Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moravica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moravica. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 kwietnia 2020

Slezská Harta, Budišov nad Budišovkou czyli pierwsze 200 km w 2020...... - 22.02.2020

Zapowiadają ładną i ciepłą sobotę, więc może by tak wyskoczyć gdzieś dalej ? Nic nowego ot by stuknęła pierwsza dwusetka w sezonie 😉 Jak to bywa nie mam konkretnego planu ot tak sobie pomyślałem, że wyskoczę gdzieś w okolice sztucznego zbiornika Slezská Harta na rzece Moravice. Reszta wyjdzie w praniu. O ile pogoda jest całkiem znośna to trochę nie trafili z wiatrem prognozując ją. Wieje...., wieje bardzo mocno, w dodatku z kierunku w którym na początku podążam. No nic...., najwyżej wiatr będzie pomagać gdy będę wracać pod wieczór 😉

Byłem świadom, że przed zachodem słońca nie wrócę do domu. W końcu to bardzo krótkie dni mamy. Inna sprawa, że mogłem jednak wcześniej zwlec się z wyra 😜

Lecę przez Zlate Hory do Vrbna pod Pradziadem. Mam więc trochę podjazdu na początek. Za to później będzie długi zjazd 😉


środa, 10 kwietnia 2019

Niski Jesionik czyli od Cvilina po Kružberk i dalej wzdłuż Moravicy ... - 17.03.2019

Pogoda coraz częściej zaczyna dopisywać na weekend, więc rzeczą oczywistą jest, że człowiek stara się to wykorzystać. Tylko w dalszym ciągu mam jeszcze problem z bardzo wczesnym wstawaniem 😉

Po takiej trochę nijakiej pogodowo sobocie przychodzi piękna i słoneczna niedziela. Przejrzystość powietrza też jest niezła. Tylko o poranku jest dość chłodno no ale przecież mamy dopiero połowę marca 😉 No i ten masakrycznie silny wiatr. Jednak na razie się nim nie przejmuję bo od rana to on raczej i będzie pomagać w jeździe aniżeli przeszkadzać 😋

wtorek, 6 czerwca 2017

Pograniczem w odwiedziny do uzdrowiska widmo... - 14.05.2017

Już dość sporo czasu minęło od ostatniej relacji na blogu z jakiegokolwiek wypadu rowerowego. Oczywiście takowe wycieczki były i to w dość dużej liczbie. Jednak nie wszystkie doczekają się zrelacjonowania na blogu bo i czasu coraz mniej i chęci niestety również :/

Coś jednak czasami będzie trzeba naskrobać ;)

W drugi weekend maja odbyło się VIII Spotkanie Sudeckie w Górach Opawskich. Skoro baza wypadowa znajdowała się w schronisku na stokach Biskupiej Kopy to wypadało mi się tam zjawić choć w jeden dzień ;) Za to na niedzielę miałem zaplanowany dłuższy wypad rowerowy. Nic konkretnego nie miałem sprecyzowanego. Zresztą obudziłem się dość późno, a jeszcze później się zrobilo zanim wyruszyłem w kierunku zachodnim. Widząc jednak, że tam się chmurzy zawracam i jadę jednak na wschód :D