Pobudka !
Ale w nocy było zimno ! Masakra. Może nie tak jak trzeciego poranka, ale biorąc pod uwagę środek lata to te 10 stopni to jakieś nieporozumienie ! Wiatr na szczęście ustał i o poranku jest już ładna pogoda. I taka kolej rzeczy będzie już niemal do końca tej wyprawy. I tak właśnie powinno być bo do tej pory codziennie padało, a już wczorajszy dzień przelał czarę goryczy. Zawsze jestem mało przekonany gdy chciałbym jechać na wyprawę w kierunku zachodnim. Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że o stabilną ładną pogodę jest trudno. Wolę jednak bardziej południowe klimaty na rower. I właśnie w tamtym kierunku się udaję ! 😉
Ale właśnie wschodzi słoneczko i z tego się cieszę 😀













