co ukrywać, że najwięcej z tego wszystkiego waży sprzęt foto. Chyba najwyższa pora pomyśleć nad jakimś małym, ale dobrym kompaktem ;)


czwartek, 3 listopada 2016

Rowerowy Eurotrip 2016 - day 16 - To już jest koniec... - 07.08.2016

I nastał ostatni dzień wypadu. Dziś chcemy dotrzeć do domów, a ja wręcz muszę bo następnego dnia trzeba już iść do pracy ;) Budzimy się o wschodzie słońca i chyba było to najwcześniej podczas całego wypadu. Oczywiście zanim ruszyliśmy w drogę mija sporo czasu bo ponad godzina :D