Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczawnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczawnica. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 września 2026

Cisowa skała, Czarny Dunajec - 12.09.2025

 Ostatnia wycieczka rowerowa w ramach drugiej części urlopu 2025 ....

Pomysłów było wiele, a już tylko jeden dzień do dyspozycji i to niestety nie od samego rana. 

Jeszcze przed startem postanowiłem wzbić się nad Szczawnicę dronem bo okolica jest we mgle. Dobrze przypuszczałem bo Pieniny wystają ponad tą mgłą, a widoki są bardzo ładne.






wtorek, 11 sierpnia 2026

Szczawnica, Dursztyn, Łapszanka, Trybsz, Niedzica - 02.09.2025

 No tak.... Pora na drugą część sezonu urlopowego. Tradycyjnie spędzamy ją w Szczawnicy, a ja w miarę możliwości penetruję rowerowo okolicę bliższą i dalszą 😉 Dziś stawiam na mocno górzystą i terenową trasę 💪😃

Start oczywiście z pensjonatu, w który jesteśmy zameldowani na najbliższe dwa tygodnie 😉 Pierwsze zdjęcia robię nad Dunajcem całe 200 metrów od kwatery 😁



czwartek, 8 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 2 - 20.07.2025 - Kierunek Słowacja....

 Budzę się tuż przed wschodem słońca. To była przyjemnie ciepła noc. Jem na spokojnie śniadanie i oglądam spektakl budzącego się właśnie dnia. W międzyczasie zerkam na mapę, analizując ją i wybieram najbardziej optymalną na dzisiejszy dzień trasę. 

niedziela, 10 sierpnia 2025

Małe Pieniny i Beskid Sądecki - 07.09.2024

 Standardowo podczas drugiej części sezonu urlopowego przebywamy w Szczawnicy na kwaterze. Mam też wówczas kilka dni dla siebie by pośmigać rowerem 💪 

Wycieczkę rozpoczynam tym razem od podjechania na Plac Dietla w Szczawnicy. Jest to najbardziej turystyczne miejsce w mieście gdzie stoi w końcu nowa fontanna. Przez ostatnie dwa lata czekała na swoją odbudowę na placu przed pijalnią wód leczniczych. Za twórcę tutejszego uzdrowiska uznaje się Józefa Szalaya. Miasto po części leży w Pieninach i po części w Beskidzie Sądeckim. Przez miejscowość płynie potok Grajcarek będącym naturalną granicą pomiędzy tymi dwoma pasmami górskimi.



wtorek, 8 lipca 2025

Rozdziela, Vyšné Ružbachy, Podolinec i Velo Dunajec - 04.09.2024

 Tradycyjnie drugą część urlopu spędzamy od kilku lat w Szczawnicy. Mam wówczas 2-3 dni dla siebie kiedy mogę wyskoczyć na rower 😉💪 Mam tam wiele pomysłów na wycieczki rowerowe po bliższej i dalszej okolicy. Na pierwszy wypad postanowiłem pokręcić zarówno po polskiej jak i słowackiej stronie granicy. Na początek przejazd przez całą Szczawnicę w kierunku Jaworek i dalej aż do końca asfaltu w Białej Wodzie.



czwartek, 6 kwietnia 2023

Eliaszówka, Piwniczna Zdrój, Stara Lubovla - 08.09.2022

 Dzień zapowiada się bardzo ciepły. Za to na wieczór mają nadejść nawałnice..... Mimo tego postanawiam pojechać na przejażdżkę rowerową po bliższej i dalszej okolicy kwatery 😉 W sumie całkiem przypadkowo trafił się dzień gdy mogę sobie pozwolić na rower i tak po prawdzie to dość późno wyruszam.

Na początek czeka mnie przejazd przez Szczawnicę. Robię zapasy płynów bo przede mną trochę jazdy po górach gdzie nie będzie możliwości kupić czegokolwiek do picia.




piątek, 14 stycznia 2022

Koziarz rowerowo..... - 10.09.2021

 To taka trochę nieplanowana wycieczka, która wzięła się z niczego tak naprawdę. Podczas drugiej części urlopu, który spędziliśmy już tradycyjnie w Szczawnicy trzykrotnie udało się wyskoczyć na rower. Ta, o której tutaj napiszę była drugą zaraz po wycieczce na Lubań-Turbacz. I tak jak napisałem było to zupełnie nieplanowane, a mając trochę czasu do dyspozycji wymyśliłem sobie coś na szybko.... No dobra gdzieś tam wśród moich pomysłów na rower był wyjazd na ten szczyt ale nie miało to nastąpić jeszcze teraz 😉 

Ruszam dopiero popołudniu. I tak na dobrą sprawę dysponuję niespełna pięcioma godzinami bo na wieczór mamy zaplanowaną inną wycieczkę 😉 

Przejeżdżam przez Szczawnicę i odbijam na Sewerynówkę. Jadę wzdłuż Sopotnickiego Potoku. Zaraz po przekroczeniu granicy Popradzkiego Parku Krajobrazowego zatrzymuję się nad wodospadem Zaskalnik. Można do niego dojść od góry, ale lepiej zobaczyć go od dołu przechodząc przez kładkę dla pieszych poniżej wodospadu.



piątek, 15 grudnia 2017

Pieniny - 25-26.11.2017

Nie wiem jak to się stało, ale jeszcze mnie nie widzieli w Pieninach..., no dobra, kiedyś miałem mały epizod z tym pasmem górskim, ale to był tylko przejazd rowerem wzdłuż przełomu Dunajca. Takiej czysto górskiej wycieczki jeszcze tam nie zaliczyłem ;)