Mimo, iż w nocy jest dość ciepło to już sam poranek jest chłodny. Po wczorajszym dniu ciężko jest się nam zwlec z hamaków i dlatego w drogę ruszamy przed dziewiątą. Jedziemy na miasto trochę się pokręcić po centrum. Znaczy się tylko ja się kręcę bo Grzesia zwiedzanie miast nie interesuje i przeważnie czeka gdzieś na mnie w jakimś ustronnym miejscu ;)
