Strony

sobota, 4 kwietnia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 13 - 31.07.2025 - Węgry

 Po bardzo dusznej nocy nastaje rześki poranek. W drogę ruszam skoro świt. Niestety, ale na początek dnia nie mam wyjścia i muszę jechać główną drogą. Za dnia nie jest tak źle jakby się mogło wydawać. Przynajmniej wszystko widać, a wypoczęty człowiek też inaczej się czuje w stresujących sytuacjach na drodze, a tych nigdy nie brakuje.

W miejscowości Dunaszekcső jest najbliższy prom. Przeczytałem informacje by nie liczyć tam na przeprawę przez Dunaj bo jest on niewielki i kursuje nieregularnie. Darowałem sobie i lecę dalej na północ. 

Na szczęście do miasta Baja mam już niedaleko. Tam jest most nad Dunajem. I co ważne jadę tam po wale gdzie wyznaczono szlak żółty. Trochę dziwne, że nie jest to żadna trasa rowerowa bo jest tu asfalcik.




sobota, 28 marca 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 12 - 30.07.2025 - Chorwacja

 Noc była dość niespokojna. Kilka razy w okolicy przetaczała się burza. U mnie padało, ale centrum burzy było za każdym razem po drugiej stronie Dunaju. O świcie jest już bardzo pogodnie, a wysoka temperatura powoduje, że po nocnych opadach dość szybko nie ma śladu.

W drogę ruszam możliwie szybko bo miejscówka jest dosłownie pomiędzy gospodarstwami. Już o świcie w okolicy widzę kilka osób na spacerze ze swoimi psami lub uprawiających poranny jogging. Początkowo jadę po wale wzdłuż miejscowości przylegających bezpośrednio do Nowego Sadu, ale z czasem opuszczam aglomerację i jadę po ścieżce rowerowej otoczonej tylko i wyłącznie naturą. 

Tak na wysokości miejscowości Celarevo zatrzymuję się na śniadanie.



wtorek, 17 marca 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 11 - 29.07.2025 - Przez Serbię.

 Dziś wstaję jeszcze szybciej niż poprzedniego dnia. Ruch na drodze, przy której śpię coraz większy. Jem śniadanie i układam plan dnia. Właściwie to wymyślam trasę na najbliższe kilka godzin. Mam zamiar odwiedzić dzisiaj stolicę Serbii - Belgrad. Muszę znaleźć najwygodniejszą trasę, którą tam dotrę.


piątek, 6 marca 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 10 - 28.07.2025 - Serbia.....

 Spokojna noc tym razem za mną. Nie powiem, ale ta miejscówka gdzie nocowałem była świetna !W nocy zanosiło się nawet na burzę bo grzmiało w okolicy, a echo z kanionu rzeki znacznie potęgowało jej odgłosy. Burza przeszła jednak gdzieś nad górami po północnej stronie. Nawet jeżeli by się napatoczyła w moje okolice to ja leżakowałem i tak pod wiatą 😉

Zbieram się do drogi skoro świt. Nie chcę by mnie ktokolwiek widział jak biwakowałem w tym miejscu 😛 



niedziela, 22 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 9 - 27.07.2025 - Kierunek Dunaj

 Po wieczornych nawałnicach nastała dość spokojna noc. Jednak o świcie obudziły mnie pomruki kolejnej burzy. Ta wczorajsza przyszła z północy, a teraz idzie kolejna od zachodu. Bardzo szybko zwijam biwak. To co z tego, że płachta biwakowa cała mokra i oblepiona liśćmi. Nie mam wyjścia i nie ma czasu by wszystko podeschło. Później czytałem, że te nawałnice w Rumunii powodowały występowanie powodzi błyskawicznych i wyrządzały ogromne szkody.

Ruszam w kierunku Târgu Jiu. Jest mokro. Ale budzi się w miarę ładny dzień. Wszędzie na drodze leżą połamane gałęzie po nawałnicy. Na szczęście burza jest powstrzymywana przez góry, które trzymają ją jak magnes.



piątek, 13 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 8 - 26.07.2025 - Przez Karpaty Południowe....

 Po raz kolejny wstaję przed wschodem słońca. Już o tej porze ścieżką rowerową spacerują ludzie ze swoimi czteronożnymi pupilami. Nie chcę by zwracali na mnie uwagę. Wygodnie się spało tym razem w rozwieszonym hamaku 😀

Startuję.... W pierwszym napotkanym sklepie robię spore zakupy. Dzisiaj czeka mnie bardzo wymagająca trasa. Zapasów wody muszę mieć sporo bo tutaj kiepsko będzie z możliwością uzupełnienia zapasów.


