![]() |
| Po raz pierwszy pszeniczne. Tylko dlaczego etykieta je do góry nogami ?.... |
- strona główna
- wycieczki rowerowe ▼
- wycieczki piesze ▼
- Dalekie Obserwacje ▼
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 grudnia 2019
Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 18/28 - 30.07.2019 - Republika Macedonii Północnej
Tym razem noc mija bardzo spokojnie. Moja miejscówka znajduje się w sporej odległości od osiedli ludzkich i w związku z tym psów również nie uświadczysz w okolicy. Po bardzo ciepłej nocy wstaje kolejny upalny dzień. Tym razem trochę ociągałem się z wyruszeniem w trasę. Musiałem trochę odespać poprzednią noc 😉 Jednak wiedziałem co mnie czeka na dzisiejszej trasie. W każdym bądź razie w jej początkowej części wiodącej do granicy kraju. I nie widziałem potrzeby spinania się 😉
poniedziałek, 16 grudnia 2019
Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 17/28 - 29.07.2019 - Meteory i Kozani w upale ....
Przez te biegające i ujadające całą noc psy nie wyspałem się tym razem. Całą noc czuwałem ściskając w jednej dłoni latarkę, a w drugiej resztkę gazu.... Jeżeli zasypiałem to tylko na chwilę by zaraz się zbudzić... Z tego powodu coraz mniej mi się podoba Grecja. Nie to, żeby kiepskie widoki, ale jednak ta psiarnia wpływa na to iż obniżam coraz bardziej ocenę tego kraju pod względem podróżowania po nim rowerem. A dziś kolejny dzień z przygodami i z psami na szczęście już ostatni 😋
W drogę ruszam jeszcze przed wschodem słońca. Na dzień dobry mam konkretny podjazd z Kalambaki w robiący niesamowite wrażenie masyw składający się ze skał piaskowca oraz zlepieńca.
W drogę ruszam jeszcze przed wschodem słońca. Na dzień dobry mam konkretny podjazd z Kalambaki w robiący niesamowite wrażenie masyw składający się ze skał piaskowca oraz zlepieńca.
piątek, 13 grudnia 2019
Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 16/28 - 28.07.2019 - Larissa, Trikala, Kalambaka ....
O świcie zostaję zbudzony przez głośne ujadanie psów. Drogą obok przejeżdża jakaś półciężarówka, a za nią biegnie kilka psów. Mam wrażenie, że to te same, które goniły za mną dnia poprzedniego. Na szczęście nie wyczuły mnie, ale lepiej dmuchać na zimne i szybko się zbieram do drogi. Jeszcze tak szybko nie zwijałem obozu na tej wyprawie. Wszystko pozwijałem byle jak i sruuuu... do sakwy. Po kilku kilometrach podjazdu zatrzymuję się by zrobić porządek z bagażami. Z torby wypada coś co swym wyglądem przypomina skorpiona ! Takie małe może ze trzy centymetry wielkości, ale jednak serce trochę szybciej zabiło. Kawałek dalej uwieczniam wschód słońca.....
![]() |
| Takie coś wypadło mi z bagaży.... |
poniedziałek, 9 grudnia 2019
Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 15/28 - 27.07.2019 - I znowu te Saloniki....
W nocy jest strasznie gorąco. Dodatkowo spać nie dalą fale, które bardzo szumią rozbijając się na plaży. Udaje mi się jednak wstać na wschód słońca, który jest niczego sobie chociaż przejrzystość powietrza marna. No ale czego się można spodziewać w tak bardzo zapylonym powietrzu. Wpada trochę fotek. Potem jeszcze kąpiel i zbieram się do drogi. Podczas zwijania obozu moich bułgarskich sąsiadów odwiedza policja. Przysłuchuję się dyskusji, której efektem jest mandat za wjechanie kamperem na plażę 😅
czwartek, 5 grudnia 2019
Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 14/28 - 26.07.2019 - Od plaży do plaży :)
Czternasty dzień wyprawy czyli półmetek. Musicie się uzbroić w cierpliwość w oczekiwaniu na pozostałe dwa tygodnie 😋
Poranek o dziwo jest dość chłodny jak na Grecję i to całkiem niedaleko morza egejskiego. Dobrze, że bujam się pod drzewami bo jest niezła rosa o świcie. Szybko się pakuję i ruszam w drogę. Po kilku kilometrach po płaskim droga odbija na północ. Trzeba przeprawić się przez rzekę Kampsatos jednak stary most został zerwany przez wysoką wodę i aktualnie należy się trochę pomęczyć rowerem na podjeździe by dotrzeć do nowej przeprawy 😉
Przejeżdżam u podnóża pasma górskiego Rodopy.
Poranek o dziwo jest dość chłodny jak na Grecję i to całkiem niedaleko morza egejskiego. Dobrze, że bujam się pod drzewami bo jest niezła rosa o świcie. Szybko się pakuję i ruszam w drogę. Po kilku kilometrach po płaskim droga odbija na północ. Trzeba przeprawić się przez rzekę Kampsatos jednak stary most został zerwany przez wysoką wodę i aktualnie należy się trochę pomęczyć rowerem na podjeździe by dotrzeć do nowej przeprawy 😉
Przejeżdżam u podnóża pasma górskiego Rodopy.
![]() |
| Pasmo górskie Rodopy |
piątek, 29 listopada 2019
Rowerowy Eurotrip 2019 - Dzień 13/28 - 25.07.2019 - Ciężka trasa dnia trzynastego....
