A z rana budzę się dość wcześnie. Widząc, że zanosi się na deszcz szybko się zwijam. Na szczęście skończyło się tylko na kilku kroplach. Grzesiu też całkiem szybko się zbiera, ale i tak trwa to 40 minut dłużej jak u mnie :P
- strona główna
- wycieczki rowerowe ▼
- wycieczki piesze ▼
- Dalekie Obserwacje ▼
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Draginje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Draginje. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 września 2018
Rowerowy Eurotrip 2018 - Dzień 5 - Przez Serbię.... - 18.07.2018
Miejscówkę na noc to tym razem sobie trochę kiepską wyszukaliśmy. Leżymy na trawie, nie bezpośrednio, a na płachcie biwakowej i w śpiworach. W nocy jest cieplutko, może nawet za bardzo. Nie ma za to w ogóle komarów jak poprzedniej nocy. I gdyby nie jakiś koszmar, który zbudził Grzesia to noc mija nad wyraz spokojnie. Nie pytajcie co mu się śniło bo sam tego zdarzenia nie pamięta, ale gdy się wybudził to z jego ust poleciała całkiem soczysta wiązanka ;)
A z rana budzę się dość wcześnie. Widząc, że zanosi się na deszcz szybko się zwijam. Na szczęście skończyło się tylko na kilku kroplach. Grzesiu też całkiem szybko się zbiera, ale i tak trwa to 40 minut dłużej jak u mnie :P
A z rana budzę się dość wcześnie. Widząc, że zanosi się na deszcz szybko się zwijam. Na szczęście skończyło się tylko na kilku kroplach. Grzesiu też całkiem szybko się zbiera, ale i tak trwa to 40 minut dłużej jak u mnie :P
Subskrybuj:
Posty (Atom)
