Niemniej jednak trzeba się trochę poruszać. Nie wymyśliłem tym razem nic nowego ot wyskoczę na najbliższy szczyt czyli na Biskupią Kopę. Nie widzieli mnie tam już ponad miesiąc 😉 Kamerki pokazują, że jest inwersja. U mnie gęsta mgła, a wyżej świeci słońce. Podjazd klasyczny czyli od Jarnołtówka. Chcę udokumentować postępy w wycince drzewostanu...
Nasza Kopa zmienia się coraz bardziej. Okolice schroniska zupełnie łyse. Powstała tu też zupełnie nowa droga...

