Strony

czwartek, 25 grudnia 2014

Niski Jesionik 20.12.2014

Korzystając z ciągle sprzyjającej pogody, postanawiam się wybrać w góry, niższe, ale mimo wszystko góry ;)
Mój cel to najwyższy wulkan Niskiego Jesionika - Velký Roudný 780 m n.p.m. Oczywiście jak to mam w zwyczaju staram się po drodze odwiedzać ciekawe miejsca by jazda niebyła zbyt nudna.
Dziś wyruszam trochę przed wschodem słońca by nie marnować czasu. Słońce wschodzi gdy mijam Prudnik. Początkowo jest chłodno lecz z biegiem czasu temperatura wzrasta i jest całkiem przyjemnie. Z Prudnika jadę główną drogą do przejścia granicznego Trzebina-Bartulovice. Dalej już krajową "57" po czeskiej stronie. Trasą tą docieram do Krnova.


Prudnik

Biskupia Kopa

Město Albrechtice - kościół NNMP

Hraničny vrch
Krnov(Karniów), miasto powstało na zbiegu rzek Opavy i Opavicy. Pierwsza pisemna wzmianka pochodzi z 1240 roku. Około roku 1260 Karniów uzyskał prawa miejskie nadane przez książąt opawskich z rodu Przemyślidów. Fortyfikacja miejska powstała w drugiej połowie XIII wieku. Po dzień dzisiejszy nie pozostał po ufortyfikowaniu miasta żaden ślad.
W mieście dość szybko po uzyskaniu praw miejskich osiedlił się zakon Minorytów. Już w XIII wieku w mieście powstało kilka świątyń m.in. kościół św. Marcina, św. Ducha, kościół i szpital Minorytów.
Gospodarski i populacyjny rozkwit miasta osiągnął szczyt w XVI i na początku XVII wieku za panowania rodu Hohenzollernów, który zakupił krnovskie księstwo w roku 1523.
Krnov - kościół p.w. św. Marcina

Fontanna pochodzi z roku 1750 z pałacu w Slezských Rudolticích. Posąg Neptuna jest repliką.

Rynek
Kryzys przyszedł w 20-tych i 30-tych latach XVII wieku. Boje podczas wojny trzydziestoletniej wielokrotnie toczyły się w Krnovie i w znacznej części miały wpływ na upadek oraz późniejszą stagnację miasta. Księstwo zyskało nowych właścicieli – katolicki ród Liechtensztejnów, którzy wprowadzili rekatolizację całego księstwa wraz z miastem.
Ostatnim ciosem w XVIII wieku, był największy pożar w historii Krnova z roku 1779, który zniszczył prawie całe miasto.
Ratusz z przyległym budynkiem banku.

  Kościół narodzenia Marii Panny i Klasztor Minorytów
 Nad miastem góruje Cviliński kopec, na szczycie którego stoi barokowy kościół Marii Panny Siedmiobolesnej wybudowany w latach 1722-1728 w miejsce wcześniejszego drewnianego.
Kościół pielgrzymkowy Marii Panny Siedmiobolesnej na Cvilińskim kopcu.


Wieże świątyni mają wysokość 54 metrów. Oryginalne dzwony stopiły się podczas pożaru w roku 1865 .
Niedaleko kościoła znajduje się kamienna wieża widokowa. Wybudowana przez MSSGV w 1903. O tej porze roku niestety nieczynna :/ Na szczęście w kilku miejscach w okolicy można coś dojrzeć. Widoczność całkiem dobra. Na wschodnim horyzoncie widoczny Beskid Śląsko-Morawski.
Wieża widokowa na Cvilinie.

Widok na Beskidy
Teraz szybki przejazd do Uvalna. W centrum wsi ustawiony jest sporych rozmiarów głaz narzutowy.
Głaz narzutowy w Uvalnie.
Ja jednak wjeżdżam na szczyt wzniesienia tuż nad miejscowością. Strážiště 400 m n.p.m. W najwyższym punkcie stoi kamienna wieża widokowa. Obiekt pełni również funkcję muzeum oraz mauzoleum urodzonego w Uvalnie Hansa Kudlicha. Był to polityk śląski i austriacki, poseł austriackiego parlamentu w latach 1848-1849, współzałożyciel Związku Ślązaków Austriackich, uczestnik Wiosny Ludów. Za sprawą jego wniosku 31 sierpnia 1848 roku parlament ten zniósł poddaństwo chłopów i pańszczyznę na terytorium monarchii Habsburgów.
Wieża Hansa Kudlicha z 1913 r.

Oczywiście wieża nieczynna..., jadę więc dalej. Tym razem już podrzędnymi drogami. Kolejną miejscowością , przez którą przejeżdżam są Brumovice. Po drodze jest ładny widok na najwyższy szczyt wysokiego Jesionika - Pradziada.
Szczyt Strážiště z widoczną wieżą.


