Ostatniej nocy starego roku staramy się oszczędzać. Takie w każdym bądź razie mieliśmy zamiary. Nie wszystkim się to udało i np. w moim przypadku impreza skończyła się około drugiej w nocy ;)
Na ostatni dzień roku plan jest taki, że postaramy się ponownie dostać do Wetliny. Tym razem jedziemy jednak innym samochodem i inna osoba też jest za kółkiem. Nie jedziemy też najkrótszą znaną nam trasą do Brzegów Górnych tylko przez Ustrzyki Górne ponieważ samochód mógłby nie dać rady w coraz większych koleinach rozjeżdżonego śniegu na drodze.
Na przełęcz Wyżniańską udało się podjechać, więc byliśmy pełni nadziei, że i na Wyżną się uda. No i udało się ! Co prawda trochę było ciężko ale udało się. W sumie zjazd do Wetliny był bardziej trudny. Jakiś młody z WOPu szedł pieszo pod górę i informował żeby puszczać tych co podjeżdżają z dołu bo mają spore problemy. Na dole stoi kilkanaście samochodów oczekujących aż Straż graniczna ich puści pod górę.
- strona główna
- wycieczki rowerowe ▼
- wycieczki piesze ▼
- Dalekie Obserwacje ▼
Strony
piątek, 18 stycznia 2019
piątek, 11 stycznia 2019
Przedsylwestrowe Bieszczady - dzień 1 i 2 - 29-30.12.2018
Jest to już kolejny mój debiut w paśmie górskim, w którym jeszcze nie byłem. Bieszczady, bo o nich mowa były w planach już niemal od początku roku kiedy to postanowiliśmy z grupą znajomych, że kolejny Sylwester spędzimy na wschodnich rubieżach kraju. Skład personalny miał być dokładnie taki sam jak rok wcześniej na Szrenicy. Niestety ze względu na sprawy osobiste z wyjazdu zrezygnowali Karina z Przemkiem :(
Naszą bazą jest gospodarstwo agroturystyczne we wsi Chmiel. Z racji dużej odległości na miejsce docieramy o dość późnej godzinie. Jeszcze później kładziemy się spać. Następnego dnia mamy bardziej sprawy organizacyjne z naszym tu pobytem, więc nie będziemy musieli wcześnie wstawać ;)
Naszą bazą jest gospodarstwo agroturystyczne we wsi Chmiel. Z racji dużej odległości na miejsce docieramy o dość późnej godzinie. Jeszcze później kładziemy się spać. Następnego dnia mamy bardziej sprawy organizacyjne z naszym tu pobytem, więc nie będziemy musieli wcześnie wstawać ;)
Etykiety:
Bieszczady,
Brzegi Górne,
cerkiew,
Chatka Puchatka,
Chmiel,
CZNWGSN,
Lutowiska,
piesze wędrówki,
Polska,
Połonina Wetlińska,
ruiny,
Smolnik,
synagoga,
UNESCO,
zdjęcia z drona
wtorek, 8 stycznia 2019
Zimowy klasyk karkonoski - 16.12.2018
Prognozy na ten dzień nie były zbyt optymistyczne. To już dzień wcześniej miało być ładniej, a jak pisałem i co zresztą było widać na zdjęciach w poprzednim wpisie była przysłowiowa dupówa :/ Dlatego na niedzielę nie spodziewałem się żadnych fajerwerków....
Zamiar był taki by zdobyć tego dnia Śnieżkę. Nie ważne w jaki sposób, po prostu znaleźć się tam na szczycie. Wyjazd z Jeleniej Góry mamy pierwszym autobusem w kierunku Karpacza tj. jakoś po ósmej. Wyjeżdżamy za miasto i wówczas widzimy ja chmury się rozstępują i jest widoczny najwyższy szczyt Karkonoszy. Co jest, miała być byle jaka pogoda, a tu nagle okazuje się, że świeci słońce tam wysoko. Mam nadzieję, że takie warunki utrzymają się dłużej i dane będzie nam pospacerować w słońcu. I nie ważne, że aktualnie jest tam kilkanaście stopni poniżej zera, ważne że świeci słońce ;)
Zamiar był taki by zdobyć tego dnia Śnieżkę. Nie ważne w jaki sposób, po prostu znaleźć się tam na szczycie. Wyjazd z Jeleniej Góry mamy pierwszym autobusem w kierunku Karpacza tj. jakoś po ósmej. Wyjeżdżamy za miasto i wówczas widzimy ja chmury się rozstępują i jest widoczny najwyższy szczyt Karkonoszy. Co jest, miała być byle jaka pogoda, a tu nagle okazuje się, że świeci słońce tam wysoko. Mam nadzieję, że takie warunki utrzymają się dłużej i dane będzie nam pospacerować w słońcu. I nie ważne, że aktualnie jest tam kilkanaście stopni poniżej zera, ważne że świeci słońce ;)
sobota, 5 stycznia 2019
Görlitz, Zittau i Oybin - 15.12.2018
Dokładnie dwa lata temu wybraliśmy się ze Sławkiem do Niemiec pozwiedzać kilka tamtejszych miast. Nie wszystko wówczas udało się zrealizować z tego co zastało zaplanowane. Szkoda było wówczas nam, że nie dane było nam się przejechać kolejką wąskotorową z Zittau do Kurortu Oybin. Nic więc dziwnego, że na propozycję ponownego wyjazdu w tamte okolice byłem jak najbardziej za. Jednak tym razem nie uderzymy do Drezna tylko do Jeleniej Góry, która to będzie naszą bazą wypadową na nadchodzący weekend ;)
piątek, 28 grudnia 2018
Góry Stołowe - 11-12.11.2018
Nasi rządzący byli tak uprzejmi, że darowali obywatelom dzień wolny 12.11, więc będąc patriotami trzeba to w odpowiedni sposób wykorzystać. Ale nie, nie będziemy wałęsać się w narodową flagą ;)
Chłopaki wpadają na pomysł noclegu w schronisku na Szczelińcu Wielkim w Górach Stołowych. Fajnie ! Już od dawna planowałem zrobić tam nocną sesję foto pomiędzy skałami. Jest tylko jeden problem...., prognozy pogody są nieubłagane ponieważ przepowiadają całkowite zachmurzenie i silny wiatr :/
Chłopaki wpadają na pomysł noclegu w schronisku na Szczelińcu Wielkim w Górach Stołowych. Fajnie ! Już od dawna planowałem zrobić tam nocną sesję foto pomiędzy skałami. Jest tylko jeden problem...., prognozy pogody są nieubłagane ponieważ przepowiadają całkowite zachmurzenie i silny wiatr :/
Subskrybuj:
Posty (Atom)






