Pora wrócić do jednej z najstarszych zaległych relacji z tergo roku 😉
Tym razem zabieram Was na południe Republiki Czeskiej, a konkretnie na Vizovicką Wyżynę. I jak w tytule również po trochu w Białe Karpaty 😉
I tak po nocy spędzonej na parkingu przy parku Rochus w mieście Uherské Hradiště rozpoczynam dzisiejsze wojaże rowerowe. Na początek oczywiście Przejeżdżam obok skansenu "Muzeum w przyrodzie" Zobaczyć tu można przykłady regionalnego budownictwa. A jeżeli umówimy się na zwiedzanie to zapoznamy się również z miejscowymi zwyczajami oraz folklorem.
A ja się bardzo cieszę, że mam dzisiaj piękną słoneczną aurę. Specjalnie wybrałem te okolice bo prognozy mówiły, że tu będzie najdłużej dobra pogoda.