Noc była przyjemnie ciepła. Temperatura taka w sam raz. No i w końcu rozwiesiłem sobie hamak w sosnowym lesie ! Dzięki temu znacznie lepiej wypocząłem choć raczej tego dnia przegiąłem z późnym zwleczeniem się z posłania 😉 W drogę ruszam po ósmej. Początek jest dość łatwy bo prawie płasko. Okolica słabo zaludniona i przejeżdżam przez niewielkie, a zarazem dość biedne miejscowości, których mieszkańcy uprawiają ziemię. Często można spotkać tu ciągniki polskiej marki ursus 😉
czwartek, 12 października 2017
Rowerowy Eurotrip 2017 - Dzień 13 - 03.08.2017 - Macedonia !
<-- Poprzednia część relacji...
Noc mija mi wyjątkowo spokojnie, nawet komary tym razem nie przeszkadzały we śnie ;) Do dalszej drogi zbieram się zanim jeszcze wzeszło słonce. O poranku jest dość chłodno, ale należy się spodziewać kolejnego upalnego dnia i tylko kwestią czasu jest jak słupek rtęci szybko zacznie wędrować ku górze. Dość szybko mijają mi pierwsze dzisiejsze kilometry. Tereny wyjałowione, widoki stepowe...
Noc mija mi wyjątkowo spokojnie, nawet komary tym razem nie przeszkadzały we śnie ;) Do dalszej drogi zbieram się zanim jeszcze wzeszło słonce. O poranku jest dość chłodno, ale należy się spodziewać kolejnego upalnego dnia i tylko kwestią czasu jest jak słupek rtęci szybko zacznie wędrować ku górze. Dość szybko mijają mi pierwsze dzisiejsze kilometry. Tereny wyjałowione, widoki stepowe...
piątek, 6 października 2017
Rowerowy Eurotrip 2017 - Dzień 12 - 02.08.2017 - Z widokiem na górę bogów.....
<-- Poprzednia część relacji...
O poranku mam całkiem fajny widok na najwyższe góry Grecji - Masyw Olimpu. Widok tych gór będzie mi towarzyszyć niemal przez cały dzień. Wschód słońca nie jest zbyt spektakularny, ale nie ma się czego spodziewać latem podczas tak dużych upałów gdy powietrze jest bardzo zapylone.
O poranku mam całkiem fajny widok na najwyższe góry Grecji - Masyw Olimpu. Widok tych gór będzie mi towarzyszyć niemal przez cały dzień. Wschód słońca nie jest zbyt spektakularny, ale nie ma się czego spodziewać latem podczas tak dużych upałów gdy powietrze jest bardzo zapylone.
poniedziałek, 2 października 2017
Rowerowy Eurotrip 2017 - Dzień 11 - 01.08.2017 - Cel osiągnięty! Saloniki !
<-- Poprzednia część relacji...
Za mną bardzo ciepła noc. Pora najwyższa pomyśleć o jakiejś moskitierze bo aż do samego rana spać nie dawały komary, które miały niezłą pożywkę ;) Pewnie gdybym miał dostęp do lustra i popatrzył w nie z rana to zobaczyłbym twarz całą w czerwonych bąblach ;)
Bardzo szybko zbieram się do drogi wiedząc, że czeka mnie na początek podjazd. Lepiej pokonać go póki jest jeszcze znośna temperatura. O ile +30 o szóstej rano można nazwać znośną temperaturą ;) A dzień zapowiada się wyjątkowo upalnie. Łykam powoli kolejne metry wysokości. Cholera, musieli tą drogę poprowadzić po wszystkich najwyższych okolicznych wzniesieniach ? Wychodzi na to że tak !
Za mną bardzo ciepła noc. Pora najwyższa pomyśleć o jakiejś moskitierze bo aż do samego rana spać nie dawały komary, które miały niezłą pożywkę ;) Pewnie gdybym miał dostęp do lustra i popatrzył w nie z rana to zobaczyłbym twarz całą w czerwonych bąblach ;)
Bardzo szybko zbieram się do drogi wiedząc, że czeka mnie na początek podjazd. Lepiej pokonać go póki jest jeszcze znośna temperatura. O ile +30 o szóstej rano można nazwać znośną temperaturą ;) A dzień zapowiada się wyjątkowo upalnie. Łykam powoli kolejne metry wysokości. Cholera, musieli tą drogę poprowadzić po wszystkich najwyższych okolicznych wzniesieniach ? Wychodzi na to że tak !
środa, 27 września 2017
Rowerowy Eurotrip 2017 - Dzień 10 - 31.07.2017 - Przez góry i doliny do Grecji........
<-- Poprzednia część relacji...
Miejscówkę mam całkiem fajną bo oprócz zadaszonej wiaty turystycznej jest np. kran z bieżącą wodą. A miniona noc była zdecydowanie chłodniejsza od wcześniejszej. W górach Welijszko-Wideniszki djał, w Rodopach Zachodnich tereny są bardziej zalesione i więcej tu też cieków wodnych aniżeli np. w Starej Płaninie. Przełęcz gdzie przyszło mi spędzić noc jest zabudowana, ale nie ma tu niczego w postaci hotelu czy pensjonatu. Budynki wyglądają na zwykłe domostwa i są prawdopodobnie opuszczone lub co najwyżej zamieszkiwane sezonowo z tego co zauważyłem.
Miejscówkę mam całkiem fajną bo oprócz zadaszonej wiaty turystycznej jest np. kran z bieżącą wodą. A miniona noc była zdecydowanie chłodniejsza od wcześniejszej. W górach Welijszko-Wideniszki djał, w Rodopach Zachodnich tereny są bardziej zalesione i więcej tu też cieków wodnych aniżeli np. w Starej Płaninie. Przełęcz gdzie przyszło mi spędzić noc jest zabudowana, ale nie ma tu niczego w postaci hotelu czy pensjonatu. Budynki wyglądają na zwykłe domostwa i są prawdopodobnie opuszczone lub co najwyżej zamieszkiwane sezonowo z tego co zauważyłem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











