W nocy nie szło spać tak było gorąco. Ciągle się budziłem i przewracałem z boku na bok. Tego dnia również szybko ruszam w drogę. Dziś już nie będzie tyle wrażeń i tak wiele widoków po drodze. Dodatkowo ma być krótkotrwałe załamanie pogody. Prognozują burze z intensywnymi opadami deszczu i gradem.
Początek dnia szybko jakoś mija. trasa jest nudna. Nie ma prawie żadnych osad ludzkich. Krajobraz stepowy. W miarę płaski. Dopiero przed Barban jest lekki zjazd. Małe zakupy w przydrożnym sklepie i wpadam na drogę krajową. Teraz ostry i szybki zjazd na poziom morza do doliny, którą płynie rzeka Raša. Odrobinę jazdy po płaskim i trzeba się trochę wspiąć do miasta Labin.
