Dzień już na tyle długi, że spokojnie po pracy jestem w stanie dotrzeć w wyższe partie gór na zachód słońca. Powiedzmy, że zdążę..... Wolę oczywiście być na miejscu z godzinę wcześniej by wykorzystać "złota godzinę" czyli najlepsza porę na zdjęcia krajobrazowe. Chociaż dla mnie zawsze ciekawsza była "niebieska godzina" czyli czas zaraz przed lub po zachodzie słońca.
Dlatego by mieć odrobinę więcej czasu na zdjęcia wypisuje się pół godziny wcześniej z pracy. Na Červenohorské sedlo mam trzydzieści kilka kilometrów. Parking od jakiegoś czasu jest płatny, ale wydatek 200 koron jakoś idzie wytrzymać. Po zaparkowaniu samochodu niezwłocznie ruszam na górę szlakiem koloru czerwonego.

