Strony

czwartek, 12 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 4 - 29.06.2023

 Dziś nie chce mi się za szybko zbierać do drogi. Nie wiem czy to był mały kryzys spowodowany trudnościami dnia poprzedniego czy może po prostu świadomość, że według moich zamiarów odnośnie dzisiejszej trasy ma być łatwo i przyjemnie 😉 Na spokojnie jem śniadanko i ruszam w trasę. Pozostał przysłowiowy rzut beretem i docieram do przeprawy na rzece Tisza. Przeprawa jest specyficzna bo odbywa się po moście pontonowym. Ciekawe doświadczenie jechać po takim bujającym się moście. A ja przejeżdżam tędy już po raz drugi na przestrzeni ostatnich kilku lat 😀 Ruch na moście odbywa się wahadłowo ze względu na to jak wąska jest ta przeprawa.




piątek, 6 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 3 - 28.06.2023

Budzi się kolejny dzień. Tym razem znacznie ładniejszy aniżeli wtorek i tak ponoć ma być cały dzień choć w zależności od tego gdzie będę jechać może przytrafić mi się jakiś przelotny deszczyk 😉 W każdym bądź razie staram się wykorzystać ten dzień i wyruszyć w trasę dość wcześnie. A poranek jest dość rześki....

Na początek kieruję się na Fiľakovo. Kiedyś tędy przejeżdżałem, ale nawet nie zatrzymałem sie w tym mieście. A teraz wiem, że warto tu się zatrzymać chociażby dla ruin zamku.

Pierwsze wzmianki na temat tutejszej warowni pochodzą z XIII wieku. Wojska Macieja Korwina zdobywają obiekt w roku 1483. W kolejnym stuleciu przebudowano go na renesansową fortecę. Zamek był w czasach świetności jednym z największych i najważniejszych w regionie. Stanowił element linii obrony przeciwko Turkom. Niestety wojskom tureckim udaje się zdobyć zamek w roku 1554 i rządzić na nim niemal 40 lat. W 1682 roku spłonął i od tamtej pory pozostaje w ruinie...




poniedziałek, 2 października 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 2 - 27.06.2023

 Noc jest niespokojna. Niemal do rana przetaczają się burze dookoła. O poranku również kiepska pogoda choć już nie pada. Mimo wszystko jakoś nie chce mi się ruszać w drogę. Jedyny plus, że z czasem aura ma się poprawiać. Jednak cały dzień i tak bez fajerwerków...... Gdy już udało mi się zebrać do drogi bezzwłocznie ruszam w kierunku Žiliny

Przejeżdżam przez tamę na sztucznym zbiorniku wodnym rzeki Wag - Hričov. Budowę zbiornika rozpoczęto pod koniec lat 50-tych minionego stulecia.



poniedziałek, 25 września 2023

Rowerowy Eurotrip 2023 - Dzień 1 - 26.06.2023

 Mija rok od mojej poprzedniej wielodniowej eskapady......, no prawie rok ponieważ wyjątkowo tym razem swoją wyprawę rozpoczynam miesiąc wcześniej aniżeli ma to zazwyczaj miejsce 😉 Inną zmianą jest to, że zamiast w sobotę ruszam dopiero w poniedziałek o poranku.

Po raz kolejny jak to mam w zwyczaju nic nie planuję przed wyjazdem bo nie wiem jaka będzie pogoda. Zawsze powtarzam, że realizuję tylko swoje wcześniejsze pomysły. Jest ich wiele i w zasadzie na kilka dni przed samym wyjazdem decyduję się jaki kierunek obiorę 😉

Jeżeli chodzi o przygotowania to ich w zasadzie nie było. Nawet rower tym razem przygotowałem znacznie wcześniej 💪 Ogólnie to wymieniłem napęd, klocki hamulcowe oraz opony. Czyli tak naprawdę te części, które zużywają się podczas normalnej eksploatacji roweru.

Po zapakowaniu wszystkiego na rower i postawieniu go na wadze wyszło 42 kilogramy. Do tego dochodzi jeszcze kilka kilogramów sprzętu foto, który taszczę na plecach 😆 Także bike-packing jest mi obcy 😅

Wiedząc już jaka mniej więcej będzie pogoda w danym regionie decyduję się na zaatakowanie morza Czarnego. W zasadzie to chcę tylko dotrzeć nad jego brzeg. Na razie nie myślę, w którym miejscu bo to wyjdzie z czasem.

Zawsze staram się pierwszego dnia wyruszyć możliwie jak najwcześniej. Często jeszcze w nocy. Powodem jest chęć pokonania jak największego dystansu na początek. Jednak tym razem jakoś za bardzo nie miałem ochoty zarywać nocy i śpię do siódmej rano 😁 


czwartek, 21 września 2023

Vizovicka Vrchovina i Białe Karpaty - 23.04.2023

 Pora wrócić do jednej z najstarszych zaległych relacji z tergo roku 😉

Tym razem zabieram Was na południe Republiki Czeskiej, a konkretnie na Vizovicką Wyżynę. I jak w tytule również po trochu w Białe Karpaty 😉

I tak po nocy spędzonej na parkingu przy parku Rochus w mieście Uherské Hradiště rozpoczynam dzisiejsze wojaże rowerowe. Na początek oczywiście Przejeżdżam obok skansenu "Muzeum w przyrodzie" Zobaczyć tu można przykłady regionalnego budownictwa. A jeżeli umówimy się na zwiedzanie to zapoznamy się również z miejscowymi zwyczajami oraz folklorem.

A ja się bardzo cieszę, że mam dzisiaj piękną słoneczną aurę. Specjalnie wybrałem te okolice bo prognozy mówiły, że tu będzie najdłużej dobra pogoda.