Strony

wtorek, 16 grudnia 2014

Gala z okazji jubileuszu 40-lecia KTUKOL 12.12.2014

Jak co roku Klub Turystyki Kolarskiej KTUKOL zorganizował imprezę podsumowującą miniony sezon. Jednak ten rok był wyjątkowy. Klub kolarski z Głuchołaz obchodzi właśnie swoje 40-lecie istnienia. Gala rozpoczęła się przebojem z serialu czterdziestolatek...

Zaproszone zostały osoby aktywnie angażujące się w popularyzację turystyki kolarskiej oraz pieszej. Następnie były przemowy, wyróżnienia, nagrody i podziękowania, a na sam koniec został wylosowany rower wśród wszystkich uczestników Gali.

sobota, 13 grudnia 2014

Karkonosze, Góry Sowie oraz Masyw Ślęży widziane z Kobylicy

Kobylica – szczyt o wysokości 395 m n.p.m. w Górach Opawskich w Sudetach Wschodnich. Zachodnie zbocza wzniesienia są dogodnym miejscem do obserwacji Masywu Ślęży, Gór Sowich jak również części Karkonoszy z ich najwyższym szczytem - Śnieżką.

Sam szczyt jest zalesiony i za punkt obserwacyjny należy wybrać drogę gruntową biegnącą wzdłuż linii lasu. Im wyżej będziemy tym więcej dojrzymy Studničnej hory - szczytu w Karkonoszach, który jest najbardziej oddalonym punktem widocznym z tej miejscówki.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Panoramy Prudnika czyli takie trochę większe zdjęcia...

Tym razem publikuję kilka gigapanoram Prudnika.
Przez kilka ostatnich lat dość sporo uzbierało się tego typu zdjęć, a publikacja pełnego rozmiaru na Picasie mija się z celem ze względu na spory spadek jakości.

Aby wygodniej było nawigować kliknij w oknie z panoramą tryb pełnoekranowy.




piątek, 5 grudnia 2014

Zachód słońca na Pradziadzie - 29.11.2014

Tym razem dla odmiany jadę na Pradziada na zachód słońca. W ciągu dnia inwersja znacznie opadła i mam nadzieję na ładne widoki ponad morzem chmur.

W dolinach jest ponuro i trzyma kilkustopniowy mróz.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Dzień świtaka - Śnieżka 23.11.2014

To już trzeci wypad w tym roku na najwyższy szczyt Sudetów. Decyzję o wyjeździe podjąłem w sobotę w samo południe. Dwie godziny później siedziałem już w autobusie...

Dojazd nie jest taki łatwy. Mam dwie przesiadki. Jedna we Wrocławiu, a druga w Jeleniej Górze. Do Karpacza docieram po 21-ej. Idę przez Biały Jar szlakiem koloru czarnego. Na Kopę docieram po niespełna dwóch godzinach. Gdy tylko pokazały się pierwsze widoki na Kotlinę Jeleniogórską, rozkładam sprzęt foto i zaczynam zabawę w nocne fotografowanie.

Przejrzystość powietrza nie jest specjalna. Powietrze bardzo faluje. W szczytowych partiach gór cienka warstwa śniegu.