W końcu postanowiłem wybrać się w tym roku rowerem w Masyw Śnieżnika. Celem jest spędzenie nocy na najwyższym szczycie Sudetów Wschodnich po polskiej stronie, czyli na Śnieżniku. Przy okazji można zaliczyć zachód oraz wschód słońca ;) Dodatkowo u podnóża weekend ze znajomymi spędza Artur, z którym umawiam się na niedzielny poranek.
