Tym razem zapraszam na relację z wypadu w Czeski Raj 😀 Ale żeby tam trochę pośmigać rowerem najpierw muszę dostać się przeszło 200 km na miejsce. Za punkt startu obieram sobie miasteczko Mnichovo Hradiště.
Dość sporo czasu zajmuje mi dotarcie na miejsce. A i prognozy są niezbyt ciekawe. Według różnych stron z prognozą wychodzi jedno.... Będzie dziś padać !
Mimo iż wyjeżdżam długo przed wschodem słońca to na miejscu jestem dopiero przed dziewiątą..... A po drodze zastaje mnie ładny świt z podświetlonymi na czerwono chmurami. Nie omieszkałem tego wykorzystać.
Na zdjęciach kościół Piotra i Pawła w Bernarticach.
Niestety opuszczając ziemię kłodzką zmienia mi się już pogoda. Robi się szaro i buro. Choć jeszcze nie pada....






