Miał to być z założenia wypad na wschód słońca i uchwycenie Karpat z kopuły szczytowej Śnieżnika. Niestety aura zdecydowała po raz kolejny, że nam w tym przeszkodzi ;)
Decyzję o tym wyjeździe podejmujemy zaledwie kilka godzin wcześniej. Prognozy zapowiadały załamanie pogody z rana i dlatego też decydujemy o bardzo wczesnym starcie aby choć odrobinę wykorzystać warunki i wykonać trochę nocnych strzałów ze szlaku i ze szczytu. Artur musi jednak dojechać do mnie z Wrocławia. Zabiera ze sobą swojego wujka. Jedziemy przez Kłodzko i po północy docieramy na parking w Kletnie.
Pogoda wymarzona. Księżyc niemal w pełni i w sumie nie potrzebna jest czołówka by wędrować szlakiem. Całą drogę robimy zdjęcia. Czasami bawię się lampką ;)
Podążamy szlakiem żółtym. Im jesteśmy wyżej, tym sceneria piękniejsza. Jednak ponad naszymi głowami słychać jak tam w górze wyje silny wiatr - zwiastun zmiany pogody.
- strona główna
- wycieczki rowerowe ▼
- wycieczki piesze ▼
- Dalekie Obserwacje ▼
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą s3. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą s3. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 lutego 2016
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Masyw Śnieżnika 3/4.01.2015
Pierwsza wycieczka piesza w 2015 roku.
Startuję wcześnie rano. Najpierw kilka kilometrów pieszo na busa. Później trzy przesiadki i docieram do Kłodzka gdzie jestem umówiony ze Sławkiem, który jedzie pociągiem z Wrocławia. Na stacji wsiadam do tego samego pociągu i już razem jedziemy do Międzylesia. Na miejscu jesteśmy po dziewiątej rano. W mieście podchodzimy na chwilę do centrum zobaczyć tamtejszy zamek.
Startuję wcześnie rano. Najpierw kilka kilometrów pieszo na busa. Później trzy przesiadki i docieram do Kłodzka gdzie jestem umówiony ze Sławkiem, który jedzie pociągiem z Wrocławia. Na stacji wsiadam do tego samego pociągu i już razem jedziemy do Międzylesia. Na miejscu jesteśmy po dziewiątej rano. W mieście podchodzimy na chwilę do centrum zobaczyć tamtejszy zamek.
![]() |
| Kłodzko |
poniedziałek, 24 listopada 2014
Dzień świtaka Śnieżnik - 29.10.2014
To już kolejna(trzecia) z rzędu zarwana noc... Na dziś planem jest wschód słońca na Śnieżniku. Na szczęście dla mnie tym razem dojazd samochodem, a nie jak do tej pory na rowerze ;)
Umawiam się z Arturem, że podjedzie po mnie po północy. Jedziemy do Kletna. Tam pozostawiamy samochód na parkingu i podążamy do góry za żółtymi znakami. Na szczyt docieramy sporo przed wschodem słońca. U góry resztki śniegu i wieje dość mocy i chłodny wiatr. Chowamy się dla osłony za kępą skarłowaciałych świerków i powoli rozkładamy sprzęt.
Pierwsze zdjęcia próbne wykonuję na wysokich czułościach ISO. Dopiero później schodzę z dużych wartości w dół jednocześnie wydłużając czas ekspozycji. Na początek światła Wrocławia oraz góry Sowie...
Umawiam się z Arturem, że podjedzie po mnie po północy. Jedziemy do Kletna. Tam pozostawiamy samochód na parkingu i podążamy do góry za żółtymi znakami. Na szczyt docieramy sporo przed wschodem słońca. U góry resztki śniegu i wieje dość mocy i chłodny wiatr. Chowamy się dla osłony za kępą skarłowaciałych świerków i powoli rozkładamy sprzęt.
Pierwsze zdjęcia próbne wykonuję na wysokich czułościach ISO. Dopiero później schodzę z dużych wartości w dół jednocześnie wydłużając czas ekspozycji. Na początek światła Wrocławia oraz góry Sowie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