 
Już wiele lat temu postanowiłem, że przejadę tą trasę z Brezoi do Petrosani. To bagatela 110 kilometrów po górach gdzie dwukrotnie osiąga się wysokość niemal 1600 m n.p.m! Dzisiaj szykuje się mocno widokowa trasa. Przynajmniej mam taką nadzieję 😀

niedziela, 8 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 7 - 25.07.2025 - Transylwania.

 Budzi się kolejny upalny dzień. Szybko zbieram się do drogi. Jeszcze zanim całkiem się rozjaśni. Nocowałem w takim miejscu, że łatwo byłoby mnie dostrzec. Kolejna noc bez hamaka. Trochę twardawo było, ale co tam 😋


Po przejechaniu dosłownie kilkuset metrów zatrzymuję się w parku by w kulturalny sposób zjeść śniadanie na ławce. W sumie muszę zaraz odwiedzić jakiś sklep bo prowiantu niewiele miałem i byłem dalej głodny 😀
Za rzeką trafiam na Lidla i postanawiam od razu zrobić tam zakupy. Właśnie otwierają....

niedziela, 1 lutego 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 6 - 24.07.2025 - Wciąż na południe...

 Po spokojnej nocy nastaje pogodny dzień. Fajna miejscówka z ładnym widokiem na wschód słońca. To już kolejna podczas tej wyprawy 😀

Dzisiaj nie korzystałem z płachty biwakowej. Noc była na tyle ciepła, a ja znajdowałem się na tyle wysoko, że nie osiadała rosa. Okazało się też, że w pobliżu znajduje się bacówka bo o świcie było słychać owce. Ostatecznie to ze snu wybudziły mnie dwa spacerujące po pastwisku psy. Przeszły kilka metrów obok mnie, a ja wystraszony czekałem z gazem w ręku. Psy tylko zaszczekały i poszły dalej. Taka to właśnie psia natura.... Będą za tobą goniły gdy jedziesz rowerem bo to "potencjalna ofiara".


środa, 28 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 5 - 23.07.2025 - Rumunia.

 Ta noc w przeciwieństwie do poprzedniej była dość chłodna. Budzi się ładny dzień, a wszędzie osiadła rosa. Nie za bardzo chce mi się wychodzić ze śpiwora, ale nie mam wyjścia i po kilkunastu minutach wychodzę na zewnątrz zobaczyć okolicę. 

Nocowałem przy polnej drodze nad samą rzeką. Obok jakieś pozostałości starego mostu. Pod drugiej stronie rzeki znajdują się jakieś zbiorniki przemysłowe z osadami.


piątek, 23 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 4 - 22.07.2025 - Węgry i Rumunia.

Obudziłem się....  Ciepła ta noc była strasznie. Przeważnie jest tak, że wieczorem jest ciepło, a o poranku człowiek telepie się z zimna. Tym razem było inaczej. Nad ranem musiałem rozpiąć śpiwór tak mi było ciepło. Na szczęście komarów nie stwierdzono, a mogło być ciekawie bo to bardzo podmokłe tereny i dodatkowo bezpośrednia bliskość rzeki Cisa.
Na spokojnie zwijam hamak i gdy tylko wzeszło słońce ruszam w dalszą trasę.. Kierunek miasto Kisvarda.
Po wale przeciwpowodziowym ruszam w kierunku mostu na rzece Cisa. Ile to już razy przekraczałem ta rzekę to naprawdę trudno zliczyć. Myślę że będzie bliżej dwudziestu razy.







piątek, 16 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 3 - 21.07.2025 - Przez Słowację ku Węgrom....

 Noc była dość chłodna jak na tę porę roku. Za to wschód słońca mam genialny! Już dawno nie miałem takiego widoku o świcie podczas takiej dłuższej wyprawy. Tradycyjnie już siadam ze wzrokiem wbitym w mapę i próbuję wymyślić jak tu dzisiaj jechać. 





czwartek, 8 stycznia 2026

Eurotrip 2025 - Dzień 2 - 20.07.2025 - Kierunek Słowacja....

 Budzę się tuż przed wschodem słońca. To była przyjemnie ciepła noc. Jem na spokojnie śniadanie i oglądam spektakl budzącego się właśnie dnia. W międzyczasie zerkam na mapę, analizując ją i wybieram najbardziej optymalną na dzisiejszy dzień trasę.