W dali widoczny Pradziad

Kościół Narodzenia NMP w Brumovicach
Z Brumovic jadę do Velkich Heraltic. Miejscowość przy głównej trasie Opava-Bruntal. Znajduje się tutaj ciekawy renesansowy pałac. Wzniesiony został w miejsce wcześniejszego zamku pod koniec XVI wieku. Pozostałością po poprzedniej budowli jest duża cylindryczna wieża. Obecnie obiekt nie jest udostępniony dla zwiedzających. Znajduje się tam szkoła z internatem.
Renesansowy pałac w Velkich Heralticach.

Z Velkich Heraltic jadę do Košetic. Na wzniesieniu poza obrębem wsi stoi Kościół Nawiedzenia NMP. Zanim docieram do wsi mijam sporo małych betonowych bunkrów zwanych rzopikami.


Kościół Nawiedzenia NMP w Košeticach.
Powoli zmierzam w kierunku mojego dzisiejszego celu - Velkego Roudnego 780 m n.p.m. Szczyt jest już widoczny. Jednak przede mną jeszcze trochę drogi centralnie pod coraz mocniej wiejący wiatr. Pogoda również zaczyna się zmieniać. W Leskovcu nad Morawicą niebo jest już całkowicie zachmurzone.
We wsi znajduje się kościół św. Wawrzyńca. Teraz muszę objechać sztuczny zbiornik wodny - Slezská Harta.
Slezská Harta została wybudowana w latach 1987-1997. Tama długa na 540 m, a wysoka na 65 m. Jezioro zajmuje powierzchnię 870 ha. W najgłębszym miejscu ma 62 metry. Po wybudowaniu jeziora zalana została całkowicie miejscowość Karlove oraz wiele wsi częściowo np. Leskovec nad Moravicí. Obecnie w koło zalewu wiedzie ścieżka dydaktyczna "szlakiem zalanych miejscowości".
Jak bardzo ważny jest ten zbiornik retencyjny najlepiej świadczy fakt, że po zakończeniu budowy w 1997 roku, wypełnianie go wodą miało potrwać… 15 lat. Silne opady i fale powodziowe spowodowały jednak, że nastąpiło to już w pierwszym roku. Co uratowało okolicę od zalania wodami powodziowymi.
Leskovec nad Moravicí - kościół św. Wawrzyńca

Slezská Harta i widoczny Velki Roudny.

W obawie przed zbliżającymi się opadami postanawiam pojechać skrótami. Nie był to jednak najlepszy pomysł. Na leśnych i polnych drogach sporo błota i rower miałem cały oblepiony brunatno-czerwoną mazią.

Na szczęście cel już całkiem blisko jednak większość podchodziłem bo tylne koło po prostu się ślizgało.

Velký Roudný 780 m n.p.m.



 Velký Roudný to najwyższy wulkan Niskiego Jesionika. Po raz ostatni był aktywny 1-2 milionów lat temu. Na szczycie stoi wzniesiona w 1933 r. kapliczka oraz w 2007 r. drewniana wieża widokowa.

Wieża ma 17 metrów i niestety jest zbyt niska bo widoki są dość ograniczone.

Widok z wieży w kierunku wschodnim.

Roudno
W dali widać jak pada śnieg w Wysokim Jesioniku. Szybko zjeżdżam do Roudna. Do Bruntalu mam 18 km z silnym bocznym wiatrem. Jako, że zrobiło się już ciemno, to staram się nie robić przerw. Choć prawdę powiedziawszy chciałem podjechać na rynek zrobić kilka zdjęć. Jednak w Bruntalu dopadła mnie silna śnieżyca.
Widok w kierunku Wysokiego Jesionika


Jednak najgorzej było w Andělskej Horze i Pustej Rudnej. W tej pierwszej miejscowości zrobiłem nawet krótki postój by przeczekać najintensywniejsze opady śniegu.



Myślałem, że do domu dotrę w środku nocy, ale okazało się iż po zjeździe do Karlovic opady zanikły niemal zupełnie. We Vrbnie pod Pradziadem jezdnia była zupełnie sucha i gdyby nie ten wstrętny wiatr to jechałoby się całkiem przyjemnie.
Do domu docieram około 21ej z pokonanym dystansem 166 km i 1630 metrów przewyższeń co jak na grudzień jest całkiem przyzwoitym wynikiem :)

Trasa:

Route 2 871 852 - powered by www.bikemap.net

Galeria:  LINK




4 komentarze:

  1. Czesi najwyraźniej uważają, że z końcem października wszelka turystyka związana z obsługą ruchu turystycznego powinna zaniknąć!

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety, na to wygląda :/

    OdpowiedzUsuń
  3. A nie kusiło Cię Robert żeby źródło Odry zobaczyć? skoro już w pobliżu śmigałeś rowerem. Czy może o tej porze roku dzień jest za krótki na taką wyprawę.

    OdpowiedzUsuń
  4. U źródeł Odry byłem w zeszłym roku. O tej porze roku to jednak 280 km to jednak zbyt wiele jak na jeden dzień ;)

    https://plus.google.com/photos/117901767401578298989/albums/5892021244926107745

    OdpowiedzUsuń