Do Przesieki docieramy po zachodzie słońca. Kombinacji nie będzie. Idziemy szlakiem niebieskim na przełęcz karkonoską. Ten normalnie nudny asfalt za dnia teraz po zmroku jest naszym sprzymierzeńcem. Nie musimy się zbytnio martwić, że gdzieś po ciemku się potkniemy.
