Kolejny rok mija i pora rozpocząć główny urlop w roku. Kolejny urlop spędzony na siodełku rowerowym i zwiedzaniu Europy ! W zeszłym roku objechałem Alpy dookoła, a więc trzeba wymyślić coś innego tym razem 😀 Sęk w tym, że nic nie wymyśliłem 😂 Zdecydowałem, że jadę na południe. Pomysł był na Chorwację i Czarnogórę, ale po godzinie jazdy od domu zmieniłem zdanie i zmieniłem kierunek z południowego na wschodni. Przynajmniej przez pierwsze dwa dni 😉 Tak to już u mnie bywa ostatnio .... 😂
Po dotarciu do przejścia granicznego w Trzebini decyduję o odbiciu na wschód w kierunku Raciborza..... Będę się kierować mniej uczęszczanymi drogami, choć dobrze mi znanymi. Oczywiście im dalej od domu tym więcej "nowego" dla mnie.




















































