W nocy wieje dość mocny i chłodny wiatr. Kilka razy z
tego powodu się budzę. W końcu przenoszę się na łąkę przy odciągach
nadajnika. Tutaj wiatr zupełnie nie jest odczuwalny. Po 3 horyzont zaczyna już jaśnieć. Rozkładam więc sprzęt...Przed wschodem słońca wykonuję bardzo dużo zdjęć bo widoczność o tej porze roku trafiła się wyjątkowo dobra :)